-
Posts
11736 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by magda z.
-
ulv moja wetka mówiła, że jest nowy lek na prostatę, bo mój Bismarck też by go dostał, gdyby nie jego zachowanie, jest tańszy, ale też podaje się go psu w formie implantu
-
Cud się wydarzył....verdona juz w nowym kochającym domku
magda z. replied to lolka's topic in Już w nowym domu
a tymczasem do góry -
starsza BARBI po niesamowitej przemianie - zostaje u JoSi :)
magda z. replied to mru's topic in Już w nowym domu
[quote name='sleepingbyday']bo tu na dogo doświadczenie daje niektorym wiedze większa od jakiegos tam psiego internisty....[/quote] zgadzam się z Tobą, tzrymam kciuki za wszystkie zwierzaki -
od dzisiaj Bismarck ma implant, kosztował 150zł, ale najważniejsze aby chłopak czuł się dobrze, bo juz przeginał. Jak sobie poskładałam ostatnie jego wyczyny to szło to ku autodestrukcji, a ponieważ jest dużo przeciw jego kastracji, to implant był jedynym wyjściem. wczoraj demonstracyjnie obsikał po powrocie ze spaceru fotel w dużym pokoju, na łajanie odpowiadał machaniem ogona i miną co Ty chcesz. miarka sie przebrała, bo te dwa ostatnie warknięcia na mamę to chyba też budowa swojej pozycji w stadzie. moja mama jest miękka i jak ja wyjeżdzam to Bismarck ma rekompensatę, tzn sobie pozwala i w ten sposób chyba podbudowywał swoje męskie ego. spacery gdzie on chce, jedzenie pod nos, głaskanie non stop itp. ja nie ma na tyle czasu dla neigo, zresztą to duży pies i musi czuć respekt. no i jak ja wyjeżdzałam, to zawsze po powrocie było gorzej z sikaniem, ja obwiniałam mame, że nie chodzi z nim na tak dugie spacery jak ja, a to prostata była-testosteron w łepetynę walił Bismarcka:mad: mam nadzieję, ze to pomoże, bo jeszcze troche i mogłoby dojść do poważniejszych schorzeń, a ja już raz nowotwór przeżyłam u psa i oby nigdy więcej. teraz czekam na rezultaty, na razie i tak się uspokoił, bo stresik u weterynarz był-igła grubsza od tej od chipa
-
mój poprzedni pies-jamniol, dożył lat ponad 11, nowotwór nerki przerwał zywot, za panienkami latał, piszczał, gdy jakaś ulubiona kolezanka miała cieczkę potrafił nie jeść lub wymiotować, ale wszystko szło swoim rytmem. Bismarck-adoptowany pies z dogo, bardzo przestarszony na poczatku, dlatego go nie ciachałam, po ponad roku obudził się w nim zew natury, zaczęły sie problemy z gruczołem krokowym w czasie cieczek, potem problemy z sikaniem, az doszliśmy do prostaty. Od dziś ma implant powodujący na 6 miesięcy wyłączenie ośrodka w mózgu odpowiedzialnego ze popęd, nie hormony, ma być bezpiecznej. Chłopak ma już swoje lata-tak ok 11-brak danych szczegółowych, po uzgodnieniach z weterynarz było więcej minusów kastracji zabiegowej, z narkozą, dlatego zainwestowałam 150zł i powinnam przez pół roku mieć spokój. Podsumowując, wychowany od małego jamniol radził sobie z tym całkiem nieźle, a Bismarck po dojściu psychicznym do siebie miał wybuch "emocji" co doprowadziło uszczerbki na zdrowiu, zresztą Bismarck zaczął czuc się chyba przywódcą stada, gdy ja wyjeżdzałam, a on zostawał z mamą i moim małoletnim bratem-testosteron zaczął mu uderzać do głowy
-
od dzisiaj Bismarck ma już implant. Sytuacja poległa pogorszeniu-tzn jego zdrowie, chłopak przegiął ostatecznie wczoraj, gdy demonstracyjnie, pół godziny po powrocie ze spaceru, obsikał fotel, który stoi na środku dużego pokoju, na łajanie odpowiedział machaniem ogonka i miną pt no jak możesz, przecież to mój teren. poza tym już widać było, że go roznosi. kwestie praktycze-cena 150zł, igła duża, większa od tej do chipa, mój pies jest dość duży, skórę poprzez doświadczenia z psami i człowiekiem grubą, zniósł to dzielnie. w opisie jest mowa, że przez 14 dni może być obrzęk w tym miejscu, na razie nie ma, staram się też mu tam nie zaglądać, żeby nie zaczął się drapać.
