Kajtuś pŁacze , zostrawiŁam go po spacerze w kojcu i przez godzinę jeszcze byŁam w lecznicy , podczas zabiegów, zastrzyków i sprzątania syszaŁam nieprzerwany ciągŁy pŁacz :(
Z Cygana się leje niczym z kranu, ma gŁodówkę, jest bez siŁ, kilka zastrzyków przyjąŁ ze spokojem. Nawet spacer mimo że bardzo krÓtki zmęczyŁ go :( waży zaledwie 8,50 kg :( skóra i kości. Nie jest dobrze :(
PO Kajtka nikt na razie :(
Na spacerku wybiegaŁ się z innymi psami :) zatopiŁ Łapki w bŁotku, poskakaŁ w wysokiej trawie :) zjadŁ paróweczkę na kolację od aganiechy :) dzięki Aga a teraz już smacznie śpi!!!
Paróweczki to on lubi :) dostaŁ od aganiechy i zajadaŁ z apetytem :) niestety tylko kawaeczek bo biegunka atakuje.
ByŁ dziś Cyganek na spacerku, obszczekaŁ wszystkich na swojej drodze, Maszunia uciekaŁa w popŁochu.Sari miaŁa go w 4 literach a Kajtkowi się oberwaŁo bo podszedŁ za daleko i dostaŁ ząbkami po tyŁeczku ;)