-
Posts
6623 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by basia0607
-
Elbląg - zagłodzona i pobita Dusza - w domu jak marzenie!
basia0607 replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
Witka już je dostała. -
Elbląg - zagłodzona i pobita Dusza - w domu jak marzenie!
basia0607 replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
Co mam zrobić , moje filmiki są za duże ? -
Elbląg - zagłodzona i pobita Dusza - w domu jak marzenie!
basia0607 replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
Witka, rudy aniele , wysyłam do Ciebie 2 filmiki , dlugo się zapisują ! -
Elbląg - zagłodzona i pobita Dusza - w domu jak marzenie!
basia0607 replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
Duszka żyje, ma ogromną wole walki. Mam nagrany przed chwilą filmik, komu mogę przeslać aby wstawił na wątek ? -
Elbląg - zagłodzona i pobita Dusza - w domu jak marzenie!
basia0607 replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
Sunia nadal żyje chociaż życie tylko się tli. Ktoś ją pobił i pozostawił aby skonała, dlatego zrobimy wszystko aby ja uratować i znależc dobry dom. Dobrze, że Aga ją zawiozła do naszej wetki bo każdy inny lekarz kazał by ją uśpić. Sunia ma peknięte powłoki brzuszne przez które wylały się jelita. Do tego ma oczopłąs i odruchy nerwowe. Gdy do mnie dotarła myślalam, że jest w agonii ale Dusza ma ogromną wolę życia, zaczęła podnosić glowę i próbuje wstawać ale utrzymuje sie na łapach bardzo krótko i pada. Obłożyłam ją kocami aby sie na potłukła .Kilka godz. temu miała szczękościsk, nie reagowała ale przed chwilą przełkneła kilka łyków karmy rozmąconej w mleku. Wierzę, że jej się uda ! Nabierze sił i przeżyje operację. -
Fundacja Boksery w Potrzebie - maleńki Bimber potrzebuje pomocy!
basia0607 replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
Co z psiną, macie fundusze na leczenie i operację łapki ? -
Fundacja Boksery w Potrzebie - maleńki Bimber potrzebuje pomocy!
basia0607 replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
Uf.............. -
[quote name='Charly']o co chodzi? coś mnie ominęło?;)[/QUOTE] Nie Ola, nic Cię nie omineło, ja po prostu jestem pamiętliwa, poza tym Bolek to dobry kęsek dla nieuczciwych ludzi , sama wiesz ilu chętnych na niego odprawialiśmy z kwitkiem. Taka daleka adopcja musi być przeprowadzona przez osoby mające w tym temacie wiedzę, oraz przez znawcę tej rasy. Nie chcę aby potem zarzucono nam błędy !!! Ramzes też był u pierwszych adoptujących go kochany a potem oddany w pierwsze wyciagnięte ręce. Oddany bo się znudził .
-
Fundacja Boksery w Potrzebie - maleńki Bimber potrzebuje pomocy!
basia0607 replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
Tylko nie to !!!! To jeszcze dziecko. -
Ast ze zdjęcia, ma 8 lat ale nie wyglada na tyle. Był kochany i rozpieszczany przez swojego pana. Pan sie rozchorował , być może już nie żyje. Rodzina nie chciała sie nim zająć.Pies znalazł się boksie. Czeka na pana, płacze wpatrzony w dal. Z naszych obserwacji jest łagodny dla ludzi i innych psów. Na spacerze nie ciągnie, słucha , jest dobrze ułożony. Boimy sie o jego psychikę bo długo w tych warunkach spokojny nie będzie. Pon ze zdjęcia to babeczka.
-
Na dogo wchodzę niezbyt często i nie mam czasu czytać całego wątku "wiedżmy". Nadal oferuję dom dla kóz, jeżeli nadal szukają opieki.
-
[quote name='AgaiTheta']Zobaczcie, jakoś mnie to wzruszyło: [url]http://www.youtube.com/watch?v=9b3u86K3cJ0&feature=player_embedded[/url] Może ten dziecięcy głos, nie wiem...[/QUOTE] Tak ,tak, to na pewno dziecięcy głos, zwłaszcza, że mamy "schroniskowe dziecko" .Wczoraj pracował z nami. Praca szła marnie ale za to było bardzo wesoło .
-
Jako jedyna osoba z zewnątrz byłam przy karmieniu tych psów .. Dużo psów w boksach i 3 nieduże naczynia z karmą (nasypną do połowy). Nerwówka, psy sie zrywają , te leżace również. jednak do misek dochodza tylko te najsilniejsze, karma znika migiem. Dosypywałam jej 3-krotnie, sytuacja ta sama. Psy, nie dopuszczają innych, gryza te, ktore probują zblizyc sie do misek. W innym boksie ponad 20 psow, jedna skrzynka w ktorej nasypano karmy, też niepelna. Psy walczą o miejsce przy niej, ustawiły sie cisno ale i tak inne sie nie zmieszczą. każde ziarenko karmy wyszukiwane jest w słomie. Inny duży pies usilnie probowal dosiegnąć łapą karme, która mi sie wysypała poza boksem, było tam kilka "groszków" ale on to zobaczył, wyciagal łapę na calej dlugości. Podeszlam do weta powiat, spytalam 'Czy pan to widzi?" dosypuje im karmy juz 3 raz . Uslyszalam odpowiedż"lepiej psu dać mniej karmy bo nadmiar może zaszkodzić " Inną sprawa jest stan psychiczny psów. Wyciągne z boksu robiły pod siebie. 2 załatywiły sie słomą.
-
Jako jedyna osoba z zwenątrz byłam przy karmieniu tych psów i wtedy nie wytrzymałam , łzy mi same pociekly. Duzo psów w boksach i 3 nieduże naczynia z karmą (nasypaą do połowy).Nerwówka, psy sie zrywają , te leżace również. jednak do misek dochodza tylko te najsilniejsze, karma znika migiem. Dosypywalam jej 3-krotnie, sytuacja ta sama. Psy, nie dopuszczaja innych, gryza te, ktore probują zblizyc sie do misek. W innym boksie ponad 20 psow, jedna skrzynka w ktorej nasypano karmy, też niepelna. Psy walczą o miejsce przy niej, ustawiły sie cisno ale i tak inne sie nie zmieszczą. każde ziarenko karmy wyszukiwane jest w słomie. Inny duży pies usilnie probowal dosiegnąć łapą karme, która mi sie wysypała poza boksem, było tam kilka "groszków" ale on to zobaczył, wyciagal łapę na calej dlugości. Podeszlam do weta powiat, spytalam 'Czy pan to widzi?" dosypuje im karmy juz 3 raz . Uslyszalam odpowiedż"lepiej psu dać mniej karmy bo nadmiar może zaszkodzić " Inną sprawa jest stan psychiczny psów. Wyciągne z boksu robiły pod siebie. 2 załatywiły sie słomą.
-
Matko kochana . Gdzie to jest ?