To ja też się odezwę. Ja też mam alergię, wiedziałam to przy poprzednim psie, zresztą od małego mam na wszystko, jak dla mnie nie jest to zależne od rodzaju sierści, poprzedni był jamniolem z krótką sierścią, ten jest kudłaczem, ale objawy też są. Ja sie z tym pogodziłam, ale wiem, ze ciężko żyć z taką przypadłością. Jeśli piszesz, że akurat na nią mama ma uczulenie, to chyba mała wymówka, bo przy poprzednich Waszych psach też Twoja mama by miała objawy.
Według mnie te sunie(myslę też o Truśce) wymagają odpowiedzialnych ludzi, którzy z pełnym przekonaniem zapewnią im dom, wiedząc o ich przejściach. Praktycznie każdy kto weźmie psa ze schroniska ma problemy z sikaniem w domu, ja też przez to przeszłam, ale nie można mówić tu o złośliwości ze strony psa. Te suńki dopiero sie socjalizują.