-
Posts
3120 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Agnieszka Co.
-
Trzykolorowa Kaja po operacji odeszła za TM [*]
Agnieszka Co. replied to Agnieszka Co.'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ale nawet bardziej nieśmiałe pieski od Kajtusia znajdują w końcu domy - to często widać na dogomanii. Jemu też się domek należy. A osoba spokojna i cierpliwa napewno przełamie jego obawy. A gdy się go już przekona, że człowiek nie zawsze jest zły, zdobędzie się najwierniejszego i wdzięcznego przyjaciela. -
A to Kajtuś. Wspaniały, ale nieśmiały pies: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=3454746#post3454746[/URL]
-
Początkowo z powodu zamieszania myśleliśmy, że to pies - a to suczka!!! Trafiła do schroniska pod imieniem Azor i pracownik schroniska przedstawił ją nam jako psa, dopiero wczoraj pani kierownik mnie oświeciła. A z racji dłuższego i gęstego futerka trudno było zauważyć wcześniejszą pomyłkę. Suczka jest wysterylizowana, ale pani kierownik sceptycznie jest nastawiona do jej adopcji, z racji wieku i nieśmiałości. Choć podczas ostatnich odwiedzin w schronisku udało mi się przełamać jej dystans za pomocą psiej konserwy :lol: . Myślę, że jeśli ktoś chciałby sprawić aby suczka nie musiała tam zostać do końca swoich dni, to może uda mu się przełamać obawy Pani kierownik. A to wcześniejsze nasze informacje na temat Kaji, które poza płcią są nadal aktualne: W jednym z boksów w żywieckim schronisku znajduje się przystojny mały kundelek, który czeka na nowy dom. Ma przepiękną półdługą sierść o ciekawym kolorze. Na dom czeka już od dłuższego czasu, jak na razie bezskutecznie - myślę, że z powodu jego nieśmiałości. Gdy razem z HUND podeszłyśmy do krat boksu, jego współtowarzysz rzucił się poszczekując i popiskując na kraty dopominając się aby to właśnie jego zabrać ze schroniska a Kajtuś zdezorientowany tym całym zamieszaniem schował się za budę i z tamtąd nas obserwował. I tak jest za każdym razem - przychodzący ludzie zabierają kolejnych jego kumpli, którzy umieją się dopominać o swoje. A Kajtuś znowu zostaje sam i patrzy tymi swoimi przejmującymi smutkiem oczkami. Czy znajdzie się ktoś, kto da mu szansę? Ktoś kto doceni jego miły, subtelny charakter i pozwoli mu zamieszkać w swoim domu i sercu? Myślę, że to idealny pies dla samotnej osoby, lub ludzi spokojnych którzy dadzą mu czas na przystosowanie się do nowej sytuacji. On za cierpliwość na pewno odpłaci wielkim sercem i przywiązaniem. Prawda, że śliczny? Dodam, że jest naprawdę nieduży - ok 30 cm w kłębie, a pieski z żywieckiego schroniska są szczepione, odrobaczone, wysterylizowane i zaczipowane. Oby nie musiał już patrzeć jak kolejny szczęśliwy piesek idzie do nowego domu, a on zostaje. Niech teraz on będzie tym szczęśliwym.
-
Ja mam taką propozycję. Zbliża się Dzień Kobiet - poprośmy naszych panów, żeby zamiast na kwiatka wydali pieniążki na pomoc dla jakiegoś wybranego przez nas pieska (np. Kluska/Olinka/Hakera). Mnie bardziej będzie cieszył fakt, że piesek zdrowieje, niż że mi kwiatek więdnie w wazonie. Mój mąż miał zaległe walentynki z powodu choroby, więc już załatwiłam, że chcę na Hakera. A mąż ma wygodę, bo nawet nie musi wychodzić z domu, żeby mi sprawić radość.
