Jump to content
Dogomania

Ula_czarnuszka

Members
  • Posts

    782
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ula_czarnuszka

  1. [quote name='Sharona']CTR jest też masywniejszy i ma trochę inny rodzaj szaty :eviltong: Ale fakt - jest pięknie obrośnięty :loveu:[/QUOTE] Co do rodzaju szaty, to "w oryginale" CTR też miał mieć włos okrywowy twardy.. Takie było założenie i taki standard, ale jak sie do rasy przyłożyli hodowcy preferujący urodę nade wszystko, to teraz CTRów z twardym włosem jak na lekarstwo :diabloti: A olbrzymki idą chyba w tą samą stronę, widziałam na zdjęciu z wystawy w Jel.Górze (maj 2007) czarnego olbrzyma z kolumienkami na przednich łapach prawie takimi jak u czarnyszy. Poznałam, że sznaucer bo miał uszy cięte :evil_lol: Tu jest to zdjęcie [url]http://www.posejdon.net.pl/images/zoom/EVGRLU/jelenia_gora_2007_-_084.jpg[/url]
  2. [quote name='Sharona']Taaak :razz: Może jeszcze jakaś odmiana przerośniętych olbrzymów??? :razz: :evil_lol: I w ten oto sposób pula genetyczna rasy znacznie by się powiększyła ;) Ile sznaucerów by przybyło :evil_lol:[/quote] he,he już o tym pomyślano i wyhodowano czarnego teriera rosyjskiego :eviltong: Z wyglądu mega sznaucer olbrzym tyle, że pięknie obrośnięty:p
  3. [quote name='Erhan']Ja czasami, na szybko, też :lol:[/quote] I tu leży jeszcze jedna zaleta kolorowych frotek na grzywce:evil_lol:
  4. Wrzuciłam sznaucera do sznaucerzego wątku :shake: [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9459466#post9459466[/url]
  5. Stronkę odwiedziłyśmy, na co jest dowód w księdze gości:cool3: Czekamy na c.d. :p
  6. [quote name='Ayia']napewno jakies dostalas, ale nie te :evil_lol:[/quote] Czy to znaczy, że możemy liczyć jeszcze na inne zdjęcia?:cool3:
  7. Dziękujemy! :Rose: Kochana Kruszynka, jak miło oglądać go szczęśliwego :loveu:
  8. Oooo, Hookie się w Javorowym awatarku pojawił:loveu: Czekamy na więcej zdjęć.. Wiem, wiem, uciążliwi jesteśmy:eviltong:
  9. A może by w oczekiwaniu na filmik kilka zdjęć zamieścić? :cool3: Ciotki spragnione widoku rosnącej kluski:p
  10. Witaj, witaj ! Miło Cię znów widzieć/czytać :razz: Instrukcja wstawiania zdjęć krok po kroku jest tu: [url]http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=8359596&postcount=26[/url] Czekamy:lol:
  11. Wiele już na ten temat na Dogo było pisane :cool1: Rasowy=rodowodowy! Rodowodu, tak na marginesie, wcale nie musisz wyrabiać, możesz poprzestać na metryczce, którą wraz ze szczenięciem dostaniesz od hodowcy. Rodowodowy znaczy m.in. po sprawdzonych, przebadanych i ocenionych pod katem przydatności hodowlanej rodzicach. M.in. ważne są wpisane do rodowodu rodziców wyniki badań w kierunku dysplazji bioder (HD) i łokci (ED). Pokaż mi osobę rozmnażającą psy bez rodowodu, która takie badania profilaktycznie swojemu psu robiła:angryy: A dla ras olbrzymich to bardzo ważne... Niedawno w dziale "Hodowla" był rozstrzygany podobny dylemat. Dotyczył zakupu doga niemieckiego. Poradzono autorce wątku, by poszukała w hodowlach niewystawowego (a zatem tańszego) szczenięcia z jakąś nieznaczną wadą (np. umaszczenia), która jednak nie ma znaczenia dla zdrowia i przyszłego komfortu życia psa. Watek zakończył się zakupem takiego właśnie niewystawowego maluszka z rodowodem:loveu:
  12. [quote name='Baha']hej ja przez dluugi czas - jak wracalam do domu balam sie otworzyc drzwi;)i zobaczyc co tak dzis wykombinowala moja laleczka [/quote] Moja suka nie jest niufem a czarnym terierem rosyjskim (ale twórcy rasy użyli m.in. nowofunlandów :razz:) i też tak miałam:diabloti: To taka bardziej ogólno-psia przypadłość. Są jednak na to metody. Skoro Sally się uczy to znaczy, że ma wakacje, czyli 2 miesiące wolne dla psa :p Ja bym wzięła szczeniaka na wakacje właśnie, by móc go "udomowić"... Ponieważ jednak szkołę dawno skończyłam to po zabraniu Uli z hodowli wzięłam 3 tygodnie urlopu macierzyńskiego (zaplanowanego kwartał wcześniej i wpisanego do grafiku urlopów:eviltong:).
