Moja koleżankka ma foksteriera. Ma dopiero 4,5 miesiąca. Od jakiegoś czasu pies zaczął się drapać i gryź do krwi. Weterynarz stwierdził że to dziedziczne i zaproponował uśpienie. Ojciec też ma takie coś, ale dostaje wapno i jest ok, a małemu wapno nic nie daje. Powiedziałam koleżance, żeby poszła jeszcze do innego weta. Czy wiecie czy jeszcze jest szansa? Da się to wyleczyć? Dodam że pies dostał serię zastrzyków, nic nie dały. A może wasze psy też miały takie kłopoty?