miałam przyjemność spędzić całe 2 dni z HOOKIM :) pojechaliśmy na Jurę wspinać się na skałkach. Hooki zmienił się bardzo. Rana zarasta futerkiem. Jest grubszy i puszysty. Niestety śpiewa!! ;( potrafi cały dzień wydawać takie dźwięki że uszy puchną :) poza tym kocha swojego pana :) jest o niego i jedzenie tak zazdrosny że zaatakował moje małe suczki :( które podeszły zbyt blisko Javora. Na szczęście w nocy nie śpiewał i minęła spokojnie. Javor tylko ,,narzekał,, że za dużo miejsca w namiocie zajmuje hahahaha a ja spokojnie razem z moimi spałam w śpiworku.
możecie być spokojne Javor opiekuje się nim dobrze:) piesek ma dużo ruchu.