Jump to content
Dogomania

Marzenuś

Members
  • Posts

    2105
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Marzenuś

  1. Załatwione, przesłałam do znajomych.
  2. Kiedy w życie wszedł plan ze stronką był i sponsor. Niestety na chwilę obecną nasz sponsor boryka się sam z problemami, chociaż wsparł nas karmą już drugi raz. Dowiem się co i jak. Jeśli się nie da, to mam inny pomysł. Wykopałam sporo zawieszek do telefonów. Gdyby je symbolicznie po 5 zł sprzedać na bazarku można by trochę uzbierać. Mogę zrobić im ładne zdjęcia i wysłać komuś chętnemu do zajęcia się bazarkiem, bo ja tego nie ogarniam ani nie mam zbytnio czasu na śmiganie na pocztę. Jakbym dobrze poszukała to może i coś jeszcze bym wynalazła na bazarek. Jakoś musimy to ogarnąć, więcej info o obecnej stronie będę miała jutro, ale zapewne późnym wieczorem jak z pracy wrócę.
  3. Istnieje szansa, że stronka będzie do końca tygodnia. Ja zwyczajnie już wątpię w słowność tej osoby....
  4. Jak mówiłam już kilka razy, ze stronki nici. Miała być w kwietniu, potem po wakacjach i jak widać, nadal nic. Być może Barry wreszcie znajdzie domek.
  5. Ja już mówiłam, że na "moja" stronę przestałam liczyć, bo czas oczekiwania zaczał się robić po prostu frustrujący jak i problem z kontaktem. A strona by się przydała...
  6. Kurcze.... Popytam ale może być ciężko :/
  7. Tak, jedna z pań wieczorami przynosi mu małą porcje ciepłego posiłku przy okazji karmienia Miśka z ronda. Ale małą porcję, bo wie że chłopak ma co jeść. Przynajmniej zjada coś ciepłego na dobry sen. Ja w zależności od zmiany jestem u niego albo z rana albo popołudniu. Jutro zobaczę czy zjadł, chociaż jak dotąd zjadał zawsze.
  8. No kurcze, twardy zawodnik z niego. Ale jeszcze się dziad natnie. Skończy tak, że zatańczy jak mu zagram :D Nie wiem jak to zrobię ale.... Dopadnę dziada.
  9. Słuchajcie, ja ostatnio mam nieco zbyt zwariowane życie. Od kilku tygodni próbuję się ogarnąć ale kiepsko mi wychodzi. O Karusi dowiedziałam się od p. Ali jakiś czas temu. Pewnie i czytałam o tym i tu, ale mi to zwyczajnie umknęło. Bardzo Was przepraszam. Jestem od krok od sesji, więc ledwo żyje. Dwa etaty, szkoła i problemy osobiste dają o sobie już znać w postaci problemów ze zdrowiem. Mimo wszystko, jeśli z mamą będzie dobrze spróbuję w weekend podjechać do p. Ali na zdjęcia. Jeżeli mi isę nie uda, w grudniu się postaram. Chociaż biorąc pod uwagę pracę i szkołę będzie ciężko, z czegoś będzie trzeba zrezygnować.
  10. Nie udało mi się dziś Jazgota obejrzeć, za szybko zwiewa. Ale dopadne go :D No jak to? Taki milusi, grzeczniusi chłopaczek :D Nic tylko się przytulać, aż sie opędzić nie można :) A tu łapać od razu :)
  11. Reksio generalnie wygląda jak ofiara wojny i zagłady ;/ Brudny jak świnia po ostatnich eskapadach... Do tego ten łysy placek. Przyczaję się na niego jutro i podglądnę Jazgota :)
  12. Miałam maila o Barrego. Słuchajcie, jak będziecie rozmawiać z p. Alą to dopytajcie się dokładnie, jakie psiaki poszły do adopcji. Chociażby te z pierwszej strony. Ja nawet nie wiedziałam, że Karusia już w nowym domu jest. Trzeba to zaktualizować. Acha, jeszcze info o Barrym. Dzieciak nam wyrósł. Nowe zdjęcia, więcej info potrzebne. Ja teraz zaczynam drugie zmiany i nie mam kiedy dzwonić do p. Ali :(
  13. Wika jest nadal, był też o nią telefon. Po rozmowie wstępnej nawet ciekawie się zanosiło. Ale jako decyzje nie należą do mnie przekierowałam dalej do p. Ali. Wika jest na pierwszej stronie.
  14. W razie potrzeby zawsze ktoś zdjęcia robi. Z reguły to ja albo syn p. Ali. Niestety nie mamy takich funduszy, żeby płacić za zdjęcia....
  15. Słoma jest - u mnie. Ta co była w blaszaku.... Do śmieci. Szczury w niej mieszkały, obsikana i w ogóle. Jest czysta, którą mu zaniosłam dziś. Buda była wysprzątana bo wysypana prochem na pchły i inne takie....
  16. Kto i kiedy wkładał Reksiowi słomę do budy? Mam nadzieje, że to nie ta, która w tym blaszaku była....
  17. To są te na ten placek na grzbiecie :)
  18. Ja z racji tego, że nie wiedziałam czy tam ktoś jest nie zostawiałam tego leku dla niego bo cholerka wie kto co i jak. I temperatura też taka nie inna, więc chodzę sobie z prochem dla niego dla sportu :D
  19. Poczułam tą zimę czekając na pociąg w Wawie.. :( Ale moja sucz obecnie na zdrowie nie narzeka :)
  20. Hmm problem w tym, że ona właśnie dlatego siedzi w kojcu. Rzuca się na tą małą, dużego też atakuje (on się jej boi).... Więc klops totalnie.
  21. I przez tego mojego nietolerancyjnego dziada nie mogę... :/
  22. Odkąd nie ma Azora i on się bardziej wycofał. Znikło jego oparcie... A może bardziej wsparcie. Niby się cieszy a jednak smutny. Niby chce ale jednak nie... Już nawet nie podchodzi aż tak blisko jak kiedyś, bo nie ma dużego kumpla. Cieszy się że jestem, lecz za dom zwiewa... Czy tylko ja widzę jak on przygasł? Bije z niego smutek i zagubienie... Kurcze, jego aż nosi jak przyjeżdżam a zarazem tak to przeraża że ucieka. Strasznie chciałabym móc wziąć go do siebie i wbić mu do łba, że nikt mu nic nie zrobi... Ale tak, żeby już u mnie został.
  23. Jeszcze raz dziękujemy :)
  24. Karma pojechała do p. Ali. Bardzo serdecznie dziękujemy za pomoc :)
×
×
  • Create New...