-
Posts
284 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by domi_nique
-
[quote name='ewelinka_m']możliwe właśnie ze też i specjalnie zamieścili żeby psiarze zareagowali :) ja myśle że sobie poradze z psią wiedzą nie będzie aż takiego problemu jedynie się boje że dadzą jakieś z "życia" czasopisma a ja nie zawsze kupuje ale jakoś dam rade :cool3:[/quote] spokojnie, pytanie jest najbanalniejsze z banalnych :p w sumie latwe do przewidzenia.
-
ja juz od jakiegos czasu sobie czytam historie Moruska. dotychczas siedzialam cicho, bo byly regularne doniesienia o kupie Morusa, ale jak mam siedziec cicho, skoro juz tak dlugo sa zdjecia obiecane, a ich nadal nie ma??? tak dla porzadku, powinno byc tez zdjecie kupki Moruska, ale nie bede naciskac :D
-
Sprocket kudlacz z Mielca-w nowym domu-MOZNA PRZENIESC :-)))
domi_nique replied to Ulka18's topic in Już w nowym domu
[quote name='Dea']Domi na Ceglanej. Prowadzi ją wnuk Gierka. Podobno są świetni jeśli chodzi o chirurgię. Napiszę do Ciebie na gg kiedy tam będziemy.[/quote] jak sa swietni to swietnie :p Sprockecik musi miec najlepsza opieke. jesli wtedy bede w domu, to sie przyczaje na Was z aparatem, bo juz mam ochote na jakies zdjecia kudłatego! -
[quote name='*zaba*']A to zaglodzony pies,ktory z miska chodzi od ludzia do ludzia i prosi o chocby odrobinke jedzonka :) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images12.fotosik.pl/31/eca2b9e07259d8be.jpg[/IMG][/URL][/quote] ja tez Was odwiedzam, choc raczej obserwuje niz komentuje :) czytalam tez Wasz watek na behawiorze. a Kamel wyglada, jakby mieszkal z Wami od zawsze i byl troszke zdziwiony tym, ze mu tak ciagle zdjecia robicie :D a jego ogon to chyba prawdziwa lisia kita... cudny!
-
no, mielecka ekipo- zdaje sie, ze wygraliscie 300 kg karmy w akcji Puriny :p z tego co widze, Mielec jest na trzecim miejscu, a glosowanie juz zakonczone :)
-
[quote name='albiemu']setna strona - STO STRON STO STRON NIECH ŻYJĄ ŻYJĄ NAM! - polecam podklad pod sto lat :D Dziewczyny z kierownikiem na czele jesteście NAJLEPSI![/quote] ehh, to juz nowy miesiac? szybko jakos... wlasnie poszlo 40 zl na mojego wirtualnego Kudłaczka :) tytul przelewu "wirtualna adopcja-Kudłacz- mieszaniec w kremowym kolorze z boksu 17"
-
ja tez prosze o wskazanie jakiejs suni :) wlasnie zalozylam watek na bazarku na sterylke suni z Mielca, musze jeszcze tylko wiedziec na jaka konkretnie :) i ogolnie staram sie wyluskac jakas kase na jakas sterylke.
