Jump to content
Dogomania

Agnieszka5

Members
  • Posts

    377
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Agnieszka5

  1. Wiem Martuś, tak też sobie tłumacze, po prostu smutno nam będzie bez nich, ale mam nadzieje, że w nowym domku Psiaczki zaklimatyzują się równie szybko, no i mam nadzieje, że juz na stałe, a jak Je odwiedzę za 3 tygodnie to zobaczę samą milosc, radość i szczęście:-) Myślałam jednak, że po paru dniach łatwiej będzie Je oddać.
  2. Masz rację Karolinko:-) Shrekuli coraz lepiej, bo Sonia coraz lepsza dla Niego, dziś wszystkie Psiaki są w z nami w pokoju i Sonia na to bez problemu pozwala, co jest niesamowitym postępem:-) Maluchy są cudowne, zaczynają łazić, tak odrobinke i te oczka otwarte, dziś sie w nich zakochałam i Sońka tez cudna, tak mi smutno na samą mysl, że Je oddamy, tym bardziej,ze widać, ze Sońcia się przyzwyczaila juz do nas, dzis jak sie obudzilam to lezala między mna a Pawlem w lóżeczku, mam nadzieje, że będą mialy wspaniały domek, zapłaczę się jutro oddając Je, ale wiem, ze tak trzeba...
  3. Wiem, wiem Martulek, zresztą wiedziałam, że będzie cieżko, choć i tak przecież mamy je tylko parę dni...,z Panią na pewno będę w kontakcie, a na początku października będę w Wawie i na pewno będę chciała Je odwiedzić, Maluchy są coraz słodsze. A to specjalnie dla Cioci Martusi:loveu: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img116.imageshack.us/img116/6282/25465240qw5.jpg[/IMG][/URL]
  4. Na szczęście Sonia jest łagodna w stosunku do kotów, przed pobytem u mnie była w domu gdzie były koty i oprócz tego, że czasem je pogonila, była łagodna w stosunku do nich. Pani nie mieszka w bloku a sama w kamienicy z ogrodem, koty są przyzwyczajone do psów, bo zawsze psy tam byly, więc szoku nie przeżyją a jest szansa, że Sonia i Maluchy będą mialy dobry dom i to jest najważniejsze. Masz rację Basiu, sytuacja o której piszesz jest bardzo trudna, jak jadę z moim Psem do Rodziców gdzie jest kot, to sytuacja jest dokladnie odwrotna, mój spory Shrek jest totalnie zastraszony prze kota, Kotka chodzi za nim krok w krok, miauczy pod drzwiami do pokoju gdzie jest pies, np. w środku nocy itd., nie ma reguły. Pozdrawiam
  5. Cześć Eurydyko Jest tak jak piszesz właśnie, Psy z Kotami żyją pod jednym dachem nie od dziś. Pani adoptuje wszystkie Psiaczki i wszystkie chce zostawić, ma warunki, co zostało potwierdzone w czasie dzisiejszej wizyty przedadopcyjnej:-) Za wizytę dziękuje Agacie i Mirce:-) Maluchy dziś otworzyły oczka, są przecudowne, a to przesłodka drzemka:-) [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img158.imageshack.us/img158/1060/75837287ww5.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img158.imageshack.us/img158/8292/76926880xp4.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img249.imageshack.us/img249/4961/14001400zi5.jpg[/IMG][/URL] Nie wiem jak oddamy Psiaki, gdybyśmy mieli warunki zatrzymalibyśmy wszystkie 3, są przekochane, pociesza mnie tylko to, że ten domek na prawdę powinien być bardzo dobry, ale będziemy tęsknić i się dowiadywać o Psiaki na pewno.
  6. Roxana, ja Cię rozumiem, ostatnio usłyszałam od mojego Pawełka, żebym przypadkiem nie została drugą Villas, a ja na to, że nie mamy na razie warunków:evil_lol: Bursztynka, ślicznotko kochana:buzi:
  7. [B]Paros, [/B]ja przede wszystkim Ci bardzo ale to bardzo dziękuję za to, że zainteresowałaś Panią Jamniczkami. W niedzielę zawoże Rodzinkę do Żyrardowa. Skontaktowałam sie z Osobami z dogo z Żyrardowa i nawet jedna Osoba zna tę Panią. Pani Elżbieta ma dobrą opinię, jako dbająca i kochająca Zwierzaki. Jutro jeszcze właśnie Agata z Mirką złożą Pani Elżbiecie wizytę, Pani Elżbieta nie miała nic przeciwko, myśle, że moja kochana Jamnicza Rodzinka powinna mieć naprawdę fajny, kochający domek, oczywiście będę się dowiadywać na bierząco jak się mają Psiaki, mają być tez zdjęcia:-)
  8. Dzięki Neigh, dziwne to, czasem się wydaje, że Piesek od razu powinien znaleść domek a tu miesiące mijają i nic:shake:
  9. Ok Modliszko, ja na pewno będe pamietać:-)
  10. Cześć Martuś:-) A mówiłaś, mówiłaś:-) No właśnie odetchnę jak już będą w domku, jestem dobrej myśli, pozdrowionka;-)
  11. Wiesz Akucha, dzwoniła do mnie Pani Jadwiga, myśle, że to w tej sprawie, miała do mnie dzwonić ta Pani, ale jeszcze tego nie zrobiła, nie wiem, no i wcześniej rozmawialam już z Panią z Żyrardowa.
