ja mam mieszane uczucia, sędziowała nas na poznańskiej światówce. w stosunku do młodszego psa (wówczas w młodzieży) b. niemiła, kostyczna i niezbyt obiektywna natomiast przy weteranie rozpływała się, była słodka jak miód (nie miał konkurencji z zagranicy tylko z Polski :razz:)
zachowywała się tak jakby jej jedynym celem było udowodnić Polakom jakie kiepskie mają psy ;/ w porównaniu z zagranicą....
jeszcze pozwolę sobie dodać, że rase wziął dobry znajomy pani sędziny....