-
Posts
15154 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ala123
-
Zabierz mnie stąd dobry człowieku...proszę o normalny dom...
ala123 replied to ala123's topic in Już w nowym domu
[quote name='_Tosia_']biedactwo... podnoszę..:-([/QUOTE] [QUOTE]Neelith Przybywam z wątku Aiszy, ale nie wiem jak pomóc. Strasznie przykra sprawa, suni udało się wyrwać z łańcucha do domu, na kanapę, a teraz znów grozi jej łańcuch. Niewyobrażalne! Biedna psina :-([/QUOTE] [QUOTE]erka Kto może dać dt sunieczce? [/QUOTE] [QUOTE]Doda_ Ja tez przybywam z watku Aiszy. Jedzenie to częst powód do awantur... Nie wiem jak pomóc, wolne miejsca są w hotelikach ale to koszt...:-([/QUOTE] [QUOTE_Tosia_ co za baba, normalne, że są kłótnie o żarcie, moja sucz i jej najukochańsza psiapsiółka potrafiły się o smakołyk pożreć. a za parę minut znów miłość po grób. No ale nie wytłumczysz. A czasem wystarczy odsunąć miski o parę metrów. I pies uratowany Smutne, bardzo smutne. A sunia jest oglaszana? a może wydarzenie na FB?.. [/QUOTE] [QUOTE]bela51 I jak sytuacja ? Tej kobiecie nie skruszeje serce ? Oddaje sunie ? [/QUOTE] [QUOTE]teresaa118 W naszym domu jest od 13 lat papilon. Piesek wychuchany, wydmuchany ...na rekach noszony. Trzy lata temu wzielismy psa ze schroniska lodzkiego. Nasz rezydent od poczatku pokazal, ze on tu rzadzi. Nasza sunia nie mogla przy nim jesc, bo odrazu doskakiwal. Bylam zmuszona zabierac sunie do drugiego pokoju i z reki karmic, tak byla zestresowana. Dlugo to trwalo, ale przez mysl mi nie przeszlo, aby sunie oddac z powrotem do kojca, na poniewierke. Pilnowalam, aby osobno byli karmieni(drzwi do drugiego pokoju byly zamkniete) a jak mialam smaczki, dawalam rownoczesnie z obu rak, aby zadne nie czulo sie pokrzywdzone. Tak to jest z naszymi slodziakami. [/QUOTE] [QUOTE]Doda_ U mnie kazdy zwierzak je osobno. Nie ma mowy zeby razem jadly. Większosc zwierzat się kloci o jedzenie i dochodzi do awantur... co u psinki ? [/QUOTE] [QUOTE]erka Co z sunią? [/QUOTE] Dziękuję wszystkim za przybycie na wątek.Im więcej osób wie o suni,tym są większe szanse na pomoc. Trzeba nie mieć wyobraźni i serca,aby najpierw przychylić psu nieba,pokazać mu,że istnieje inne wspaniałe życie nie na łańcuchu lecz na kanapie,a po kilku dniach pozbawić go wszystkiego. Moje psy też jedzą w oddzielnych pomieszczeniach,bo pewnie byłoby różnie. Wiadomo,że prościej jest mieć bezproblemowe pieski,niż szarpać się i poświęcać dla tych trudnych po przejściach. Nawet baby nie prosiłam o przetrzymanie suni do momentu znalezienia jej lokum,po prostu jest to nieodpowiedzialna osoba i tyle. Taki tekst usłyszałam np.: Myśli Pani,że mi jest łatwo? Pzrecież ja znowu będę musiała szukać pieska,bo u mnie nie może być tylko jeden.Zawsze były dwa. Boję się,że mogliby zacząć Tosię źle traktować,jako tę namolną agresorkę (7,5kg!!!). W zaistniałej sytuacji byłam zmuszona podjąć decyzję o umieszczeniu Tosi-Cziki w bezpiecznym miejscu,a jedyne takie obecnie to hotelik u Murki. Dzisiaj tz Murki miał być w Lublinie,więc ustaliliśmy,że trochę zboczy z trasy i zabierze małą do siebie. Nie muszę dodawać,że nie ma ani grosza na ten cel. Bardzo proszę o wsparcie w każdej możliwej postaci: szukanie dt - ds,ogłoszenia, rozsyłanie wątku,bazarki; o kasę nie śmiem prosić,bo wiem,że nikomu się nie przelewa. -
Zabierz mnie stąd dobry człowieku...proszę o normalny dom...