  13. Czytam ten wątek od jakiegoś czasu. W dorosłym życiu miałam dwie suki. Jedna, rottweilerka, już za TM, druga- czarny terier rosyjski, niespełna 3-letnia wciąż ze mną. Rottkę dostałam na Wigilię 1995 r. po bardzo niemiłym incydencie, po którym bałam się zostać sama w mieszkaniu, z dedykacją "wychowaj sobie obrońcę...". Wychowałam. Suka duża, silna. Uczyłam ją podstawowych komend sama w domu, na skórzanej obroży i szło nam nieźle. Najgorzej chodzenie przy nodze w obecności kotów :oops: Nie raz musiałam się drzewa przytrzymać... Zatem, gdy suka miała mniej-więcej rok poszłyśmy do szkoły. Oczywiście zaordynowano kolczatkę i pokazano jak używać. Po pierwszych zajęciach chciałam odpuścić, ale TZ stwierdził, że jak ja nie chcę to on będzie na tych zajęciach ćwiczył. Chodziłam zatem jako widz. Na naszej suce kolce użyte były kilka razy, ale nosiła je coś koło roku. Takie oszukane trochę (łańcuszek podwójny i 0,5 cm kolce...). Suka dojrzała, i przez całe swoje dorosłe życie chodziła na skórzanej obroży i była cudownym zrównoważonym towarzyszem, który kochał ludzi (z wyjątkiem takich, których ja się obawiałam np. pijanych facetów wieczorem na ulicy...). Znajomi i nieznajomi byli pod wrażeniem :cool3: Gdy po 10 wspólnie spędzonych latach odeszła, zdecydowaliśmy wziąć CTRa, też sukę. Jak poprzednio pracowałam ze szczeniakiem sama, na skórzanej obroży. Ponieważ przeprowadziliśmy się na wieś, na spacery chodziłyśmy na ogół bez smyczy do znudzenia ćwicząc przywołanie:cool3: W efekcie otrzymałam psa przyklejonego do nogi i dodatkowo żadnych problemów z ciągnięciem na smyczy:crazyeye: Byłam przekonana, że dostał mi się pies idealny... Do czasu. Gdy raz rzuciła się wieczorem na faceta, który coś do mnie mówił idąc w naszym kierunku. Byłam zdumiona. Posadziłam psa i przytrzymałam dodatkowo za brodę. Potem takie wyskoki zaczęły się powtarzać, najpierw tylko wieczorem a potem także w dzień. Oczywiście zaczęłam się zastanawiać nad kolcami (pies duży i silny)... ale w tym samym czasie (11 miesięcy) u suki zdiagnozowano wadę serca... a ja zaczęłam szukać alternatywy dla kolczatki, której w rezultacie Uli nigdy nie założyłam. Dużo czytałam, trafiłam na opisy szkolenia klikerowego i innych metod pozytywnych. Ula w marcu będzie miała 3 lata i już się nie rzuca na ludzi, a ja wiem, że dla niej komfortowa odległość na smyczy to 1 m i tego przestrzegam. Wiem, że nie będzie z nami długo i staram się zapewnić jej jak najlepsze życie, ograniczając stres. Teraz już wiem, że można się obejść bez kolczatki, nawet w przypadku dużego i silnego psa.
  14. [quote name='*hania']Maszynką można wymodelować sylwetkę tylko trzeba zmieniać ostrza :eviltong: Ostatnie zdanie mają zawsze nozyczki :lol:[/quote] Ja mam ruską terierkę, której nie wystawiam. Jest strzyżona 2- 3 razy w roku dość krótko, ale z zachowaniem czernyszowej linii. Maszynką na ok.0,5 cm robi sie zawsze końcówkę ucha, szyję, "lotnisko" na środku głowy, między uszami, wierzch kufy i tył nóg. Resztę zazwyczaj nożycami choć bywa, że długi włos z korpusa był zdejmowany maszynką, w kierunku "z włosem" Nie mam zdjęć w pozycji wystawowej, ale wstawię jakie mam:p Różne sposoby strzyżenia, ale Ula i tak ma formę czarnucha :eviltong: Jesienią [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img401.imageshack.us/img401/2305/ulajesienna0038br7.jpg[/IMG][/URL] i następną wiosną, tuż po strzyżeniu (na psim obozie -stąd ta chusta ;)) [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img401.imageshack.us/img401/6788/malenoweterytoriumir0.jpg[/IMG][/URL] Dwie różne techniki strzyżenia... Duża różnica?
  15. Lustrzane odbicie jest super :lol: I fryz chlopaki maja podobny :evil_lol:
  16. Witamy na forum nowych opiekunów Vicki vel Korka :loveu: A co do relacji i zdjęć - trzymamy za słowo:cool3:
  17. Widać, że łobuziara się zadomowiła :cool3: I dobrze jej w nowym domku :loveu:
  18. :multi::multi::multi: Czekamy na wieści z nowego domku! I na zdjęcia :cool3: A najlepiej to żeby się domek na dogo zalogował :eviltong:
  19. Wesołych Świąt dla czarnego duetu i ludzkiej rodzinki :tree1: Oczywiście niecierpliwie czekamy na informacje i zdjęcia od czasu do czasu :p
  20. Hmm, cierpliwości trza ...:p Spróbujemy :lol:
  21. I jak z potencjalnym domkiem? Jakieś nowiny?:razz:
  22. To trzymamy kciuki:mdrmed:
  23. To my też dołączmy do fanów malutkiej:p Miałam przez 10 lat rottkę, kochana zwierzyca z niej była:loveu: A szczeniak w tym wieku, i to zimą, potrzebuje człowieka i ciepłego, domowego kąta, a nie altany czy kotłowni...
  24. :multi::multi::multi::multi::multi: Cudnie! Czekamy na wieści z nowego domu i liczymy, że Erhan będzie kontynuował Platonowe opowieści w dziale "już w nowym domu" :razz::loveu:
  25. [quote name='SZPiLKA23'] Zapytaj weta czy jak na ten wiek szczeniak ma wszystkie potrzebne szczepienia :)[/quote] Po prostu weź książeczkę zdrowia w garść i odwiedź weta, który ma się opiekować smykiem:razz: A dalej - zgodnie z jego/jej wskazówkami :lol:
×
×
  • Create New...