no i jestem uziemiona,wczoraj wieczorem byłam na wybiegu ze Spajderem i wpadł tam rozwścieczony pit bull [IMG]http://www.owczarek.pl/forum/smileys/smiley7.gif[/IMG]bez smyczy[IMG]http://www.owczarek.pl/forum/smileys/smiley7.gif[/IMG],bez kagańca [IMG]http://www.owczarek.pl/forum/smileys/smiley7.gif[/IMG]bez właściciela,wszyscy właściciele psów szybko łapali swoje psiaki na smycz i znikali,biegnąc do swojego psa skręciłam nogę w kostce i leżę teraz z nogą na poduchach mam nadzieję że do poniedziałku przejdzie