nie, to nie takie proste. Ten człowiek nie może sie dowiedzieć, ze Krysia lub Marzena maja z tym coś wspólnego. Ten facet jest ich sąsiadem. Tam działkowicze i miejscowi żyją w symbiozie. Kiedy one wyjadą, na działkach mogą zdarzyć sie różne rzeczy. To nie są ogródki działkowe, tylko działki letniskowe, niektóre nawet z domami całorocznymi. Nie ma tam lamp i w nocy z zemsty można spokojnie zdewastować cały dom.