-
Wklejam zdjęcia Dianusi. Trochę jakość marna, bo je powiększyłam: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img248.imageshack.us/img248/7834/diana1ia3.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img248.imageshack.us/img248/5240/diana2ua8.jpg[/IMG][/URL]
-
możesz przesłać do mnie: [email][email protected][/email]
-
[quote name='Hund']ok to super, że jest kilka chętnych do rozwieszania, trzeba jej jeszcze wydrukować , Aga mówiłaś żę jest jakiś wzór. Gdzie coś takiego można zobaczyć??[/quote] Tu jest plakacik, jaki zrobili krakowscy wolontariusze dla Pompona, obecnie Krakersa, którego wziełam do siebie. [URL="https://www.student.chemia.uj.edu.pl/%7Edcyktor/plakaty/Pompon%20szuka%20domu.doc"]plakat do sciagniecia[/URL] Wystarczy ściągnąć, przerobić na nasze pieski i drukować. Jeśli możecie pomóc w tworzeniu plakatów to bardzo proszę, bo u mnie z czasem bardzo krucho. Wykorzystać można teksty i zdjęcia z wątków naszych piesków. Myślę, że doberek najpilniejszy.
-
[quote name='Hund']Ogromne podziękowania dla Agnieszki Co, Aga pani kierownik była bardzo szczęśliwa. Dziękowała bardzo i długo a wszystko się Tobie należy więc powtarzam. Dzięki za nagłośnienie, aukcję i opiekę duchową nad Maksem. !!!! Aga życzę dalszych sukcesów!!!![/quote] Oj to nie tylko moja zasługa, to Jola go wypatrzyła w schronisku i założyła mu wątek. [B]Jolu, Aniu[/B]- Hund być może będzie się kontaktować. A co do wzięcia amstaffki - no cóż ja też miałabym ochotę pomóc nie tylko Krakersowi zwłaszcza jak widzę pieski moich ulubionych ras czyli collie i kundel miniaturowy. Pan widocznie lubi psy konkretne, a jeśli do tego ma czas i warunki - to wg mnie OK. Ja ostatnio rozmawiałam z panią kierownik na temat oceny potencjalnych nowych właścicieli psów, myślę że możemy być spokojni - pani kierownik "ma nosa". Fakt, że już kilka osób interesowało się Maxem, a go nie dostalo potwierdza moje słowa i oznacza, że ten Pan czymś zasłużył na zaufanie Pani kierownik. Trudno podważać taką decyzję. Ja z drugiej strony dobrze rozumiem Waszee obawy, ale gdyby nie podejmować takich decyzji to psów ze schronisk by nie ubywało.
-
Zywiecki Kapsel - Popatrz jak ładnie proszę! MA DOM!
Agnieszka Co. replied to Jola_K's topic in Już w nowym domu
Ale i tak szukamy dalej... -
[quote name='Agnieszka Co.']Maxiu ma za ścianą nową lokatorkę. Suczka ta, rasy amstaff (a może pitbull - nie znam się na tej grupie psów), pochodzi od tych samych "właścicieli" co wyciągnięty przez Hund ze schronu młody bulterier oraz sfotografowany przeze mnie w pustostanie pies. Ci ludzie prowadzili bardzo, bardzo pseudo hodowlę - nie pracowali, utrzymywali się między innymi ze zbierania złomu. Być może hodowla miała być dla nich źródłem utrzymania, a gdy przekonali się, że najczęściej do takiego interesu to się dokłada - zrezygnowali. Niejednikrotnie widywałam ich spacerujących z tą suczką na smyczy - myślę więc, że jej adopcja będzie możliwa. [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img292.imageshack.us/img292/1214/oovn3.jpg[/IMG][/URL][/quote] Ups....Z całego wrażenia i zamieszania przy oglądaniu i fotografowaniu psów popełniłam pomyłkę. To nie jest suczka tylko [B]pies.[/B] Dziś byłam na chwilę w schronisku i do tego pieska dołączyła jeszcze suczka tej samej rasy. Jest trochę drobniejsza niż pies i ma mniej białego a więcej rudego koloru. Oba psy są razem w jednym kojcu, zgodne. Gdy do nich zagadałam pomachały do mnie przyjaźnie ogonkami.