Jump to content
Dogomania

maciaszek

Members
  • Posts

    23614
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by maciaszek

  1. [quote name='mosii']z kotem bzdura, bzdura i jeszcze raz bzdura... moj kot jest agresywny i nie dalby sie nie zauwazyc:angryy:[/quote]Nie twierdzę, że Bono go nie zauważył, ale może po prostu czuł przed nim respekt (właśnie dlatego, że kot jest agresywny)? Nie wiem, nie siedzę w mózgu Bono. Być może znaczenie miało tu wiele innych czynników, które nawet nam do głowy nie przyszły. Nie mam pojęcia. Ale wiem, że mój pies, który kotów NIE CIERPI i jeśli je goni to po to, żeby dopaść i unicestwić, też miał w swoim życiu takie sytuacje, że koteczkom nic nie robił. A miał takie, że robił i to bardzo robił... :-(. Nikogo nie oskarżam, nie twierdzę, że ktoś mówi nieprawdę, nie byłam ani tu ani tu i nie wiem jak było. Wierze jednej i drugiej stronie, bo wiem, że argentyn potrafi być dr jekyll i mr hyde... Chciałabym tylko jakoś rozwiązać tą sytuację i to tak, żeby pies na tym wyszedł dobrze. Więc proszę bardzo bardzo - nie kłóćmy się, nie denerwujmy, wrzućmy na luz. [B]Jaco-placo[/B], wstrzymaj się chwilkę, ale numer zachowaj :). Do mnie też wczoraj ktoś dzwonił w spr. Bono. Może to ten sam człowiek? Powiesz jak zaczynał się jego numer? Na 608... [B]Madzia_a84[/B], dzięki za chęci i za odzew :loveu:. Numer już sobie zapisałam, na wszelki wypadek :).
  2. [quote name='jaco-placo']Ale kibel:crazyeye:.Maciaszek Poznań, Bono napewno nie odda do schronu?Mosii pisała ze takie stwierdzenie padło.[/quote]Padło chyba wiele nerwowych słów i pewnie w nerwach padł ten schron. Nie wiem, nie ja rozmawiałam, więc nie chcę się wtrącać. Ja natomiast rozmawiałam z panią z Poznania naprawdę długo i była to bardzo konkretna rozmowa. Pani zapewniła, że do końca następnego tygodnia nie ma problemu z pozostaniem Bono u nich. Państwo cały czas zastanawiają się nad pozostawieniem Bono i pogodzeniem jakoś zwierzaków, ale ja osobiście uważam, że to jest nie do zrobienia, a nawet jeśli się uda to ZAWSZE będzie ryzyko, że pies zapoluje na kota. W krakowskim domku też są koty, ale są warunki do rozdzielenia zwierząt, jest ogród i w najgorszym wypadku Bono może zamieszkać w kojcu (ale to, jak pisałam, ostateczność). Nic to, czekamy i trzymamy kciuki za Kraków. Żeby byli na tak i żeby wizyta przedadopcyjna (bo przecież oczywiście taka będzie, jeśli domek się zdecyduje) wypadła na tak!
  3. Ta sunia zamieszkała dziś w swoim domku stałym :multi:. Dziękujemy Biafro za dt :loveu:. A _Larze wielkie dzięki za pilotowanie suni, założenie wątku, znalezienie dt :loveu:! [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images32.fotosik.pl/441/c5f7af90a3683279med.jpg[/IMG][/URL] [B]_Laro[/B], wybaczysz mi, że nie zaktualizuję na razie allegro tu na wątku :oops:?
