Jump to content
Dogomania

halbina

Members
  • Posts

    19838
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by halbina

  1. Fotek kotki nie mam, jest czarna, oczka zielone... Pomóżmy Biszkopcikowi! [URL]http://www.dogomania.pl/threads/221715-Ogromny-wrzód-na-łapce-Biszkopcika.-Potrzebny-dt-i-wsparcie-finansowe.-Help!?p=18471391#post18471391[/URL]
  2. [IMG]http://profile.ak.fbcdn.net/hprofile-ak-snc4/373339_280497282011799_1828342698_n.jpg[/IMG] [IMG]http://a8.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/400222_338238232866984_100000424304836_1210486_2133038384_n.jpg[/IMG] [URL="http://a7.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/405411_338239939533480_100000424304836_1210489_737102093_n.jpg"]http://a7.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos- ... 2093_n.jpg[/URL] [URL="http://a1.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/403080_338238926200248_100000424304836_1210488_646580041_n.jpg"]http://a1.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos- ... 0041_n.jpg[/URL] Leszno, Kampinos, Warszawa, cała Polska Kot Biszkopt mieszkający w dziurawej budzie pilnie potrzebuje domu! Po śmierci swojej pani został całkiem sam na świecie. Ma wrzód na łapie, wymaga leczenia i nie może dłużej mieszkać w takich warunkach! Zauważyliśmy go pod sklepem gdy głodny czekał na śniegu, aż ktoś się nad nim zlituje i go nakarmi. Nasz niepokój wzbudziło to, że nie staje na jednej z przednich łap. Gdy wzięliśmy go na ręce okazało się, że ma duży czerwony wrzód na spodzie łapy. Postanowiliśmy zawieźć go do zaprzyjaźnionego gabinetu weterynaryjnego. Tam Biszkopt został zbadany, wrzód okazał się niegroźny, ale wymaga leczenia i codziennych zmian opatrunku. Biszkopt czeka teraz na dom stały lub tymczasowy w klinice weterynaryjnej. Jest przemiłym i bardzo grzecznym kotem, który dzielnie zniósł badanie, podanie zastrzyków i założenie opatrunku. Wcześniej dowiedzieliśmy się od właściciela sklepu, że Biszkopt zamieszkał w opuszczonej budzie ponad rok temu, gdy zmarła jego właścicielka, mieszkająca nieopodal. Dotknął go więc jeden z najbardziej tragicznych typów bezdomności - kiedyś mieszkał w domu na kanapie, a teraz jego jedynym schronieniem była stara, dziurawa buda. W obliczu choroby otarł się o śmierć. Dzienny koszt pobytu w lecznicy kosztuje 15 zł. Możliwe, że jeśli leki nie zadziałają, konieczny będzie zabieg wycięcia wrzodu. Konieczna będzie też kastracja. Dlatego bardzo prosimy o wsparcie finansowe dla Biszkopta. A także o pomoc w szukaniu dla niego domu, choćby tymczasowego. W sprawie adopcji prosimy o kontakt z: 790 102 273 ; [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] Wpłat można dokonywać na konto: 22 1370 1109 0000 1706 4838 7304 Fundacja Międzynarodowy Ruch Na Rzecz Zwierząt Viva! ul. Kawęczyńska 16 lok 42a, 03-772 Warszawa tytułem: dla Biszkopta [URL="http://www.facebook.com/?ref=tn_tnmn#!/events/280497282011799/"]http://www.facebook.com/?ref=tn_tnmn#!/ ... 282011799/[/URL]
  3. znowu jestem dlużna Kurusiowi jakieś 40 zł....
  4. [IMG]http://cdn.dajerade.com/thumbnail/61/35/61352b14c98d738fabe0761dde9276e9.jpg[/IMG] no i znowu mnie zdołowało...
  5. Sms od pańci: "Kicia bardzo fajna, spokojna, ma apetyt, piesków się nie boi, zwiedza i poznaje cały dom. Pozdrawiam."
  6. oj tam, oj tam... pewno jak ja już się pocieszyła... ja mam od godziny nową kicię :P [URL]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=138031[/URL]
  7. Ale niespodzianka z tę fotorelacją :-) Jeszcze raz dziękuję za pomoc dla Cotki!
  8. Cotka pojechała do swojego domku w KAtowicach dziś o siódmej rano, dzięki życzliwej pomocy dziewczyny z dogomanii i jej mamy. Udało się wszystko zgrać i już od ósmej rano Cotka jest u siebie. Będzie mieszkać w domku z ogrodem, gdzie 12 lat żyła jej poprzedniczka, do towarzystwa będzie miała panią i jej TŻ oraz dorosłego syna, a także dwa nieduże kundelki. Na wiosnę Cotka będzie mogła wychodzić do ogrodu. Mam nadzieję, że ta dzielnica willowa będzie bezpieczna i że kicia będzie szczęśliwa i zdrowa. Kochana będzie na pewno!