-
eh, ten pies ma bardzo schematyczne rozumowanie... staralam sie urozmaicac cwiczenia, ale pies sam sobie wyrobil jakis dziwny schemat. zwykle jak mowilam "na miejsce", to jak juz tam poszedl, chwalilam i dawalam smakolyk i kazalam mu sie polozyc. skutek: na komende "na miejsce" pies sie kladzie przede mna... mowie siad, pies siada- smakolyk. potem mowie "lezec"- pies sie kladzie- smakolyk. za chwile pies wstaje, ja sie odsuwam troche, mowiac "zostan"- pies zostaje- ja chwale i mowie "siad"... skutek- pies sie kladzie i czeka na smakolyk... jemu sie chyba bardzo spodobalo to lezenie, bo pierwsza reakcja na jakakolwiek komende jest proba polozenia sie (wyjatkiem jest "siad", jak mu smaka pod nos podstawiam, tylko wtedy prawidlowo siada) mialam problem z tym lezeniem, bo dlugo nie lapal, wiec pewnie troche przesadzilam z cwiczeniem i moze zbyt wylewnie go chwalilam. on chyba zrozumial, ze jak ja do niego cos mowie, a on sie wtedy polozy, to ja sie bede cieszyc...:roll:
-
a ja wystawiam dalej te psiaki, ktore juz mialam wystawione i jak bede miala troche czasu, to stworze jakies nowe aukcje. no to Magnusek znowu bedzie wystawiony :(
-
Sprocket kudlacz z Mielca-w nowym domu-MOZNA PRZENIESC :-)))
domi_nique replied to Ulka18's topic in Już w nowym domu
Dea: czy to klinika w Katowicach na ul. Brynowskiej? jesli tak, to swietnie! (jesli inna dobra klinika, to tez swietnie ;) ) na brynowskiej wyleczyli mi moja szesciomiesieczna wowczas Agunie z parwo, a latwe to nie bylo. dajcie znac, kiedy wybieracie sie do katowic, moze akurat bede w domu, to przyjde poglaskac rudaska :lol: -
Ulka18: jest pytanie o Magnusa- o wiek (na stronie pisze, ze ma 7 lat) i mozliwosc transportu do Bydgoszczy... skierowalam Pania na Twoj mail i mail do schroniska i podalam adres strony i tego watku. zaczynam wierzyc w to allegro...
-
ja tez wiedzialam od poczatku, ze ta psinka juz u Ciebie zostanie, jak tylko przeczytalam, ze ja bierzesz na tymczas. cieszcie sie soba, obie mozecie sobie nawzajem bardzo pomoc...
-
Agunia pojawila sie w naszym domu, kiedy poszlam do szkoly (do pierwszej klasy podstawowki). odeszla kiedy bylam w drugiej klasie liceum. wtedy zaczely sie problemy w szkole, omalo co nie zawalilam. bo jak to- od poczatku szkoly bylo tak, ze jest szkola, a po szkole jest pies. a teraz nie ma psa, wiec dlaczego mialaby byc szkola? glupie. ale ona byla zawsze, jak cos sie nie udawalo, ona jedyna nigdy nie miala zadnych pretensji do mnie o nic. jak po jej smierci zaczelo sie nie udawac, juz nie bylo nikogo, kto by o to pretensji nie mial. a ja bylam w takim dolku, ze tylko coraz bardziej sie pograzalam. bylam zla, ze mature musze zdawac bez niej, ze nie ma jej w tym najtrudniejszym okresie. potwornie mi zal, ze ktos bardzo wazny w moim zyciu juz nie zdazyl jej poznac. zna ja tylko ze zdjec i moich wielogodzinnych opowiadan. przyjechalam do domu na weekend, w srodku nocy zachcialo mi sie platkow z mlekiem. poszlam, zrobilam, doszlam z nimi do mojego pokoju i zaczelam plakac, bo rozsypane po podlodze w przedpokoju platki musialam zbierac sama. Aga jak widziala, ze robie platki to juz czekala zadowolona, bo wiedziala, ze niosac miseczke z kuchni do pokoju, zawsze cos rozsypie po drodze i ona to "poodkurza". po trzech latach nadal boli. czy kiedys wreszcie przestanie???
-
pogrzebie po domu, moze znajde jakies dziwne rzeczy, nadajace sie na bazarek i bedzie na jakas sterylke. za 100 zl Wasz wet sterylizuje? czy to taka orientacyjna cena i moze wyjsc wiecej?
