Barry kojarzy mi sie z Bernardynem, tym legendarnym, co ratuje zycie czlowiekowi. Gdy patrze w jego oczy mam wrazenie, ze mowia do mnie wieki, ze madrosc jaka zgromadzil w sobie przez stulecia przemawia przez niego. A uparciuch czlowiek, nie rozumie i nie czuje tego. To jest najwiekszy dramat Barego, przemawia do swojej milosci czlowieka, a ten gluchy i slepy.