  9. [IMG]http://cdn.dajerade.com/thumbnail/61/35/61352b14c98d738fabe0761dde9276e9.jpg[/IMG] tu się przechadzam właśnie... [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_sad.gif[/IMG] nie pytajcie o przyczynę, po prostu mam megadoła... PS: Dla Was mam jednak dobre wieści: Cotka pojechała do swojego domku w KAtowicach dziś o siódmej rano, dzięki życzliwej pomocy dziewczyny z dogomanii i jej mamy. Udało się wszystko zgrać i już od ósmej rano Cotka jest u siebie. Będzie mieszkać w domku z ogrodem, gdzie 12 lat żyła jej poprzedniczka, do towarzystwa będzie miała panią i jej TŻ oraz dorosłego syna, a także dwa nieduże kundelki. Na wiosnę Cotka będzie mogła wychodzić do ogrodu. Mam nadzieję, że ta dzielnica willowa będzie bezpieczna i że kicia będzie szczęśliwa i zdrowa. Kochana będzie na pewno!
  10. Według relacji sms-owej podróż przebiegła bezproblemowo, a na Cotkę czekano z utęsknieniem.
  11. A Cotka jakby czuła zmiany w swoim życiu, od dwu dni jest bardzo miziasta i kontaktowa, zagaduje, przytula się i upomina o porcje głasków i drapanek, przychodzi na rogówkę i intensywnie ogląda program telewizyjny... przedtem była zdecydowanie mniej nastawiona na kontakty ze mną... cóż... może była nieśmiała, a może po sterylce taka zdystansowana na czas jakiś... jednak zdecydowanie wolała mały pokój, wysokości na szafach i towarzystwo kotów... polubiłam to nakrapiane maleństwo... w tym swoim gruchaniu jest zupełnie inna niż reszta stadka, taka mała gaduła z niej :-)
  12. Zapowiada się, że Cotka nie tylk ona wariackich papierach wprosiła się do garażu, potem do mnie na dt, ale jeszcze równie błyskawiczną akcją trafi do swojego ds. Oj, zaciskajmy kciuki wszyscy, którzy są zaangażowani w jej życie! Wszyscy, którym nie jest jej los obojetny! Jest nas tu przecież trochę... Oby się udało!!!
  13. a to było nawet możliwe... my tak na ogół jedziemy z kotem, robimy wizytę, podpisujemy umowę i wypuszczamy kota... albo kota do kontenerka i uciekamy...
  14. Mam potwierdzenie, że Cotka może przyjechać rano. Pani co prawda nie będzie, bo pracuje do 14.00, ale będzie jej TŻ, on podpisze umowę. Cotka jest już wyczekiwana! Zrobiono zakupy. Czeka budka i jedzonko. Zaciskać kciuki, żeby sie wszystko zgrało!