-
Nietypowy problem z uszami- Proszę o rady
domi_nique replied to Sylwia&westie's topic in West Highland White Terrier
hmm... tzw. dzwonienie w uszach to nie jest fizyczne dzwonienie, tylko wrazenie dzwiekowe, wiec nie moze byc uslyszane przez nikogo, poza nami. [B]CHYBA. ale moge sie mylic...[/B] westie to nieduzy piesek. moze jak probujesz przylozyc ucho do jego ucha, to schylasz sie lub przybierasz jakas nienaturalna pozycje, ktorej utrzymanie wymaga jakiegos napiecia, moze to jakies nagle skoki cisnienia... mnie tez czasem "dzwowni" w uszach, np. gdy po goracej kapieli gwaltownie sie schyle... nie wiem, moze bredze, ale tak na logike probuje to wziac. jestes pewna, ze ten dzwiek wydobywa sie z ucha psa? moze on ma problemy z uszami, boli go przy dotyku i po prostu popiskuje? czy ktos oprocz Ciebie slyszal te dzwieki? moze sprobuj "osluchac" uszy innego pieska w taki sam sposob i porownac. a moze faktycznie jakis dziwny pasozyt? -
wiecie co... najpierw mnie by musial ktos wyszkolic, bo jestem debilem. 3 dni zajelo mi zauwazenie, ze pies reaguje na "lezec" tylko jesli popre komende odpowiednim gestem. najgorsze, ze skumal komende w momencie, kiedy ja juz zmeczona wykonalam bardzo dziwny, przypadkowy ruch, podobny do machniecia... tak wiec teraz ja mam problem, zeby odtworzyc ten ruch :) ogolnie idzie nam dobrze, pies oczywiscie najpierw umial sie polozyc tylko na swoim miejscu i na dywanikach, na ktorych zwykle dobrowolnie sie kladl (bo biegalam za nim i mowilam "lezec" jak tylko sie kladl, a ze kladl sie tylko tam...). dochodzilo do tego, ze stalam na srodku pokoju, pies przede mna, mowilam "lezec", a pies spokojnie dreptal na dywanik i tam sie kladl :p ale powoli przesuwalam dywanik w inne miejsca, potem cwiczylam komende najpierw na dywaniku, potem centymetr za dywanikiem itd... chyba powoli lapie... :)
-
Sprocket kudlacz z Mielca-w nowym domu-MOZNA PRZENIESC :-)))
domi_nique replied to Ulka18's topic in Już w nowym domu
brawo Sprockecik :) mam pytanko: czy on byl kastrowany? -
wiesci z allegro: najwiecej wejsc (prawie 800) mial sznaucer spod bramy. teraz wystawilam je wszystkie ponownie i znowu sznaucer ma najwiecej wejsc (od wczoraj), niezle radzil sobie tez terierek i Rubi. jak moznaby tych ludzi zachecic, zeby ta ogladalnosc sie przelozyla na faktyczne zainteresowanie adopcja psiakow? :roll:
-
[quote name='anuś82'] Czy moga być razem , przyznam szczerze, że troszke sobie przeszkadzają:oops:[/quote] jesli sobie przeszkadzaja, to chyba lepiej na poczatku osobno, a jak juz beda potrafily same reagowac na komendy i skupic sie na osobie, ktora je wydaje, to powoli wprowadzac towarzystwo. to tak wg. mnie, [B]ale moze niech sie wypowie ktos kompetentny...[/B] a dog-spryciaz juz sie potrafi polozyc na komende na swoim miejscu. teraz pozostaje chyba przekonanie go, ze w kazdym innym miejscu slowo "lezec" znaczy dokladnie to samo...
