Jump to content
Dogomania

zurdo

Members
  • Posts

    2279
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zurdo

  1. [quote name='gayka']Jestem ciekawa jakie są wyniki po tych dostawowych iniekcji, masz już może jakies doświadczenia??[/quote] Nie mam i wolałabym nie mieć ;) Nie wiem, na jak długo to pomaga... Byłyśmy dzisiaj na kontroli. Tosia dalej niezbyt dobrze chodzi, łapsko sztywne, ale nie boli. Mamy zalecone grzanie łapy, dalej zakaz szaleństw, choć już mogę Tosię puścić, żeby potruchtała. I czekamy na poprawę, a jak jej nie będzie, to trzeba będzie jednak prześwietlić łapsko. A co u imienniczki?
  2. Nie masz ogonka? Nie przypuszczałam, że jest aż tak źle... :eviltong: Ale super prezenty, Maksiu - wszystkiego naj-naj, dopilnujemy, żeby na 4 miesięcznicę Pańcia kupiła ci nakręcane myszki :lol:
  3. Czy ten psiak z łańcucha za mało collakowy jest, żeby mu można było pomóc? :roll: :-(
  4. Hmmm, takie rzeczy się zdarzają... Miałam kiedyś foksteriera, który myślał, że jest świnką morską :eviltong: Martwię się tylko o jedno - Hippies, a Ty kim się czujesz? :evil_lol: Jeśli masz problemy z samookreśleniem, to spójrz na swój ogonek, po nim łatwo poznać :eviltong:
  5. Tosia, jeśli będzie miała iniekcję dostawową - to na żywca (bardzo źle znosi premedykację). Trzymam kciuki, żeby obeszło się u Gusi bez zastrzyku i bez ciąglego podawania leków :lol:
  6. Ale historia :-( Miejmy nadzieję, ze trochę się popiorą i się dogadają. A i TZ-owi na kolana wejdzie :multi: PS Nie przejmuj się, ja zaczynam rok we wtorek zajęciami ze studentami o... 8 rano :-o
  7. Dominiqa, cudny chłopak! Bardzo, bardzo się cieszę :lol:
  8. Aga, a napisz cosik o tym kocim nieszczęściu z kanapy - skąd, co i jak ;) Naprawdę jest piękny :loveu: Aaaa, no i oczywiście fajnego roku Ci życzymy. Czwarty rok jest najbardziej lajtowy - zazwyczaj, więc niech zwyczajowi stanie się zadość ;)
  9. [COLOR=black]Gayka, wiem, że niektóre starsze psy mające problem ze stawami biorą leki przeciwzapalne non-stop. Bo to dla nich jedyna szansa na lepszą jakość życia, nawet jeśli niesie ze sobą pewne ryzyko. Tylko nie wiem, czy akurat rimadyl... Wydaje mi się, że metacam jest lekiem nowszym i bezpieczniejszym, ale trzeba by o to spytać specjalistę.[/COLOR] [COLOR=black]Monia, coś ty... Zdrowiej szybciutko :glaszcze:. I Tosieńka też :glaszcze:[/COLOR] [COLOR=black]Moja Tosia nie bierze leków od wtorku, robię jej tylko ciepłe okłady. Nie widzę od tej pory ani poprawy, ani pogorszenia. Dalej utyka, choć stawia łapkę, a dwa tygodnie temu w ogóle jej nie stawiała. We wtorek zobaczymy, co dalej. Zaczęła już chodzić po schodach, ale na szaleństwa jej nie pozwalam – zero biegów, zero skoków, zero tolerancji :evil_lol:[/COLOR]
  10. [COLOR=black]Czy Tosia wie, za co zabawka? Nie wiem... Jedno Tosia wie na pewno – że jej się należy :evil_lol:[/COLOR] [COLOR=black]Fakt, mimikę Tośka ma kosmiczną. Wszystko widać. Gra, jak chce i robi ze mną, co chce... Ale i tak najbardziej mnie rozwala coś innego. Tośka ma dość długie zgrabne paluszki. Jak koło niej siadam, kładzie mi łapę na dłoni i zaciska palce – po prostu ściska mnie za rękę :loveu:[/COLOR] [COLOR=black]Monia, wszystkie kulawe Tośki to fajne dziewczyny :lol:[/COLOR] [COLOR=black]Dzięki za link, wybór strasznie trudny...[/COLOR] [COLOR=black]Hippies, już odpowiedziałam na Twoje pytania. Nie jest łatwo mieć psa, który chce być kotem ;) Buziaki dla fafla.[/COLOR]
  11. Hippies, odpowiadam na Twoje pytania ;) Tosia kuleje od trzech tygodni, powolutku się poprawia, ale dobrze nie jest. Ale Tośka jest po wypadku, nie ma jednego stawu, a resztę - w kiepskim stanie. Trochę dziwi mnie jednorazowe podanie leku przeciwzapalnego, nie spotkałam się z tym, zazwyczaj podaje się je przez kilka dni :roll: Rentgen - myślę, że z prześwietleniami nie ma się co śpieszyć - to duże obciążenie dla psa, bo wymaga znieczulenia. To ostateczność, gdyby Maksiowi się nie polepszało. Ale jeśli na spacerach zapomina o łapsku - to raczej nie jest to nic poważnego. Sądzę, że Maksisko nadwyrężył sobie tę łapkę przy kocich szaleństwach. Układ kostno-mięśniowy psa jednak ciutkę się różni od kociego ;) Zafunduj Maksowi parę dni wstrzemięźliwości ruchowej. Krótkie minimalistyczne spacery, niech nie skacze, nie biega (wiem, wiem, to nie jest łatwe :evil_lol:). A jeśli po paru dniach spokoju dalej będzie utykał - to do weta.