  4. :multi: :multi: :multi: BARDZO się cieszę !!!!!! [B]Biafro[/B], przeogromnie Ci dziękuję :loveu: :loveu: :loveu:
  5. Ufff.... Udało mi się wyrwać chwilę w pracy i uskutecznić kilka telefonów. Jestem po rozmowie z GoniąP, z panią z Poznania i z panem z Krakowa. Krótko i zwięźle mówiąc: Bono to typ kociego łowcy. Nie wiem dlaczego u mosii było inaczej - może kwestia innego charakteru kota mosii, może inne warunki bytowe, może coś mu się w główce przestawiło, a może jeszcze coś innego. Tak czy inaczej z opisu sytuacji psio-kocich ewidentnie wynika, że Bono ma zamiar polować na poznańskiego kota. A jak poluje to poluje i na nic nie zwraca uwagi. Dokładnie tak samo jak mój Bazyl... Znam to i dlatego śmiem sądzić, że do końca życia Bono będzie ryzyko, że kotka łowić będzie chciał :shake:. Rozmowa była miła, spokojna i rzeczowa. Stanęło na tym, że czekamy na decyzję państwa z Krakowa (zadzwoniłam do nich i przedstawiłam po krótce sytuację, żeby wiedzieli na czym stoją, ale jakoś ich to nie zraża... :hmmmm:). Jeśli zdecydują się na Bono, pies pojedzie do nich. Ustaliliśmy też, że na wyjazd do Krakowa będzie mógł poczekać u państwa z Poznania. W ogóle może u nich być, bez problemu, do końca następnego tygodnia. Jeśli państwo z Krakowa jednak się nie zdecydują to Bono i tak zostanie ten tydzień w Poznaniu a państwo będą obserwować rozwój wypadków (może coś się zmieni?). Jeśli będzie wyraźna poprawa Bono zostanie na stałe, jeśli nie będzie poprawy, wróci do hotelu u mosii. Czyli teraz czekamy na decyzję Krakowa. Wracam do pracy, ale w razie czego jestem na dogo. I pod telefonem (choć nie zawsze mogę odebrać): 605 788 166.
  6. [quote name='mosii']powiedziałam ze za zwrot kosztów pojade po Bono- pani nie zapłaci[/quote]Jaki to byłby koszt?
  7. Jestem po 3 rozmowach, między innymi z panią z Poznania. Niestety Rufusowa, Twój optymistyczny scenariusz raczej się nie sprawdzi... Bono po prostu poluje na kota. Nie wiadomo co by zrobił, gdyby go dopadł, ale z opisu sytuacji ewidentnie wynika, że Bono to typ łowcy. I do końca jego dni będzie ryzyko, że kotka... Wygląda na to, że jest pod tym względem taki sam jak Bazyl... Jak poluje to poluje i na nic nie zwraca uwagi. A tu macie spacerowy galop galop do pani :). [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images35.fotosik.pl/50/ed0ec6f776316131med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/50/c38c14ebd13c6999med.jpg[/IMG][/URL] z końcowym prawie zaryciem ;) [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images34.fotosik.pl/438/8686b0c8605ba48amed.jpg[/IMG][/URL]
  8. Działam. Może coś zdziałam. Oby... Na razie próbuję namierzyć madzia_a84. Poza tym znalazłam 2 hotele w Poznaniu: ul. Gorlicka 21, tel. (61) 872 66 17 ul. Krotoszyńska 5, tel. 601 74 34 63 Cholera, jest tylko jeden feler - jestem w pracy (do 22.00) i nie bardzo mogę dzwonić... Tylko jak załatwić kwestię płatności z takim nieznanym hotelem? :roll:
  9. [SIZE=2][COLOR=Black]nieaktualne, numer już mam...[/COLOR][/SIZE]
  10. Tengusia podsunęła mi pomysł, by skontaktować się z [URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/85931.html"]madzia_a84[/URL] z tego wątku: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/blue-znowu-na-rozstaju-drog-pomozcie-prosze-szukac-jej-nowego-domku-126705/index31.html[/URL] Magda jest z Poznania, dom sprawdzony (przez Donvitova i GonięP). Może ,ogłaby Bono przetrzymać kilka dni? Na razie napisałam do niej PW. Teraz szukam jej numeru telefonu. [B]Mosii[/B], podaj mi numer telefonu do tych ludzi z Poznania. I zatrzymaj na razie te 111,11 zł wpłacone na Oskara - mogą się przydać Bono.
  11. Dzięki za wsparcie :loveu:. [quote name='rufusowa']a co do kotow, to ja mysle ze jak sie go dobrze wprowadzi do stada - co zrobiła mosii, to nie będzie problemow...[/quote]No ja się tego właśnie boję. W końcu to instynkt... Może być tak, że przez pół roku będzie spokój, a poem nagle zapoluje na kota... Ech, te białasy :roll:. No nic, siedzę jak na szpilkach. Czekam na decyzję Poznania i Krakowa.
