jednej nocy wychodzimy sobie o 1.30, innej bladym świtem... w nocy małą kupki robi na spacerku... w dzień spacerki bardzo lubi, ale zwykle czeka na powrót do domu, by sie załatwić... :roll: no cóż... tyle atrakcji wokół, trudno sie skupić na czynnościach prozaicznych... a może sie dziewczynka wstydzi, jak tak jasno...