Jump to content
Dogomania

wtatara

Members
  • Posts

    13359
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by wtatara

  1. Karola szczeniaki zostały zabrane przez gminę- nie zamarzły na działkach. W sumie szczeniaków było 13- była jeszcze jedna suka i 5 szczeniaków ,które były jej. Suke tę zabrały dziewczyny z Kielc. Nasza sunia jest taka wychudzona, od razu wet i koszty. Transport pokrywa ja , P. Jasia. Dostanę 50 zł od Cooronaj , na pewno się przydadzą. Dziękuję bardzo
  2. rozmawiałam z P. Jasią. Tragedia- szczeniąt nie ma. Znalazły matkę strasznie wychudzoną . Dziewczyny z Kielc jeszcze będą szukać .
  3. byle dojechały szczęśliwie a nadzieja podobno umiera ostatnia. Zrobiłyśmy wszystko co było możliwe. Być może ta pomoc dotrze za późno ale nie zawsze wszystko jest tak jakby się chciało
  4. myślałam o tym ale ja nie mam, nie mam samochodu , jeśli nawet by ktoś miał.Nawet nie wiem czy P. Jasia coś zabrała.Sama wiesz ze to wszystko było na zywioł.Spróbuje sie do niej dodzwonic- niestety nie odbiera.
  5. [COLOR=DarkRed][B]wyjazd około 9:30. Co do pieniędzy się nie martwcie. My to pokrywamy. Próbuję się dodzwonić do Andzi ale nie odbiera.Telefon do P. Jasi Maciejewskiej- 607 667 041 [/B][/COLOR]
  6. [quote name='maada']hej, wlasnie sie zarejestrowałam pierwszy raz na tym forum i trafiłam na ten wątek.. Czy potrzebny jest jeszcze transport z krakowa do kielc i z powrotem dla tych psiaków? Dajcie znać. Czekam na informację.[/quote] podaj może swój telefon- mam nadzieję że dziewczyny z kielc się odezwą
  7. tak , jak najbardziej.Wyjazd miał być jutro rano. Teraz to już nie będę dzwonić do tej Pani ale rano zadzwonię. [COLOR=Red][B]Dziewczyny z Kielc mamy transport[/B][/COLOR]
  8. ja już naprawdę nie mam pomysłu jak im pomóc
  9. [B]uwaga - [/B]myślę że to niegłupi pomysł. Pokrywamy paliwo i połączenia telefoniczne. Może jednak byście pojechały zobaczyć co się tam dzieje. Na działkę tę można wejść. Pani Jasia Was poprowadzi. [B] [COLOR=DarkRed]Proszę spróbujcie zorganizować wyjazd, jeśli to oczywiscie możliwe[/COLOR] [/B]
  10. [COLOR=DarkGreen][U][B]Pytanie do dziewczyn z Kielc.Pani Jsia mówi że z Kielc nie jest tak daleko.[/B][/U][/COLOR] Gdybyście mogły tam pojechać to P. Jasia telefonicznie by Was poprowadziła
  11. przy takim mrozie pieski na pewno już nie żyją. mam nadzieję że przeżyje mama i ten mały rudy piesek, który z nimi koczuje
  12. jaka ona jest duża, ile może ważyć
  13. Pani Jasia załamana, bezsilna, zresztą ja też.Gdyby nie ten cholerny wypadek byłabym tam na pewno. Pytałam P. Jasi jak jazda autobusem. Z krakowa dojeżdża sie jakoś 140 km, a potem chyba bus , czy co , w kazdym razie ona tak nie kursuje bo połączenie fatalne. Ona jest tam zawożona. Jak wyjeżdża to na całe lato. Bierze sunię, miała jeszcze kotkę, która teraz właśnie tam zmarła. Kotka miała 18 lat.
  14. Pani , która wie gdzie są pieski mieszka w krakowie
  15. potrzebne są wymiary bidy -bedzie miał kubraczek potrzebuję obwód szyi dł. od szyi do ogonka obwód pod przednimi i tylnymi łapkami- pilne http://www.dogomania.pl/threads/174971-Tragedia-w-kieleckim-Suka-i-8-szczeniAE-t-mrze-z-gA-odu-i-zimna-na-dziaA-kach proszę zobaczcie ten wątek co mam robić
  16. [COLOR=DarkRed][U][B]dziewczyny- facet się wycofał.[/B][/U] szukam jeszcze transportu na wątku transportowym. Mam teraz dość. chce mi się płakać z bezsilności [/COLOR]
  17. no to w Krakowie było - 10 i bardzo zimny wiatr
  18. na pewno będzie ta pani z Krakowa, kierowca i ktoś tam jeszcze.Pieski jadą do Krakowa, dlatego nikt wiecej się nie zmieści. Pieski pozostaną w Krakowie i bedziemy szukać im domków. w innym wypadku nie prosiłybyśmy o pomoc.Mam nadzieje że tam bedą i będą żyły. Szczeniaki chyba nie będa dużymi pieskami.Jest tam jeszcze z nimi piesek- może tatuś, taki brązowy nieduzy piesek
  19. tak sobota jest aktualna- kontakt do Pani Jasi mogę podać
  20. Asiu dzięki.Zaraz dzwonię do Pani Jasi . Teraz mam nadzieję że dotrzemy
  21. ja was rozumiem ale to zalezy od samochodu jeśli pojedzie ktos z pania Jasia w sobotę to OK. Moze byc tak ze nikt nie będzie mógł jechać w tym tygodniu z jej znajomych. gdyby udało nam sie kupić samochód do soboty to mógłby jechac mój mąż ale nie w sobotę. Mąż pracuje po 12 godz i z piątku na sobotę ma noc.Wraca o 7 rano i jedzie 170 km w jedną stronę po nieprzespanej nocy.Nie zgadzam się . Dopiero jedno przeszłam. Ja nie prowadzę.
  22. Pani Jasia była tam 2 tygodnie temu.Była u nich. Suniaprzeniosła maluchy z działki , gdzie nie mozna by było sie dostac, na taką działke , gdzie mozna łatwo wejsc. Pani Jasia zrobiła im posłanko u siebie z kocami ale pewnie nie poszła. z tymi maluchami była na gołej ziemi. ja nie moge o tym przestać mysleć. pani Jasia to starsza osoba o dobrym sercu. Na pewno pojedzie jak tylko bedziemy mieć samochód. Gdyby nie nasz wypadek nie byłoby problemu. Bardzo dziękuje wszystkim za zaangażowanie. Najlepsza niedziela. mam nadzieję ze sie uda nasz plan. Sunia jest tak do kolan, nie taka malutka, a pieski urodziły sie w paxdzierniku- mnie sie cos pomyliło, jak pisałam że wczesniej.
×
×
  • Create New...