  12. [quote name='irenaka']Oczywiście, że tak. Jeżeli przelew już poszedł to poproszę o zwrot tych pieniędzy na konto nadawcy.[/quote]Dziewczyny, dziękuję :loveu:. Ale [B]wstrzymajcie się jeszcze chwilkę.[/B] Może nie będzie potrzeby odbierania Patosowi pieniędzy.
  13. [quote name='rwpb']Maciaszku, o trzeciej siedzisz i piszesz? Kynowiroza rozwinięta :evil_lol:[/quote]:evil_lol: No chyba tak... O czwartej leżałam i myślałam ;).
  14. http://www.rwpb.pl/atos/atos3374.jpg - Atos chyba bardzo lubi spać na plecach :loveu:.
  15. [quote name='Alicja'][FONT=Arial][COLOR=Red][B]:cool1:...cholerka ...czyli państwo przywożą Bonusia z powrotem .... szkoda [/B][/COLOR][/FONT][/quote]No właśnie nie wiadomo... Oficjalnie taka decyzja jeszcze tu nie padła. Czekam na wieści, żebym wiedziała co mam mówić ludziom z Krakowa. Dzwoniłam do mosii, ale zgłasza się sekretarka. [B]Agata51, Anettta[/B], dziękuję :loveu:. [B]Agaga21[/B], pamiętam o tych Niemczech, tylko nie wiem czy to wciąż aktualne. Poczekajmy, zobaczymy co się wyklaruje...
  16. [quote name='rufusowa']ojej...to na rączki do pani nie może :-([/quote]Ale na kolanka już tak, co zresztą jest uwiecznione, gdzieś tu na wątku :evil_lol:. Śmiecioszukacz ;). [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images50.fotosik.pl/50/d60ee61e62ec4d71.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/50/84571d68054d96fdmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images31.fotosik.pl/439/31f5cdd0842322f2med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images31.fotosik.pl/439/6844c31eee3a5959med.jpg[/IMG][/URL] Czasem tak sobie zapcha kaganiec, że już oddychać nie może, ale twardo szuka i grzebie dalej :evil_lol:. --------------------------------------------------------------------- Te białasy mnie wykończą... Miałam zrobić sobie kąpiel relaksującą, żeby odgonić stresy (a tych ostatnio sporo), poprawić nastrój. Miałam iść wcześniej spać... Miałam. Ale siedzę przed dogo i kombinuję. Argentyńczyk Bono wróci na 99,9% z nieudanej adopcji, bo mu się (głupkowi) zachciało koty atakować. Mimo, że wszystkie kocie testy przeszedł w hotelu bez zarzutu. W hotelu kotki kochał, w domu już nie :mad:. A miało być tak pięknie. Tak pięknie, że wszystkie pozostałe po Bono pieniądze rozdysponowałam na inne psie bidy... O ja głupia :oops:. Trzeba było poczekać jeszcze chwilę... Mam nauczkę na przyszłość i nie powiem, żebym się z tym dobrze czuła :shake:. Siedziałam i kombinowałam. Pies wróci, kasy nie ma, zainteresowania nim też żadnego, bo pies jest wiekowy, adopcja trudna, a ja jeszcze głupio porozdawałam pieniądze (choć z drugiej strony niegłupio, bo innym psiakom los się poprawi :)!). Drudzy państwo, którzy byli nim zainteresowani też mają koty. Poza tym, ponieważ Bono poszedł, zaproponowałam im inne psiaki. Ale mimo to napisałam do nich. Skończyło się na tym, że po 2 w nocy przeprowadziłam rozmowę telefoniczną z panem i jest światełko w tunelu. Trzymać kciuki proszę! Jutro wieczorem ma być decyzja. Chętni mogą śledzić rozwój wypadków na wątku Bono: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f85/bono-dog-argentynski-juz-w-nowym-domu-113483/index65.html"]http://www.dogomania.pl/forum/f85/bono-dog-argentynski-znowu-szuka-domu-113483/#post10392355[/URL] Sorrki za ten elaborat, ale musiałam się wygadać. A sprawa dotyczy białasa, więc w końcu w jakimś sensie jest w temacie ;). Proszę o MOCNE trzymanie kciuków! ---------------------------------------------------------------------- I gdzie tu jest sprawiedliwość na tym świecie? To ja się stresuję, mózg od myślenia w supeł mi się zwija, oczy ze zmęczenia się zamykają, a za moimi plecami.... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images26.fotosik.pl/323/f8e654bbd23bf651.jpg[/IMG][/URL]