  12. Karolniko, wiesz jak jest, póki nie zobaczymy szczęśliwych Psiaków w domku, póty niczego nie można być pewnym, ale wierze, że będzie dobrze:multi: Rodzinkę Jamnisiów wycałuje, a Shrekulka tym bardziej bo cierpliwy, dzielny, niesamowity po prostu, mówię mu na uszko, że to nie na stałe, ale uwierzy jak zobaczy:-)
  13. Ano właśnie;-) I być może uda się, zeby Ktoś złożyl wizytę przedadopcyjną:-)
  14. Wczytałam się jeszcz raz w tamten wątek i jest za duzo różnic, dziękuje Ci jednak Jo37 za ostrożność, chyba możemy sie uspokoić, a swoją drogą szukam Ludzi z Żyrardowa w celu zlozenia wizyty przedadopcyjnej, tym bardziej, że Pani nie ma nic przeciwko, wie, że chodzi nam o dobro Psiakow.
  15. Przepraszam bardzo, że ja nie na temat ale mam pytanie, czy Ktoś z Was jest z Żyrardowa i mógłby przeprowadzić wizytę przedadopcyjną do niedzieli? Pozdrawiam, agnieszka.
  16. Już znalazłam i poczytalam, moim zdaniem to nie ta sama Pani, ani ta Corka się nie zgadza, ani metraz mieszkania, ani lokalizacja ani imie... I generalnie podejście do Psów, mojej Pani nie trzeba namawiac na sterylke, sama chce.
  17. Kurcze, muszę to sprawdzic, rzeczywiście może jest za pięknie... Gdzie ten wątek??
  18. Wiecie co jeszcze raz dzwoniłam do tej Pani, żeby się upewnić, że na pewno Je chce i, żeby powiedzieć, że Sonia gania kotki, Pani powedziala, że Jej Sunia też gania, że to oczywiste, że to czy maluchy są mieszańcami nie ma znaczenia, Pani niedawno stracila swoją rudą jamniczkę i dlatego chce podobną . Pani mieszka sama w kamienicy z podwórkiem, więc to idealne warunki dla Psiaków, Pani jest zdecydowana na 100%, jeśli jest Ktoś kto może zlozyć wizyte przedadopcyjną, to Pani zaprasza, a potem tez jak najbardziej i mówi, że zdjęcia będzie wysyłać, myśle, ze Pani kocha Zwierzaki i naszej Rodzince będzie tam dobrze:-)
  19. Dopiero niedawno miałam telefon, od razu po nim tu napisalam:-) Do weta idę dopiero wieczorem, jak będę miala pomoc Pawła, więc jeszcze nie wiem czy to jamniczki, nie wiem tez czy wet to stwierdzi, ale Pani o tym wie i nie przeszkadza Jej to. Natomiast jak będzie już można to Ją wysterylizuje, myśle, że to bardzo dobrze. Tak, cieszę się, że to ja pojadę, żeby zobaczyć co i jak, jednak mam nadzieje, że bedzie wszystko ok, bo ja nie będę miala jak ich zabrać spowrotem jakby co. Moje pytanie jest też, czy znacie Kogoś z Żyrardowa lub okolic kto zajrzałby tam przed niedzielą? A tak apropos byly też inne telefony do P. Jadwigi, bo Jej namiary są w ogloszeniu, były pytania i o Sonie i o male, jednak Nikt nie chcial całej trojki, a tak byłoby najlepiej, ja będę w Wawrszawie potem na początku października i będę chciala tam podjechac, zobaczyc jamniorki:-)
  20. [B][SIZE=4]Cioteczki Sonia i Dzieci mają dom w Żyrardowie!!![/SIZE][/B] Dzwonila Pani od Paros i twierdzi, że jest zdecydowana, mieszka w kamienicy, ma dużą przestrzeń, ma jeszcze sunie i kotki, ale Sonia na koty uodporniona, bo w tym domku u Pani Jadwigi jest cała masa kotów:-) Pani rzeczywiście kocha tę rasę bardzo i mówi, że Psiaczki będą z Nia spały w łożeczku, twierdzi też, że będzie przsyłała zdjęcia i można odwiedzać Pieski, żeby zobaczyć jak się mają:-) I nawet nie będziemy musiały szukać transportu ( bo Pani nie ma jak przyjechać), bo ja mogę zawieść Je w niedziele, akurat będzie u nas Kolega, który będzie wracał do Warszawy, więc zabiorę się z Nim i Psiakami i dowieziemy Rodzinkę jamniczą do domku, co Wy na to?:-)
  21. Ok. Paros, dzieki wielkie za informacje, no i, że zainteresowałaś moimi Dzieciakami Panią!:loveu: Mam nadzieje, że Pani jutro zadzwoni i wtedy zobaczymy co dalej, na pewno napisze:-) Andzia piękna ta Sunia, niesamowicie śliczna, ja mam już Pręguska na stanie, kurcze kiedy doczekam sie domu z ogrodem, chętnie bym wzieła Koleżanke dla Shrekulki:-) Postaram się Ją choć porozgłaszać wśród znajomych... A teraz dobranoc, bo od rana znowu młyn w domu:-)
  22. Szkoda, chętnie bym z Panią teraz porozmawiala, bo teraz to bedzie ciezko zasnąć . W takim razie jesli Male nie są jamniczkami a jest takie duze prawdopodobienstwo to Pani chcialaby tylko Sonie? I zdaje sobie sprawe, ze to dopiero byłoby po odchowaniu Małych? No i czy myslisz, ze to bylby dobry domek? Wybacz, ze tak Cię indaguje, ale strasznie lezy mi to na sercu.
  23. Hmm..., moze jestem zbyt niecierpliwa ale cisza...
  24. Paros a jak Ty myślisz, jejku serce bije mi jak oszalale!
×
×
  • Create New...