-
Mały,sparaliżowany Lesio - MA DOMEK I CHODZI !!!!
magda z. replied to lolka's topic in Już w nowym domu
[quote name='lolka']ja chwilowo nic nie mówię bo zaczyna się bal :angryy: ...............jedno jest pewne Lesio zostanie u Margo cokolwiek by się działo[/quote] ambicja:shake:, a czy oni czytają dogo? bo ja to bym chyba najpeirw zaproponowała ze swojej strony zapłatę za te wszystkie wydatki jakie zostały poniesione za leczenie, a poza tym to powinni w schronie jakieś namiary w razie "w", zostawić zdjęcie, opis, cokolwiek, a teraz jak psiak chodzi i ma super dom, to po prostu nie wypada. Jak dla mnie to oni formalnie juz go porzucili wcześniej, no nie oszukujmy się, kto z prawdziwych włascicieli oddałby psa na dłużej w miejsce gdzie nie jest bezpieczny. a czy oni dadzą gwarancje że za miesiąc znowu go nie podrzucą do rodziny, widac maja łatwą rękę do tego, ja tego nie rozumiem, znam wiele osób z psami, są różne wydarzenia w życiu, ale nie można tak po prostu oddac psa i w niepewne ręcę. Łatwo jest przyznać się, gdy za nich inni tyle zrobili. to nie jest sytuacja, że pies uciekł i się zgubił, zostawili go i już. zresztą jak chcą udowodnić, ze to ich pies:roll: a foty super, naprawdę nie ten niuniek co jeszcze miesiąc temu:loveu: -
[quote name='magda z.'][quote name='magda z.'] [COLOR=red]15,50[/COLOR] od agatazielińska razem [COLOR=red][B]181,75[/B][/COLOR] [COLOR=black]i jak się spotkam z Maruda666 dostanę w łapkę 20zł za bluzki,[/COLOR][/quote] 11,00 od Alfa i Zuzia razem [B][COLOR=red]192,75[/COLOR][/B] [B][COLOR=#ff0000][/COLOR][/B] [COLOR=black]jak się ogranę to podczas weekendu postaram sie wystawić bazarki na ogólna skarpetę[/COLOR]
-
Cud się wydarzył....verdona juz w nowym kochającym domku
magda z. replied to lolka's topic in Już w nowym domu
pokazuj sie !!!!!!!! -
Mały,sparaliżowany Lesio - MA DOMEK I CHODZI !!!!
magda z. replied to lolka's topic in Już w nowym domu
najgorsze, że jakaś ambicja pewnie się kobiecie włączy, a czy oni mają jakieś papiery że Lesiu jest ich, bo on ma chipa czy cos takiego? W razie potrzeby musza chyba udowodnić, ze to ich pies, samo merdanie nie pomoże, zresztą dla mnie to teraz takie gadanie, pies jest mały, to nie trudno sobie z nim zycie we w-wiu ułozyć, ja w planach mam przeprowadzke z 30kg potworem i jakoś musi sie udać, a jestem sama, a oni są we dwójkę. zresztą odpowiedzialny własciciel nie oddaje psa na dłużej w mniej pewne ręce, w dużym mieście nawet ze spacerami można się ułożyć, albo komuś zapłacić -
Cud się wydarzył....verdona juz w nowym kochającym domku
magda z. replied to lolka's topic in Już w nowym domu
hopnę niuńkę;) -
Cud się wydarzył....verdona juz w nowym kochającym domku
magda z. replied to lolka's topic in Już w nowym domu
ja też Verdonę widzę;) ona chyba gabarytowo jak mój Bismarck-poręczne psy, nie za duże nie za małe:razz: -
Cud się wydarzył....verdona juz w nowym kochającym domku
magda z. replied to lolka's topic in Już w nowym domu
hop niuńka -
ja tez uważam, że eutanazja to jest rozwiązania, dwa lata temu pomagałam swojemu jamniolowi, miał wielki guz na nerce, nieoperacyjny. Moja wetka mi powiedziała, ze póki nie cierpi to żeby poczekać i do końca miałam nadzieję że sam zaśnie, ale musiałam mu ostatecznie pomóc. Nigdy bym nie pozwoliła psu konać w męczarniach, nie rozmumiem ludzi, którzy mówią, ze nie mieli odwagi, a pies się męczył przez kilka dni. Zresztą weterynarz, który przeprowadzał zabieg był bardzo kulturalny w tym wszystkim i na koniec powiedział mi, ze Cenzor już nie cierpi, wszystko wcześniej mi też opowiedział jak to będzie przebiegało i naprawdę on zasnął spokojnie
-
Mały,sparaliżowany Lesio - MA DOMEK I CHODZI !!!!
magda z. replied to lolka's topic in Już w nowym domu
no mały, nieźle:evil_lol: cudownie że tak się z nim udało -
Cud się wydarzył....verdona juz w nowym kochającym domku
magda z. replied to lolka's topic in Już w nowym domu
dobre foty, ona ma taką ładną buziuchnę -
[quote name='lolka']wbite w kącik czarne szczeniaczki to te haskopodobne co były o krok od śmierci na sznurku..........a wśród nich jest pekinowata niunia, ona bidulka ma już tak strasznie załzawione oczka........... jesoo a teraz jest temperatura minus10 .........koszmar, te psy tam zamarzają:placz: [IMG]http://images33.fotosik.pl/427/04438ac781738223med.jpg[/IMG] [IMG]http://images25.fotosik.pl/305/b1295a2887253ed7med.jpg[/IMG] [IMG]http://images27.fotosik.pl/305/b4bc4bc357e65d20med.jpg[/IMG][/quote] znalazłam te, ale pewnie teraz też były foty