Jump to content
Dogomania

basia0607

Members
  • Posts

    6623
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by basia0607

  1. Nie martw sie,mój mąż jest strażnikiem miejskim ,wszystko jest pod kontrolą.W takich mieścinach jak moje wszyscy o wszystkich ,wiedzą ja jestem tu dobrze znana ,gdyby coś się działo wiedziałabym pierwsza. A sunia jest pod szczególną ochroną.Gdy mój Parys nawieje(zdaża mu się to od czasu do czasu),zaras jest akcja i jadę po niego,tu się nic nie ukryje. Jutro razpowiem gdzie się da ,że sunia jedzie do nowego domu.
  2. Możesz być spokojna,nie jest agresywna,wokół jej przewija się dużo obcych ludzi i jest przyzwyczajona do rożnych twarzy.Ona chodzi sama po mieście,ponieważ suszarnia w której mieszka nie jest zamykana .Wiem,że gdy miała szczeniaki potrawiła warczeć na obcych, a ludzie jak to ludzie narobili rabanu do straży miejskiej ,że jest niebezpieczny pies(ja od nich się dowiedziałam).To i tak cud ,że nikogo nie pogryzła jak jej szczeniaki brał ,oglądał kto chciał.Myślę,że inna suka by na to nie pozwoliła.Sunia moich siąsiadów przez kilka pierwszych dni nie pozwoliła nawet swoim dotykać piesków.Gaja idzie do każdego kto jest dla niej dobry.
  3. Byłam u Gaji,pani kóra się nią opiekuje bardzo się ucieszyła, że suczka ma dom.dziękowała mi tak bardzo ,aż czułam się nieswojo.Ta pani naprawdę ją pokochala i dużo dla niej i jej maluchów zrobiła.Sama jest niepełnosprawna,ma już sunię,mieszka w małym mieszkaniu i myślę że w innej sytuacji Gaja by została u niej. Obiecała przygotować wszystko co jest potrzebne psu po sterylizacji.Nie wiem jak Gaja zareaguje na samochód,na zabieg zawiozę ją swoim autem , muszę zapoznać ją z samochodem,żebyście w drodze nie mieli kłopotów.
  4. Bardzo mi się podoba to imię .Niesie ono ze sobą ogromną mądrość i bezgraniczne zaufanie.Chociaż moja Gaja była owczarkiem belgijskim do sunieczki ono też pasuje.Od jutra będziemy ją tak nazywać ! Gaja to w mitologii greckiej ziemia matka .Jutro pojadę do pani , która się nią opiekuje i powiem niech się nie martwi co z nią będzie ,bo ona już ma dom. Pojadę też do weterynarza omówić sprawę sterylizacji.
  5. Z wielką radością inormuję,że Sonya zdecydowała się na sunię.Sunia będzie mieszkała w eleganckiej budzie ,kóra będzie robiona pod jej wymiary.Większego luksusu chyba sobie nie wymarzyła.Zanim pojedzie do nowego domu minie trochę czasu ,ale to dobrze bo zdążymy ją wysterylizować. O jej dziejach będę informowała na forum. Teraz biorę się za koty,bo urodziły się w blokowisku , już same chodzą i przeszkadzają mieszkańcom.
  6. Soniu ja Cię nie namawiam ! to było pisane ogólnie.Sprawa wyboru psa jest decyzją na lata i trzeba to dobrze przemyśleć.Ja też bym chciała żeby sunia znalazła juz dom docelowy. Mówią ,że pośpiech jest złym doradcą,więc nie spieszmy się !
