niom, a ja chciałam starszego psa, bo nie wiem jak się moje losy potoczą, a żeby nie obciążac rodziny, no i mam starszego pana, w okolicach lat 10, i wydaje mi się, ze jego utrzymanie, plus weterynarz to nie sa astronomiczne sumy, bo nei choruje wcale często, bardziej bym się bała wziąść szczeniora z giełdy jak ludzie robią. Starszy pies to spokój wzgledny ze spacerami, można się z nim ułozyc, w domu śpi, nie wariuje za bardzo:evil_lol:ja juz nigdy bym młodzienca nie wzięła;) a kocha bardzo i posłuszny bardziej niż bym sama go wychowywała;)