ala123 replied to ala123's topic in Już w nowym domu
[quote name='erka']A ta kobieta nie może jej przechowac do czasu znalezienia nowego domu? A jaki jest teraz powód ,że chce ją odać? Ogłaszaj ją , może znajdzie się szybko nowy dom.[/QUOTE] Jest cały czas ogłaszana,na razie nikt nie dzwoni. Jaki jest powód? Zaczęło się od tego nieszczęsnego jedzenia,podczas którego sunia rzekomo pogryzła jej psa. Na nic zdały się moje tłumaczenia,że w takich sytuacjach często dochodzi do kłótni i ,że trzeba im dawać oddzielnie jeść. Ale ona swoje: następnego dnia miała ich obserwować,tylko co tej z obserwacji miało wynikać,nie wiem. Akcja się powtórzyła,suczka najpierw zabrała psu,a potem zjadła swoje. No i kobietę zaczynało denerwować,że suczka wszędzie jej towarzyszy i nie opuszcza jej nawet na chwilę. -
Do rozliczenia stanu finansowego Kodiego doliczam kwotę 166zł z tego bazarku:[url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/251094-R%C3%B3%C5%BCne-r%C3%B3%C5%BCno%C5%9Bci-do-domu-buty-ciuchy-Reserved-i-inne-do-2-03[/url]
-
Zabierz mnie stąd dobry człowieku...proszę o normalny dom...
ala123 replied to ala123's topic in Już w nowym domu
Z jednej strony kobieta wypytuje mnie,gdzie zabieram suczkę,bo nie wyobraża sobie,że mogłaby wrócić na łańcuch,a z drugiej denerwuje ją,że psina łazi za nią krok w krok,nie da jej nigdzie wyjść,bo płacze za nią. Najchętniej Tosia siedziałaby u niej na kolanach,taka jest w nią wpatrzona i wdzięczna za wolność,którą jej podarowała; za serce,które okazała. Nie mogę sobie wyobrazić,że w takiej sytuacji można oddać psa! Trzeba nie mieć wyobraźni. -
Pucek - przyjazny kundelek za TM... :(
ala123 replied to ala123's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zapraszam na bazarek,na razie nie dla Pucka,może następny będzie dla niego:roll: http://www.dogomania.pl/forum/threads/251860-Przedmioty-do-domu-kosmetyki-ubrania-dla-doros%C5%82ych-i-dzieci-deskorolka-do-6-kwietnia -
Zabierz mnie stąd dobry człowieku...proszę o normalny dom...
ala123 replied to ala123's topic in Już w nowym domu
Zapraszam na bazarek: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/251860-Przedmioty-do-domu-kosmetyki-ubrania-dla-doros%C5%82ych-i-dzieci-deskorolka-do-6-kwietnia[/url] -
Zapraszam na bazarek:[url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/251860-Przedmioty-do-domu-kosmetyki-ubrania-dla-doros%C5%82ych-i-dzieci-deskorolka-do-6-kwietnia[/url]
-
Zabierz mnie stąd dobry człowieku...proszę o normalny dom...