  7. Sonya mnie zapytała czy sunia nie jest grożna. Ma prawo tak sądzić,ponieważ wygląda na ostrą.Są przypadki,że psy adoptowane ogromnie pragną kontaktu z człowiekiem i praktycznie nie można się od nich opędzić,ale są i takie które nieufnie patrzą i nie wiadomo co myślą.Po śmierci mojej Gaji,którą wzięłam z ulicy zapragnęłam durgiego psa,ponieważ wybudowaliśmy dom.Mamy jamniczkę,ale jest tak uczłowieczona,że nie myślimy o niej jak o psie.Mówię o niej sroczka albo gęś wyścigowa bo wszystko chce wiedzieć pierwsza i wszędzie jej pełno. Mój wybór padł na Colie.Nie chciałam psa z hodowli,ale niczyjego,ktoremu uratowałabym życie.Niby były colaki w schroniskach,ale to teoria.Szukałam miesiąc i niby był ale zawsze coś wynikało,że nie mogłam go mieć.Teraz już wiem że w schroniskach handlują rasowymi psami,a jeden pan uczciwie mnie spytał "ile on jest wart dla pani ?".Jadąc przez Polskę zobaczyłam coś co wygladało na Colie,na wsi za stodołą przy budzie. NIe zatrzymałam się bo jechałam z mężem po Colie z ogłoszenia-do Suchej Beskidzkiej.Na miejscu okazało się,że pies nie jest wcale podobny do Colie.Chciałam panią która go oddawała udusić,ale szczebiocącym glosikiem dodała ,,,,,,,,,ze może on Colie nie jes, ale duszę ma Colie.Mój mąż był szczęśliwy,że tego psa nie wziełam,bo myślał że jestem w takiej desperacji że obojętne mi co boirę(on nie chciał drugiego psa,ale wiecie jak baba się uprze).A ja nie dałam za wygraną.Pamietalam ,że coś jest na lańcuchu za stodołą podobnego do Colie.Jak się okazało był to 2-u letni Colie.Stał w błocie po brzuch ,przy za małej dla takiego psa budzie.Ludzie okazali się mili,wiedzieli,że to nie jest miejsce dla takiego psa.Dostali go od rodziny,a ta kupilla go w Warszawie.Wiozłam na tylnym siedzieniu śmierdzącego,obłoconego psa,a na kolanach w pudelku małe rasowe kurki,Które też ratowałam przed lisem.Pies był bardzo nędzny,nieufny i co rusz pokazywał mi zęby,a tu trzeba go wykąpać i odciąć to co wisi pod ogonem.Ubrałam mu kaganiec wsadziłam do wanny i bardzo długo prałam,pies po kąpieli wskoczył na łóżo i reszta błota tam została.Nazwałam go Parys,ale nikomu nie przyznawałam się,że sie go boję.Czesałam też go w kagańcu bo szczerzył na mnie zęby.Gdy przyszła moja siostra z mężem i chcieli go pogłaskać złapał ich za rękę ,nie odgryzł,ale i tak bylo nieprzyjemnie,bo wyszli i powiedzieli,że wziełam ludojada.Od tego czasu upłyneło 2-a lata.Parys jest cudowny,dotarliśmy się ,pokochali.Jest prawdziwym stróżem,rozumie wszystko.Wychował małą jamniczkę a koty wyjadają mu z miski. Przepraszam,że tak się rozpisałam,ale o zwierzętach mogę pisać godzinami.Postaram się o fotki moich zwierząt,poznacie je sami. P.s.Nawet największą bestie można obłaskawić,tylko trzeba robić to z głową.
  8. NIe pisałam nigdy na gg nawet nie wiem jak się ten program instaluje. Możemy też rozmawiać przez pocztę,wychodzi mi to znacznie lepiej! CO do suni to dowiem się wszystkiego co Cię interesuje. Ona obecnie znzjduje się w piwnicy bloku mieszkalnego na drugim końcu miasta(miasteczka),Pani która ją karmi ma też sukę dowiem się jak się tolerowały .Załatwiłam z władzami miasta że nie odwiązą jej do schroniska,więc nie jest to sprawa b.pilna. Jeżeli chcesz możemy ją wysterylizowaĆ na nasz koszt.Soniu a może TY byś przyjechała do mnie ? Dzisiaj będę przy internecie wieczorem !
  9. Dzisiaj spotkała mnie miła niespodzianka. W pracy odwiedzili mnie ludzie,którzy wzieli szczeniaka od suni(tego ze zdjęcia).Byli z nim u lekarza na podstawowych szczepieniach. Maluch spał w samochodzie na siedzieniu i za bardzo nie reagował na moje pieszczoty.Albo był bardzo senny albo za dużo wrażeń jak na jeden dzień. Piesek jest w domu,ale pózniej pójdzie do kojca.Na pewno wyrośnie na dużego psa . Kojec będzie wydezynfekowany po poprzednim psie i już jest wylana nowa podłoga , ale ja i tak pojadę z koleżanką (która ma też chopla na punkcie psów)w opdwiedziny.
  10. Z radością przeczytałam Twoją wiadomość. Sunia spełnia w 100% Twoje wymagania.Wygląda na grożną ale widziąłam jak domaga się pieszczot od pani,która ją karmi.Zresztą sama widzisz jej oczy,mądre i kochające.Moja ukochana Gaja patrzyla tak samo,też wziełam ją z ulicy .Nie wiem jak sunia reaguje na koty i inne psy,ale moge się dowiedzieć. Wedlug mnie sunia może mnieć 2 lata,na pewno nie jest w sędziwym wieku. Czy TY Sonyu jesteś z Poznania ? ,Nad transportem suni można pomyśleć,w końcu to nie zagranica. Dla chcącego nie ma nic trudnego. Dla szalonych kobietek to następne wyzwanie.
