i takich piesków mi najbardziej szkoda, Moja mama ma foksteriera, jest u niej 8 lat a ile miał jak przyszedł do niej nie wiadomo.Jest żywym, zdrowym pieskiem uwielbiającym ruch. Mama mieszka na wsi , więc Puszek ma i dom i ogród. Jednak w domu przebywa bardzo mało, po prostu nie chce. mama ma 75 lat i czuje się coraz gorzej. Nadejdzie taki taki dzień że będę ją musieć zabrać do Krakowa - mieszkanie 47 m w którym nie widzę Puszka, nie wiem jak to będzie. Ma jeszcze kotka ,który rok temu też przyszedł do niej, Ale kotek mam nadzieję ze się przestawi.