  15. W takim razie umówmy sie na siódmą, dobrze? muszę ją spakować. Masz kontenerek? Wysyłam adres na pv
  16. [quote name='saraisa']witajcie czy dobrze widzę, że jest jednak problem z transportem? a można wiedzieć gdzie dokładnie w Katowicach? i czy można by ją było z rana dostarczyć? bo jeśli wczesne godziny nie byłyby problemem to moja mam jedzie jutro z rana (około 7-8) do Katowic i mogłaby ją zabrać ze sobą, co Wy na to?[/QUOTE] Ale kotkę trzeba by dowieźć do ego domu i podpisać umowę adopcyjną z jej panią... jutro tak wcześnie to chyba nie damy rady jednak wszystkiego zgrać... skąd Twoja Mama mogłaby ją zabrać? ja mieszkam na Damrota (obok stadionu Górnika), ale na ósmą muszę być w pracy... a ulica w KAtowicach chyba już została podana na wątku, ale poszukam, to dzielnica domków jednorodzinnych, Bjutka wie, gdzie to jest najlepiej... Edit: Katowice, ul. Kryniczna
  17. Ano nie mamy transportu... A Cotka mogłaby jechać już jutro... [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-MjKKF99WV-c/TwyVi8PLOII/AAAAAAAADtU/wHT_bm9tlc4/s512/DSC_0025.JPG[/IMG] Kajko zamieszka w Zabrzu, u Pawła i jego rodziny [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] Paweł na jednej z akcji fundacyjnych zakochał się w mojej tymczasowiczce - szczeniaczku mieszańcu husky. Wtedy wykazał sie dużą determinacją, by dostać od nas suczkę, ostatecznie trafiła do niego Łapa. Pawła wspiera brat oraz rodzice. To rodzina zwierzolubów, w domu do niedawna mieszkał kotek, ale pokonała go choroba na starość, mieszkają tam dwa pieski, królik, jakiś jeszcze gryzoń i ptaszki. Paweł wspiera działania fundacji i pomaga zwierzętom. Mam nadzieję, że Kajko będzie szczęsliwy w tym ludzko-zwierzęcym stadku, fajny z niego kocurek, miziak nad miziaki [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/1luvu.gif[/IMG] trzymamy kciuki za szybką aklimatyzację! [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/ok.gif[/IMG]
  18. same dobre wieści... super! [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-MjKKF99WV-c/TwyVi8PLOII/AAAAAAAADtU/wHT_bm9tlc4/s512/DSC_0025.JPG[/IMG] Kajko zamieszka w Zabrzu, u Pawła i jego rodziny [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] Paweł na jednej z akcji fundacyjnych zakochał się w mojej tymczasowiczce - szczeniaczku mieszańcu husky. Wtedy wykazał sie dużą determinacją, by dostać od nas suczkę, ostatecznie trafiła do niego Łapa. Pawła wspiera brat oraz rodzice. To rodzina zwierzolubów, w domu do niedawna mieszkał kotek, ale pokonała go choroba na starość, mieszkają tam dwa pieski, królik, jakiś jeszcze gryzoń i ptaszki. Paweł wspiera działania fundacji i pomaga zwierzętom. Mam nadzieję, że Kajko będzie szczęsliwy w tym ludzko-zwierzęcym stadku, fajny z niego kocurek, miziak nad miziaki [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/1luvu.gif[/IMG] trzymamy kciuki za szybką aklimatyzację! [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/ok.gif[/IMG]
  19. [quote name='Bjuta']Doliczyłam 10 sztuk, czy słusznie?? Halbinko - wszystko przed Tobą!!! :p[/QUOTE] ja Ci dam, Bjutko! ja widzę 12 psów... [quote name='Alicja']Fajny wystrój pokoju ;)[/QUOTE] fajniutki... [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-MjKKF99WV-c/TwyVi8PLOII/AAAAAAAADtU/wHT_bm9tlc4/s512/DSC_0025.JPG[/IMG] Kajko zamieszka w Zabrzu, u Pawła i jego rodziny [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] Paweł na jednej z akcji fundacyjnych zakochał się w mojej tymczasowiczce - szczeniaczku mieszańcu husky. Wtedy wykazał sie dużą determinacją, by dostać od nas suczkę, ostatecznie trafiła do niego Łapa. Pawła wspiera brat oraz rodzice. To rodzina zwierzolubów, w domu do niedawna mieszkał kotek, ale pokonała go choroba na starość, mieszkają tam dwa pieski, królik, jakiś jeszcze gryzoń i ptaszki. Paweł wspiera działania fundacji i pomaga zwierzętom. Mam nadzieję, że Kajko będzie szczęsliwy w tym ludzko-zwierzęcym stadku, fajny z niego kocurek, miziak nad miziaki [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/1luvu.gif[/IMG] trzymamy kciuki za szybką aklimatyzację! [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/ok.gif[/IMG]
  20. Hebanku, zdrówka! Opiekunko Hebanka - spokoju! PS: Znajomy z FB potrzebuje nowej kanapy... na starej jakoś ciasno sie zrobiło... może ktoś pomoże?... [IMG]http://a4.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/262244_187412347979881_100001333500672_484086_6843520_n.jpg[/IMG] [IMG]http://a1.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/260532_187408897980226_100001333500672_484074_2283076_n.jpg[/IMG] ;-) ;-)
×
×
  • Create New...