  11. Znam kaukazy,nie wydaje mi się aby nim była. Bardziej przypomina Cane COrso,ale to z kopiownymi uszmi i ogonem. Sunia ma charakterystycznie obciete uszy,prawie przy samej głowie, ktoś liczył na rasowego psa.Jest niższa od kaukaza i ma krótką dość ostrą sierść. Kończę ,bo lecę do pracy! Może póżniej pogadamy. Do jakiejKasi mam napisać?
  12. Slicznie dziękuję,za zdjęcia! wysyłałam je do kilku osób więc nie wiedziałam komu mam dziękować. Chciałabym jaszcze,aby ukazały się na stronie "Zwierzę też człowiek'.Całuski i papatki!!!
  13. Jestem w szoku udalo mi się wysłać zdjęcia !!! Czy to Tobie Martadelko mam dziękować! Czy widzicie te oczy? ile miłości z nich można wyczytać ? Ten barak to miejsce gdzie się oszczeniła.gdy padał deszcz woda zalewała ich domek,ja o tym dowiedziałam się póżniej nie moglam wcześniej jej pomóc. A jak Wam się podoba synek, za dwa tygodnie pojadę w odwiedziny do niego to zdam relacje.Proszę Cię Marto wklej te fotki również w Muratorze.Nie macie pojęcia jaka jestem z siebie dumna.
  14. Komu mogę wysłać fotki suni na prywatny adres ?,bo inaczej się nie da, Siostrzenica nie mogła przyjść. A propos! nie myślcie, ze ja jestem babunią z laseczką , chodzę w skosach i chciałam kupić sobie motor ,ale przymierzyłam kask ,wygłądam fatalnie !! i pozostało tylko auto. Planujemy wystąpić w naszym radio w sprawie opieki nad zwierzętami i ochronie ich praw. Może do kogoś nasz apel dotrze. Czytając forum włosy na głowie stają dęba,spać nie można ,ile jest psich tragedii. Ludzie mają większe problemy niż ja,psy kaleczone ,gwałcone.Dobrze że daleko o demnie bo nie ręczę za siebie.
  15. Przed chwilą była koleżanka i wzieła płytkę ze zdjęciami.Chce dać ogłoszenie do gazety Elbląskiej .Spróbuję wysłać jutro !
  16. Przykro,ale się nie udało,jutro ma przyjść moja siostrzenica i wysłać fotki,tylko trochę cierpliwości.Nie myślcie ,że ja jestem kompletne beztalencie,ale szkołe kończyłam b.dawno jestem już babcią a babcie raczej omijają komputer (wymysł szatana). Powiesiłam zdjęcia suni w moim sklepie i kilku zaprzyjażnionych ,ale bez odzewu , Jestem pewna że w końcu uda się.Zaprzyjażniony wet.obiecał ją wysterylizować jeżeli zajdzie taka potrzeba.Dodam ,że sunia jest 10-tym psem w tym roku,któremu szukam domu .Nie oddaję psów byle komu,jeżdżę na mały rekonesans sprawdzić jak się mają.Może kiedyś ktoś to doceni i dostanę medal za zasługi...cha cha cha. DO JUTRA!!
  17. [B]Sunia jest w Pasłęku, koło Elbląga. Akuchar spróbuje wysłac Ci meila.[/B]
  18. Zdjęć nie ma ponieważ nie potrafię ich zamieścić!!!!! Prosiłam babeki może On wklei,wysłałam mu na prywaną pocztę.Moje poczynania z internetem są nikłe,ponieważ należę go gatunku ,które w szkole uczyło się j.rosyjskiego!
  19. Nie wiadomo skąd się znakazła i do kogo należała.Była w zaawansowanej ciąży. Wykopała dziurę pod barakiem i tam urodziła szczeniaki,Nie wiem co się z nimi stało.Od wchodzienia pod barak miała ranę na plecach,kaleczyła ją wystająca blacha,mimo to wykarmiła swoje dzieci .Na foto wygląda dosyć dobrze,ponieważ długo się nie błąkała ,trafiła na ludzi,którzy ją karmili.Szczeniakowi ostatniemu znalazlam dobry dom.Sunię mają zabrać do schroniska.Ona jest bardzo mądra,będzie dobrym stróżem.Spójżcie tylko w te oczy,ile można z nich wyczytać.Pragnę znależć jej wspaniały dom ,bo ona w pełni na to zasługuje. Mój.tel.505072935
×
×
  • Create New...