ala123 replied to ala123's topic in Już w nowym domu
Kobieta oddaje Czikę-Tosię... Co ja mam teraz zrobić? -
Odszedl Barni:(zostal tylko smutek:(zegnaj Piesku:(
ala123 replied to DORA1020's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja też pozwolę sobie na wklejenie linka do bazarku,nie dla Barnaby wprawdzie,ale jego krajan z Zamojszczyzny: http://www.dogomania.pl/forum/threads/251860-Przedmioty-do-domu-kosmetyki-ubrania-dla-doros%C5%82ych-i-dzieci-deskorolka-do-6-kwietnia -
Zapomniałam o książeczce Muszki,jutro ją wezmę z lecznicy i wyślę,tylko na jaki adres? Do maszy44 czy do Dogo07 ? Zapraszam na bazarek,wprawdzie nie dla Muszki,ale dla innych psiaczków,też potrzebujących wsparcia: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/251860-Przedmioty-do-domu-kosmetyki-ubrania-dla-dorosłych-i-dzieci-deskorolka-do-6-kwietnia[/url]
-
Dołączam do kudlatej i dziękuję jej za założenie wątku Dinusiowi. Do tej pory wiedzieli o nim ludzie na facebooku,ale doszłyśmy do wniosku,że nie ma to jak dogomania;tutaj jest wiele wspaniałych,empatycznych osób,które - wierzę w to - zechcą nam pomóc w szukaniu domku lub dt dla Dina. W tej chwili Dino mógłby już pójść do domku,najlepiej wolnostojącego,gdzie mógłby sobie biegać do woli,no i przede wszystkim "wietrzyć" swoje futerko,które już pięknie porasta. Dino wymaga teraz kąpieli raz na dwa tygodnie i raz na trzy tygodnie zabezpieczania przed kleszczami i nużeńcem.
-
[quote name='masza44']Ingrid dziękuję bardzo! Właśnie wróciłam od Dogo07 i jestem trochę rozbita, Muszka za mną bardzo płakała, pies Dogo kłapał na nią i boję się że może być ciężko a DT u mnie to ostateczna ostateczność...no nic może będzie dobrze, najwyżej przywiozę jutro klatkę kenelową. Musia ślicznie chodzi na smyczy! Dostałam sms że po naszym wyjściu Muszka bardzo płakała za mną ale utulona na posłanku się uspokoiła i może noc minie spokojnie. Pieski są w oddzielnych pokojach. Może powoli ich stosunki będa spokojniejsze. Prosze trzymajcie mocno kciuki, ja sobie chyba zaparzę jakąś melisę żeby spokojnie zasnąć.[/QUOTE] Niestety tego się obawiałam.Jednak kłapał na nią. Spać na pewno będzie spokojnie,bo nigdzie z tym nie było problemu. Okropne jest to przemieszczanie i zostawianie psów,nawet dla ich dobra,bo one przecież nie rozumieją dlaczego ciągle są od kogoś zabierane. Muszka najpierw była w dt w Szczebrzeszynie,w kojcu to w kojcu,ale był tam pierwszy bliski jej sercu człowiek,potem kilka dni spędziła u wetów i tam zaczęła się czuć jak w domu,następnie jedna noc u mnie,potem cały dzień z maszą44 i teraz znowu kolejne miejsce i inny człowiek... Na szczęście Muszka jest taka,że bardzo szybko się przyzwyczai,aby tylko z psem się dogadali.
-
Zabierz mnie stąd dobry człowieku...proszę o normalny dom...
