[B]Dzięki fundacji mamy tam zniżki. W przeciwnym wypadku wszystko kosztowało by drożej[/B]. Również koszty pobytu były by wyższe.
To jeszcze jest w trakcie rozmów... Jednak prawdopodobnie w niedzielę sunia zmieni dom u Gajowej na inny tymczas u studentki weterynarii o imieniu Natasza, pochodzącej ze Szwecji. Sunia w trakcie pobytu w lecznicy skradła jej serce i dziewczyna zaproponowała , że moze zostać bezpłatnym domem tymczasowym a jeśli wszystko pójdzie dobrze i dziewczyna da radę istnieje opcja, że może zostanie już z nią na zawsze. Rodzina w Szwecji tez już jest poinformowana. Mieli tam psa.Ze względu na barierę językową nie jest to wszystko proste. Odbyła się już rozmowa i wizyta w domu u dziewczyny. Póki co wszystko jest ok. Rozmowę odbyła osoba, która juz przeprowadzała takie wizyty. Natasza mieszka w wynajętym domu, wydaje sie być bardzo ciepłą i rozsądną osobą. Jako studentka weterynarii zapewni jej też właściwą pielęgnację. Właściciel zgadza się na psa. Dom jest porządnie ogrodzony a sunia jeśli będzie musiała zostać sama to nie na długo. Dziewczyna otrzymała umowę dotyczącą domu tymczasowego a i my będziemy to wszystko kontrolować. Krysia pokochała sunię i będzie ją odwiedzała.
[B]W dalszym ciągu jednak potrzebuje wsparcia na leczenie. [/B]
Pierwszy raz jestem w takiej sytuacji i trochę się boje jak to wszystko się uda. Szczegóły ustalamy ale dziewczyna mówi tylko po szwedzku i angielsku.