takie ataki szczekania i wycia ma też mój pies, jest wtedy strasznie pobudzony, szaleje i nawet robi pod siebie, wet mówi, że to są takie ataki padaczki, taki atak trwa kilka do kilkunastu minut, potem pies uspokaja się i wraca do fromy i jak gdyby nigdy nic :shake:
muszę tylko wtedy trzymać go na smyczy aby sobie krzywdy nie zrobił bo szaleje po całym mieszkaniu i dobija do wszystkie co jest na drodze, nie kontaktuje wogóle niczego :shake: