Jump to content
Dogomania

Marzenuś

Members
  • Posts

    2105
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Marzenuś

  1. Moja koleżanka chciała dobrze i zrobiła ogłoszenie w takiej formie. Że sunia została wrzucona przez płot ale nie może zostać bo jest już kilka psów. Mówię o spanielce rzecz jasna. Ale nie wiem o co chodzi, bo w tym ogłoszeniu jest numer tylko do mnie. Nie mam pojęcia czy mama p Ali w ogóle odbiera telefon....
  2. Nie ma wątku. Rozmawiałam chwilę z panią Alą. Sunia jest bardzo przyjazna i bardzo kocha ludzi. Musiała być wychowywana w domu, spać w łóżku. Do dzieci pewnie też jest w porządku, jest bezproblemowym psem.
  3. Zniewalający Pimpuś: [url]http://przytulisko-augustow.eadopcje.org/psiak/37[/url] Urocza Spanielka: [url]http://przytulisko-augustow.eadopcje.org/psiak/36[/url]
  4. Zdjęcia dostałam :) Spanielka jest śliczna. Część zdjęć wstawiona na fejsa, nie mam opisu jednego psiaka, nie znam ślicznoty. Spanielkę wrzucę na stronę jak się dodzwonię do p Ali, bo kompletnie nie wiem co o niej napisać. Podziękowania dla Pań, które ze Szczecina przysłały dary już są, za chwilkę napisze do pań z Warszawy :)
  5. Rozmawiałam dziś z p Alą. Ktoś ma zrobić suni fotki telefonem i wysłać mi mmsem. Nie wróżę z tego cudownych fotek, ale zawsze coś.
  6. Do aktywacji maila można podawać tego samego co w adopcjach: [email][email protected][/email]
  7. Dobrze by było go złapać. Kastracja by się przydała, kąpiel i szczepienia wskazane. Po ostatnim szwendaniu się wygląda jak ofiara wojny i zagłady.
  8. Ja nadal widzę stary, mimo zmiany...
  9. Z Reksiem jest coś nie tak. Poza tym, że jest brudny jak przysłowiowa świnia a tak właściwie zmienił ubarwienie na czarne to dziś mnie zaskoczył. Przyjeżdżam - żadnej reakcji na skuter. Psa nie widać, nie słychać. Pomyślałam, że znów go nie ma na podwórku. Wchodzę i idę do schodów. Nadal nic. Doszłam do schodów a tu Reksio. Siedział pod drzwiami. Pierwszy raz go tam widziałam! Mało tego, zszedł ze schodów prosto pod moje nogi. Stanął może ze 40 cm dalej ode mnie. I patrzył na mnie jakby czekał na pogłaskanie. Powoli wyciągnęłam do niego rękę ale chłopak stwierdził, że jednak nie będzie się tak poświęcał i odszedł na bezpieczną odległość. Nie uciekł jak zwykle. A to, że to ja mu dałam wybór zamiast się rzucać do niego z wyrazami miłości zaskoczył go tak, że podszedł znów i trzymał się blisko. Miałam wyrzuty sumienia, że muszę go zostawić ale zaczynało padać znów, co nie umila jazdy skuterem.
  10. Z moich obserwacji wynika, że chłopak kuśtyka....
  11. Dziękuję, ja się nie podejmuję. Desperatem nie jestem. Albo bym wypluła płuca albo on by padł na zawał.
  12. No to ładnie... To znaczy, że znów musiał buszować poza podwórkiem, w czwartek był na posesji. Cały. Brudny niemiłosiernie ale cały i cieszący japę jak usłyszał skuter.
  13. Jestem cały czas w domu. Tylko w środę pracuję między 8-13 więc w domu jestem po 14
  14. Tak tak, Reksio jest a ja nie miałam czasu wejść na wątek bo prosto od niego leciałam na pociąg.
  15. Pamiętałam, że wspólna i że kod to 26. Nie jest ze mną tak źle. W takim razie odpisuje na maila. Miło,że ktoś chce pomóc.
  16. Kurcze, nigdy się nie nauczę tego adresu. Kto ma dokładny adres do p Ali? Dostałam maila z pytaniem, na jaki adres można wysłać karmę dla psiaków i czy jest coś jeszcze potrzebne. Ja tam jeżdżę, mam babcie kawałek dalej ale... Nie ogarniam kodu pocztowego i numeru domu.
  17. Domek zachwycony Barrym olał nas całkiem, nie przyjechał ani nic.... Mamy następnych zainteresowanych, mieli dziś przyjechać do p Ali zobaczyć chłopaka na żywo. Ciekawe czy tym razem się uda...
  18. A jest gdzieś ta kartka z podziękowaniami dla KrakVetu? Można by ją wstawić...
  19. Też tak myślę. Chociaż ta cisza robi się niepokojąca....
  20. przyszły tydzień jestem w domu po 14 o ile pociąg jest na czas
  21. O kurcze. Nie wzięła pani. Zapomniałam je wziąć z domu. W sumie miałam je wziąć ale Pani mnie pogoniła za krótkie spodenki :) Udek nie było :)
  22. Mikrosunia jest u p Ali, ona chyba nie chce jej oddać, tak mi się zdawało. Chyba tak mówiła jak byłyśmy na zdjęciach, ze jeśli ten domek nie wypali to ona u niej zostanie.
  23. Bodzio na naszej stronie: [url]http://przytulisko-augustow.eadopcje.org/psiak/6[/url] Z tekstem troszkę gorzej, bo takiej weny to ja nie mam :/
  24. Tak, Bodek to syn Astry. Ogłoszenia ma. Ja wiem, że łatwo się mówi i łatwo się robi, bo ja sama zrobiłam nawet budę dla psa, ale problem nie leży w wykonaniu jako takim ale w chętnych do owego wykonania. Facet, który zawsze pomagał p Ali nie chce już do niej przychodzić. Ludzie się boją tego stada, pomimo tego że one są zamykane. Gdybym wiedziała, że dam radę to bym to zrobiła sama. Ale wylewka, naciąganie siatki - ponad moje możliwości. Gdybym znalazła kogoś do pomocy kto ma oprócz chęci i umiejętności było by znacznie prościej. Pani Ala separuje go na ile to możliwe, ale prędzej czy później coś się znów może wydarzyć.
  25. Pani Ala w większości trzyma psiaki w domu. Nie wiem jak ona podejdzie do Bodzia i trzymania w kojcu. Osobiście uważam to za dobry pomysł, tylko gorzej z wykonaniem.
×
×
  • Create New...