  17. Słuchajcie, właśnie skończyłam rozmawiać z panem z Krakowa. Tak, tak - o tej porze :evil_lol:. Zostawiłam państwu na gg informację jak sprawa wygląda i pan odpisał, że jak chcę to mogę zadzwonić. Więc zadzwoniłam! Pojawiło się światełko w tunelu! Bono bardzo się państwu podoba. Pan bardzo chciałby go mieć. Będzie jutro rozmawiał z żoną (bo teraz pani śpi) i da mi pod wieczór znać jaką podjęli decyzję. Mówiłam, że Bono kotów jednak nie kocha, ale pan powiedział, że będzie z nim nad tym pracował. Że wcześniej miał bulmastiffa, który też nie lubił kotów i jakoś żyli. A przed bulmastiffem był jeszcze bernardyn, to tak na marginesie. Spytałam czy jest szansa na odizolowanie zwierzaków, gdyby jednak Bono był niereformowalny. Nie ma z tym problemu. Np. w ogrodzie jest buda, kojca nie ma, ale jego budowa to żaden problem. Z tym, że to byłaby ostateczność. Pana zdaniem (i słusznie :) ) pies powinien mieszkać w domu, więc będzie próbował nad kocim problemem z Bono pracować. Poprosiłam, żeby państwo się dobrze zastanowili, przemyśleli wszystkie za i przeciw, przetrawili temat. Jutro wieczorem decyzja. Czekamy. [B]Mosii[/B], czy mogłabyś się dokładnie dowiedzieć co się wydarzyło, jak to wyglądało? No i (najważniejsze) czy państwo są na 100% zdecydowani na oddanie psa. Żebyśmy wiedzieli na czym stoimy. Poza tym obiecałam panu z Krakowa, że dowiem się co i jak i dam mu znać. Proszę, podaj mi też numer telefonu do tych ludzi z Poznania. Tak na wszelki wypadek. P.S. Państwo z Krakowa zgadzają się oczywiście na wizytę przedadopcyjną i podpisanie umowy adopcyjnej.
  18. ...... nieaktualne, więc wykasowałam ....
  19. ...... nieaktualne, więc wykasowałam ....
  20. [quote name='mosii']Bardzo bym chciała aby GoniaP tam podskoczyła i zobaczyła co sie dzieje, moze doradziła cos pani......[/quote]GoniaP odpisała, że rozmawiała już z panią, że dupa to mało powiedziane, że Bono atakuje kota, a państwo nie mają warunków lokalowych, żeby go szkolić i przyzwyczajać stopniowo... :placz: [quote name='mosii']nic sie nie martwcie, zawsze mam miejsce dla psów które musza wrócic, na kaske tez w razie czego poczekam, to nie jest problem.[/quote]Jesteś kochana :loveu:. Ale ja i tak sobie pluję w gębę. Trzeba było poczekać kilka dni. Po cholerę się pospieszyłam z przelaniem tej kasy :shake:? [B] Mosii[/B], czy ewentualnie (jeśli Bono wróci do Ciebie) możemy zrobić tak, że te 111 zł, które przelałam na Oskara wróci na konto Bono? Możesz na razie tej kasy nie wydawać? Przepraszam za zamieszanie... To moja wina... Głupia jestem :-(. [B]ab-agnieszko[/B], czy w razie czego możemy nadal liczyć na wsparcie :oops:?
  21. [quote name='mosii']nie wiem jak to powiedzieć ale chyba dupa bedzie z tego :-([/quote]Cholera... :placz: Nawet mnie nie stresuj... [quote name='mosii']maciaszku popros prosze GosieP o pilna wizyte tam!!![/quote]Już do piszę do GoniP! Kurcze... może to jednorazowy wybryk (chociaż obawiam się, że po prostu argentyńczyk się w nim obudził...)? Cholera... za bardzo się pospieszyłam z radością i rozdysponowaniem pieniędzy... :placz: Co będzie jak Bono będzie musiał wrócić? Miałabyś dla niego miejsce? No i kasę trzeba by od początku zbierać (mam nauczkę...:wallbash:). A państwo z Krakowa też mają koty :shake:.
  22. [quote name='ANETTTA']Kasiu dzieki bardzo ......[/quote]Cała przyjemność po mojej stronie :).
×
×
  • Create New...