No ale miejmy nadzieje ze bedzie dobrze... przynajmniej apetyt ma dobry...
i do tego stała sie wredna... drze sie codziennie razno o 6...
dzisiaj to już nic na nią nie działało... nawet jej ukochana marchewka... zamkneła sie tylko na chwile....
co ona sobie mysli ze ja w sobote o 6 rano bede ją pieścic bo jej sie tak chce.... :diabloti: