dzięki, duży to jest, a coraz mniejszą wagę przykłada do uderzania w kogoś swoim ciałem, rano pakuje mi się do łóżka na mnie, kiedyś grzecznie stał i czekał na miejsce, teraz sam sobie je robi:mad: czasami zdarzają mu się "napady" na panie z reklamówkami, przecież jedzenie idzie:razz: no i wsadzania nosa w moje talerze też już jest na topie, bo zawsze coś może tam dla niego leży. aktualnie czekam na dwie maskotki z pozytywkami od lulki, ale będzie w domu zadyma. no i na jakąś sesję w plener muszę go zabrać