Jak tam Fryciunia - ciekawe czy poczuła różnicę jakościową?
W końcu pewnego pięknego dnia zasnęła w domu tymczasowym, a obudziła sie w stałym...
Żeby ona wiedziała, jakie ją właśnie szczęście spotkało... A jeśli nic nie wie i nic nie wyczuwała, to może lepiej, bo się nawet nie zdążyła zdenerwować obawą o przyszłość :evil_lol:
Współczujemy problemów z Zięciem (jakbyś dotychczasowych miała mało...).
Pozdrawiamy.