Świątecznie pozdrawiamy:loveu:
mój psi żebrak wczoraj zjadł więcej ryby ode mnie. Jednak ta pierwsza Wigilia była z nim najspokojniejsza, teraz pies rozkłada się przez środek kuchni i lezy niewzruszony, można nad nim chodzić i tak sie nie ruszy:diabloti: a jak już poczuł rybę gotowaną na parze, to włączył taki ślinotok, kapało na zmianę, raz z jednej raz z drugiej strony;) Mina też żebracza, uszka postawione, nic nie było w stanie ich przyprowadzić do innej pozycji, oczy wielkie i wołające: No daj już wreszcie:cool1: Choinka w tym roku nie ma fachowego stojaka, bo się zagubił i w kance stoi, pies zaczepia bombki jak kociak:evil_lol: szturchnie nosem i czeka aż się będzie ruszała