Dzwoniłam do hotelu :) u Kaji dobrze :) jest spokojna , obserwuje ludzi i wszystko co się dzieje w okół z wielką uwagą . Nie przejawia agresji i pan powiedział że jest naprawdę ok. Załatwia się w boksie ale po 10 latach spędzonych w kojcu to normalne ;) Chętnie chodzi na spacery i ma apetyt. Kaju szkoda że nie mogę Cię zobaczyć...:( Trzymaj się dzielnie Aga przyjedzie!!!