-
[quote name='aneta_w']Może go poprostu "naciśnij". Tak delikatnie. Tam gdzie masz taki dołek między dwoma łopatkami psa.[/quote] nacisnelam. zamiast sie obnizyc- odwrocil leb, zeby sprawdzic, co go dotyka :lol: probujemy dalej, chwale go, jak tylko troche sie obnizy, staram sie naprowadzac. moze w koncu dojdzie do pozycji lezacej... dziekuje za rady :)
-
[quote name='aneta_w'] A jak go kładziesz? Może najpierw zwróć jego uwagę na siebie pokazując smakołyk. Potem schowaj przekąskę w piąstce, powiedz "leżeć" i obniż do dołu. (normalnie go kładziesz). kiedy się położy = smakołyk. I w tym momencie możesz przydepnąć smycz.[/QUOTE] klade go, a raczej probuje mniej wiecej tak, jak to opisalas, zamykam smakolyk w piesci. ucze go z siadu. powoli obnizam smakolyk, ale jak pies czuje, ze nie moze juz dosiegnac smakolyka, to zamiast sie polozyc, wstaje i sie schyla :roll: a ja dalej nie moze dosiegnac, to po prostu stara sie nosem otworzyc mi piesc... jemu jest chyba po prostu latwiej wstac i sie schylic, niz polozyc. to wielki pies, moze faktycznie trudno mu sie z tej pozycji klasc. ze smycza nie probowalam, ale sprobuje. tylko ze kurcze, niech on sie polozy, zebym mogla ta smycz przydepnac, bo narazie to on w ogole nie moze skumac, ze ma sie polozyc... narazie biegam za nim i jak tylko widze, ze zamierza sie polozyc, podchodze i mowie "lezec", a jak juz sie polozy, mowie "dobrze" i chwale. i jeszcze jedno pytanie: jesli zadnym sposobem nie uda mi sie psa polozyc, czyli nie wykona polecenia, to co ja mam zrobic z tym smakolykiem? nie moge mu dac, bo jeszcze stwierdzi, ze cos dobrze zrobil i ma tak robic. a jak mu nie dam, to moze sie zniechecic do wszelkich cwiczen. co zrobic z ta nieszczesna nagroda? ;)
-
czytalam w jednym z watkow o tym, ze po sterylizacji czasem nadal pojawia sie cieczka. czy jesli wykona sie zabieg przed pierwsza cieczka, to cieczka w ogole sie nie pojawi? czy tez nie ma to znaczenia i nadal moze wystapic w jakiejs szczatkowej formie?
-
ja juz tez glosowalam. Mielec, Rzeszów, bo o "Kundelku" troche dobrego slyszalam i sledzilam watki paru psiakow stamtad. Ruda Śląska, bo pochodze z miejsowosci sasiadujacej i tez parokrotnie jakos ich wspieralam i widzialam, ze tam bardzo potrzebna jest wszelka pomoc. Ostróda i Uciechów maja osobne watki zachecajace do glosowania na nich. Mielec z tego co widze jest na trzecim miejscu w glosowaniu. moze warto tu na dogo jakos bardziej "wypromowac" schronisko?
-
Ulka18: a czy Pluto ( jest na 14 str galerii) nadal jest w schronisku? chcialabym go tez wystawic, ale wierzyc mi sie nie chce, ze taki mlody, piekny, zdrowy i zywiolowy pies nadal nie znalazl domu... chcialabym tez wystawic szorstkowlosego Gacusia (tez ze str 14) ikremowa sunieczke z boksu 43. nie dubluje jakiejs aukcji? sa nadal w schronisku?
-
Sprocket kudlacz z Mielca-w nowym domu-MOZNA PRZENIESC :-)))
domi_nique replied to Ulka18's topic in Już w nowym domu
pies ma to szczescie, ze jesli jedna czesc ciala nie dziala, to po prostu wypracowuje sobie sposob, by radzic sobi bez niej, zamiast rozpaczac. jedno oczko nie funkconuje, to zaczyna lekko obracac glowe tak, by to jedno bylo bardziej na srodku. lapka jest mniej sprawna- uczy sie chodzic na trzech, a ta tylko podpierac. tak wiec sprocket jest juz szczesliwy, bo ma to, czego mu najbardziej brakowalo, a do lapki i oczka juz sie pewnie przyzwyczail, wiec nawet, jak nic sie nie da zrobic, on tego bardzo nie powinen odczuc. mam nadzieje, ze to wspolne sniadanko, to nie z jednego talerza ;)