Jesteśmy, jesteśmy. Zdjęcia zrobione, ale byłyśmy poza Łodzią, dajcie chwilkę.
Słuchajcie, same wiecie, widziałyście chyba niejednego jamnika w schronisku, zwłaszcza te starsze cierpią katusze.
One umierają ze smutku.
Problemy jakie ma jamniś wynikają z jego wieku, korekta i po wszystkim, tylko co dalej? One domu potrzebują. Nie za miesiąc, bo może być za późno, ale już teraz.
Niejeden jamnik trzymał się dobrze, a w ciągu kilku dni katastrofa, człowiek tylko patrzy kiedy ten dzień kryzysu nadejdzie.