  12. Kilogramy powolutku się uzbierają. To zmęczenie to pewnie i głodówka, i niedawna operacja. Ale teraz będzie już tylko lepiej :lol: A pani doktor wcale się nie dziwię, Boni jest naprawdę dziewczyną wyjątkowej urody :loveu:
  13. Aaaaaaaaaaaaaaaaa, kooooooooooot? :crazyeye::crazyeye::crazyeye: No sorki Sonia, ja sie zmywam, coś mi tu śmierdzi :razz: BTW Choć no ten, no toto umaszczenie ma nieziemskie. Ale i tak wspułczuje z całego serca. Koniec świata :placz:
  14. [COLOR=black]A Tosia dostała w podzięce za cierpliwość i kulturalne zachowanie prezent od Bastera. Prawdziwego gadającego przyjaciela. Niby hamburger też gada, ale jednak co żywe stworzenie, to żywe stworzenie. I nie dość, że zawsze ma coś do powiedzenia, to jeszcze i język pokaże, i ogonkiem zamacha jak się dobrze gada przyciśnie :diabloti:[/COLOR] [COLOR=black][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img219.imageshack.us/img219/8793/f060gm3.jpg[/IMG][/URL][/COLOR] [COLOR=black]*[/COLOR] [COLOR=black][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img208.imageshack.us/img208/8849/f061fm5.jpg[/IMG][/URL][/COLOR]
  15. tia u pana mieszka a i tak wiadomo rze rence w tym pancia maczała :eviltong: Zdradliwe bestie z tyh pańć. No ale sobie pomyśl tak - jak toto coś dobrze wyhowasz i wyszkolisz to morze rzarełko jakieś skombinuje i kota do pionu ustawi. Tylko pokasz zdjeńcia to ocenim czy sie nada
  16. cze mała! no co tam u ciebie Sonka? Ja rozómie ze zmenczona wruciłaś ze fczasuf, ale jusz hiba dośc byczenia sie pszet terewizolem i pora zdjeńcia nowe pokazać? no bo jak to tak, my tó z tensknoty usyhamy...
  17. [COLOR=black]Wszystko wraca do normy. Pożegnałyśmy Bastera. Tosia odetchnęła z ulgą. Z bardzo wielką ulgą. Tosia przez ten tydzień przećwiczyła na mnie wszelkie odmiany technik wpływania i manipulacji, od tortur hałasem przez aktorsko udane próby obrażania się po szantaż emocjonalny. To ostatnie było zdecydowania najgorsze. Nieustanne wpatrywanie się we mnie szeroko otwartymi oczętami, obserwowanie – do kogo się odezwę, do kogo wyciągnę najpierw rękę, komu rzucę zabawkę i zostawię resztki z talerza. I ta mina opuszczonego, skrzywdzonego dziecka. Pracuję w stowarzyszeniu zajmującym się adopcjami dzieci i znam te miny. Brrr... Od dziś Tosia już nie musi się poniżać. Zajęła właściwe i należne sobie miejsce i z arystokratyczną wyższością popatruje, czy dobrze wykonuję swoje zadania. No i nie musi już wstawać z budzikiem, żeby wleźć pod rękę przed Basterem, znowu może rozwalona czekać, aż się zwlekę i na czworakach podejdę oddać hołd brzuchowi JW. Niech żyje normalność :evil_lol:[/COLOR]
  18. 9 czy 12... I tak szkieletorek, przed Boni zdobywanie kolejnych kilogramów. Najważniejsze, że jest już bezpieczna i kochana, kilosy powoli się uzbierają :multi: Choć aż dziw człowieka bierze, że ma siłę na takie szaleństwa Mam jeszcze pytanko - widzę, że Boni ma na brzucholu świeżą bliznę po sterylce (?) - jest już po zdjęciu szwów?
  19. [quote name='ziuta-23']na drugi dzień kiedy była z Boni u swojego weta.....i Ją ważyła to suni waga wynosiła [B][COLOR=red]9 kilo :crazyeye: :crazyeye:[/COLOR][/B][/quote] :crazyeye::crazyeye::crazyeye: Matko jedyna... Widać, że jest strasznie chuda, ale myślałam, że przy swojej wielkości waży przynajmniej 15...
  20. I ja trzymam kciuki za Guśkę i czekam na dobre wieści. Ten ciągły strach jest chyba wpisany w życie, kiedy ma się starszego psa, ale za to radość ze wszystkich przejawów dobrej formy i humorku - potrójna. My też się wybieramy w przyszłym tygodniu. Monia, moja Tośka jest miłośniczką wszystkiego, co kiszone. Aaa z resztą... ona w ogóle jest miłośniczką wszystkiego. Sybarytka :evil_lol:
  21. Tak to bywa, jak się wsiowe baby do stolycy przenoszom ;) Może jeszcze parę razy przejdziecie z nią w pobliżu tramwajów i przyzwyczai się :roll: Tośka przez kilka tygodni na widok i dźwięk tramwaju, autobusu czy ciężarówki reagowała paniką, a teraz nawet metrem jeździ, a nie jest z tych najodważniejszych :evil_lol:
  22. Ale rozbrykane psiapsióły :loveu: Piękne zdjęcia :lol: A co na to wszystko Pan Collie (nie wiem, jak ma na imię)? edit: Już wiem z wątku Gapci, że Dżeki.
  23. A czy jest szansa, że Kaja zostanie wysterylizowana jak tylko będzie to możliwe po tej cieczce? Chyba rzeczywiście lepiej oddawać suczki wysterylizowane...
  24. No, Maksisko, chłopie, i jak ty będziesz teraz po drzewach łaził kulawy? :cool3: Zdrowiej szybciutko
×
×
  • Create New...