ala123 replied to ala123's topic in Już w nowym domu
[quote name='Elisabeta']Zwłaszcza, jeśli z jedzeniem w życiu Tosi czy Cziki różnie bywało... :sad: Może się wszystko dobrze suni jeszcze ułoży w tym domu. Pani ma dobre serce...[/QUOTE] [QUOTE] ala , może spróbuj powiedzieć pani, żeby sprawdziła n zasadzie eksperymentu żeby dała suni jeść gdzie indziej albo w innym czasie żeby zobaczyć czy to pomoże nie na zasadzie,że my wiemy, że bedzie dobrze tylko na zasadzie spróbowania czy to coś da może jak sama spóbuje to sie przekona ? [/QUOTE] Już sama nie wiem,czy chciałabym ,aby sunia tam zostawała,kobieta jest dziwna,popada ze skrajności w skrajność. Mówiłam jej to wszystko,co piszecie wyżej,ale ona jest z tych,co wiedzą swoje. Nie rozumiem dlaczego na wsi tak jest,że jeżeli nawet pies mieszka w domu,jeść dostaje na zewnątrz? Przecież ona mogłaby dostawać swoją miseczkę w domu,a pies na dworze i byłoby po problemie. Pani argumentuje,że u niej psy zawsze razem jadły i nie wyrywały sobie jedzenia. Podejrzewam,że powrót suni,to kwestia czasu (nie wiem jeszcze gdzie:angryy: ),Wczoraj powiedziała,żeby "jutro jeszcze nie muszę przyjeżdżać"... To znaczy,że zwrot:angryy: bierze pod uwagę -
[quote name='masza44']Musia już od 3 godzin u mnie, pojadła, popiła, apetycik dopisuje:), je bardzo łapczywie. Pospacerowała po ogrodzie, pozałatwiała się, próbuje zaczepiać mnie do zabawy.Z psami ok, troszkę kłapie jak ją próbują zachęcić do zabawy, lub obwąchać, jakby na zapas się broniła, ale nie jest źle, przekona się że psiaki są też fajne. Teraz zwiedza cały dom, wszystko ją interesuje, towarzyszy teściowej w kuchni, chyba pierwszy raz w domu jest. Boi się schodów, wejścia do domu, wyjścia samochodu, ale szybko się przełamuje. Wyjdzie jeszcze na psa ;) Jest taka fajna, że jakby nie pewna sytuacja rodzinna to teściowa by ją sobie zostawiła, ale niestety nie ma szans przez pewien czas.[/QUOTE] Dziękuję Ci bardzo za zorganizowanie dt i pomoc w przekazaniu Muszki:loveu:.Oczywiście dziekujemy również Dogo07,która zgodziła się przyjąć sunię:loveu:. Muszka rzeczywiście nie miała chyba do czynienia z domem,bo u mnie wczoraj było to samo. Schody to dla niej całkowita nowość,targałam ją na górę na rękach,bo moje psy obskoczyłyby ją natychmiast, bo są strasznie namolne i uparte,a dla niej to dodatkowy stres. Tak,że Muszka dzisiaj była drugi raz w domu;)
-
Zabierz mnie stąd dobry człowieku...proszę o normalny dom...
ala123 replied to ala123's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj Pani się waha,ale ja na wszelki wypadek szukam jakiegoś lokum dla suni. Nawet nie wiem,czy nie lepiej byłoby w tej sytuacji,aby sunia tam nie zostawała. Kobieta wprawdzie bardzo się przejęła,że sunia miałaby trafić do kojca,a nie do domu na kanapę,ale nie wiem,co dalej będzie. Jesteśmy w kontakcie telefonicznym.Mam nadzieję,że wszystko się wyklaruje do końca tygodnia. Podobno biegają z jej psiakiem po ogrodzie,bawią się,sunia zachowuje się,jakby tam mieszkała od zawsze,ale kobieta nie może zrozumieć,że niektóre psy podczas jedzenia reagują agresją,kiedy jedzą w towarzystwie innych. -
Muszkę zabrałam już z lecznicy,jest lekko zdezorientowana,ale cieszy się i ogonek jej się urywa :) O trzeciej w nocy przekazuję ją kierowcy i jedzie po nowe życie do Krakowa. Niestety dzisiaj położy się spać głodna,bo lepiej żeby miała pusty brzuszek przed podróżą. Też jestem podekscytowana tym wyjazdem i mam nadzieję,że wszystko przebiegnie sprawnie.Trzymajcie kciuki :)
-
Zabierz mnie stąd dobry człowieku...proszę o normalny dom...
