całe popołudnie na działce- pieski bardzo zadowolone, nikt nie plewił, nie kopał tylko zajmował sie nimi.
Niestety ale chyba zabieg Pieska wet przesunie. Kupki maleństwa nie za ładne. apetyt ma wysmienity , bawi się, ale mnie się to nie podoba.
Po wizytach u weta tez była luźniejsze i mu przechodziło.
Chyba znów sie stresował wspólnym wyjazdem. Ale cały czas byłam z nim. On jest bardzo wrażliwy. jak by coś głośniej stuknęło zrywa się na baczność