ala123 replied to ala123's topic in Już w nowym domu
No i stało się to,czego się obawiałam :angryy:- pani zadzwoniła niedawno z informacją,że jest problem,bo Tosia rzuciła się na jej psa,większego od niej zresztą i pogryzła go. Pani zaczyna mieć wątpliwości,bo nigdy wcześniej nie zdarzało się to z poprzednimi psami. Tłumaczenie,że psy nie powinny dostawać razem jeść obok siebie nie dociera do kobiety,bo zawsze tak było... Szkoda gadać:roll:. Wyczułam,że kobieta planuje ją oddać i w tej sytuacji oczywiście sunia nie może u niej zostać. Zapewnia mnie,że jeszcze jutro poobserwuje jej zachowanie i będzie w kontakcie telefonicznym:roll:. Czuję już prawie na 100%,że muszę ją zabrać,tylko problem gdzie i za co?:roll: Uszło ze mnie powietrze,ręce opadły... Przecież nie zawiozę suczyny na ten cholerny łańcuch:angryy: -
Zabierz mnie stąd dobry człowieku...proszę o normalny dom...
ala123 replied to ala123's topic in Już w nowym domu
Dwa pierwsze zdjęcia dostałam jeszcze w sobotę,pół godziny po tym,jak sunia trafiła do domu,takie było przywitanie: [IMG]http://i42.photobucket.com/albums/e343/alafert/mms_img883570668_zpseefccc5c.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.photobucket.com/albums/e343/alafert/mms_img941026664_zpsfe19d076.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.photobucket.com/albums/e343/alafert/mms_img-1691517503000_zpsc1bb30d6.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.photobucket.com/albums/e343/alafert/mms_img-840217231_zpse614ec7f.jpg[/IMG] Jak myślicie,wszystko będzie w porządku? Jak zwykle mam wiele obaw,znacie to... -
Zabierz mnie stąd dobry człowieku...proszę o normalny dom...
ala123 replied to ala123's topic in Już w nowym domu
W sobotę Czika pojechała do nowego domu pod Lublinem.Jestem w szoku i aż trudno mi uwierzyć,że to się stało. Pierwszą noc sunia,którą nazwano tam Tosia,spała przy łóżku Pani, o 6 rano podeszła do drzwi prosząc o wypuszczenie na zawnątrz. Bałam się trochę,bo są tam dzieci,najmłodsze ma 6 lat,a sunia kłapała na mnie,jak ją zabierałam,wprawdzie było to w trakcie jedzenia,które zresztą jej przyniosłam na zawarcie bliższej znajomości :). Wszystko jednak jest w porządku,wczoraj dostałam kilka zdjęć zrobionych komórką,których nie potrafię przerzucić,może potem mi się uda. Pani prosiła,aby podziękować koleżance,która mnie przekonała,aby dać ogłoszenie pomimo wyglądu suni na łańcuchu i miejsca,w którym zdjęcia były zrobione. Dzięki temu mogła znaleźć suczkę i jej pomóc.Dziękuję Ci więc funia oficjalnie :) -
Szczesliwe zakonczenie! Sonia znalazla wspanialy,kochajacy domek!
ala123 replied to DORA1020's topic in Już w nowym domu
Ta fotka mogłaby brać udział w jakimś konkursie. Nie mogę się napatrzeć ! -
[quote name='Elisabeta']Dora, chyba?! :p Ala, napisz... Czika ma Dom? Można się cieszyć? Kto jest tym Złotym Sercem? :loveu: A jak Muszka się czuje? I co z nią będzie? :roll:[/QUOTE] Czika ma dom. Boję się nawet o tym pisać,aby nie zapeszyć.To jakiś cud jest!.Wczoraj wieczorem dałam ogłoszenie,a dzisiaj rano zadzwoniła kobieta z okolic Lublina i powiedziała,że chce pomóc suni. Po południu Czika została tam zawieziona,dostałam już zdjecia z nowego domu,ale na komórkę i nie wiem,czy dam radę przerzucić je na komputer. Mam nadzieję,że sunia nie wywinie jakiegoś nieprzewidywalnego numeru. Nie znam jej przecież,ale kobieta,która zdecydowała się jej pomóc stwierdziła,że i tak decyduje się.