Jump to content
Dogomania

ala123

Members
  • Posts

    15154
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ala123

  1. Miałam nadzieję,że będzie jakiś odzew na dzisiejsze ogłoszenia, ale na razie cisza w telefonie:shake:,może jutro do któregoś z psiaków uśmiechnie się przed świętami szczęście
  2. [quote name='taks']no cóz , zapis a dokładniej jego brak w regulaminie wynika jak sądzę z wydawałoby się oczywistości tego o czym mówimy i założenia że wszyscy uczestnicy są dorosli ( w sensie psychicznym a nie metrykalnym). Ale jak widac dla niektorych oczywiste to jednak nie jest . "Zabawa w sklep" może byc kusząca dla zabicia czasu ale bazarki rozrywce nie służą tylko zdobywaniu pomocy dla psów więc chyba warto sie przed takimi przygodami zabezpieczyć stosownym zapisem w regulaminie[/QUOTE] zgadzam się w całej rozciągłości z Twoją wypowiedzią.Chciałabym, aby ktoś z moderatorów wypowiedział się w tej kwestii na forum.
  3. [quote name='taks']niestety mylisz się - oferta na bazarku jest wiążąca jesli ktos ją przebije to oczywiście można nie licytować wyżej [U]ale niedopuszczalne jest składanie oferty kupna i później wycofywanie się z tego[/U] - bawić się można gdzie indziej , bazarek do tego nie służy. Owszem jak to w zyciu, bywają niespodziewane zawirowania i BARDZO ważne i nieprzewidziane przyczyny dla których ktoś jest nagle niewypłacalny ale wtedy nie "wycofuje" sie tak po prostu z wczesniejszej oferty tylko wspólnie ze sprzedającym szuka rozwiązania tej przykrej sytuacji[/QUOTE] Dokładnie tak samo uważam. Poinformowanie o rezygnacji nie wystarczy. Owszem,niektóre okoliczności powinny usprawiedliwiać rezygnację,ale powinny to być naprawdę ważne powody. Nie rozumiem dlaczego moderatorzy uważają ,że to kwestia dogadania się sprzedającego z kupującym. Nie zgadzam się z tym, bo takie traktowanie sprawy może dać przyzwolenie na wolną amerykankę na bazarkach.
  4. dzisiaj wtorek,wychodzi większość lokalnych ogłoszeń,może ktoś zadzwoni w sprawie Luny. Życzę Ci tego psinko!
  5. chciałabym dostać konkretną odpowiedź, w jakich sytuacjach można rezygnowac z licytacji czy też zakupu na bazarkach? Uważam,że w regulaminie powinny być określone przypadki, w jakich można zrezygnować z zakupu ,a wycofywanie się powinno byc podyktowane jakimiś szczególnymi okolicznościami . Jest to dla mnie ważne,bo sama często kupuję na bazarkach, a także utrzymuję dzięki bazarkom kilka psów. Nie może chyba tak być,że decyzja należy do sprzedającego,bo to może prowadzić do nieporozumień na wątku,a większość z nas nie po to tutaj jest aby się kłócić. Bardzo proszę o zwrócenie uwagi na ten problem
  6. [quote name='wojtuś']Jutro po pracy zabieram Pupila i Panią Monikę i jedziemy do Weta. Wydaje mi sie że Pupil jest mocno podziębiony. Jak jechaliśmy z Wieliczki do Krakowa raz miał takie objawy jakby chciał wymiotować, pomyslałem że to może długa droga i ciągnęło go dlatego na wymioty, dzisiaj Pani Monika powiedziała że w nocy tez to mu zdarza, opisuje to jak problemy z astmą u ludzi, tak więc jutro jedziemy na ogólne badanie. Lecznica na ul. Mazowieckiej, gdzie Pani Monika zna lekarzy i im ufa. Pozdrawiam[/QUOTE] Nie wiem, co by było bez Ciebie Wojtuś. Widzę,że pani Monika bez Ciebie ani rusz. Mam nadzieję,że nic poważnego nie wylezie u Pupila.
  7. dziękuję Marudzie za wpłatę 20zł na konto Luny:lol: Luna ,uciekaj młoda kobieto do domu,bo juz pora,zasiedziałaś się w hoteliku,oj zasiedziałaś:lol:
  8. [quote name='wojtuś']Tak Alino to byłaby pełnia szczęścia dla Pupila domek z ogródkiem, ale ja tez nie wykluczam mieszkania, Pupil się przyzwyczai do każdych warunków, strasznie sie garnie i potrzebuje swojego człowieka:) Dzięki Kopciuszku za obecność:) Myślę że nie będzie problemu z porobieniem nowych zdjęć. Może ktoś umówi sie ze mną na sesję foto i weźmiemy Pupila z Pania Moniką na spacer i porobimy zdjęcia:) Dzisiaj Alino cicho, ani Pani Monika ani ja nie dzwoniliśmy do siebie, zadzwonię może jutro jak tam Pupil się sprawuje:) Wczoraj nie napisałem że Pupil wlazł do łóżka i spał przy Pan Monice, a od rana chciał znowu na pole;) Dzwoniłem też do Pani Ewy, to Pani do której miał trafić Psiak dla którego sprawdzałem domek, ma sunię i niedawno przygarnęła 2 siostry Szczeniaki, mają teraz po 7 mies, prosiła o zdjęcia Pupila i niewyklucza........., będzie dla Pupila też szukać domku, Pani Ewa z mężem i córką studentką, strasznie dobra rodzina u której się nie przelewa i kochają Psiaki:) Lakuś do Pani Ewy nie dotarł bo DT gdzie był został DS. Pozdrawiam:)[/QUOTE] dziękujemy za wieści z Krakowa:lol:
  9. Chodzi pewnie o to,że Pupil potrzebuje wybiegać się, a domek wolnostojący z kawałkiem działki do biegania to najlepsze rozwiązanie. Pies mógłby przebywać na zewnątrz, biegać do woli, a jakby mu się znudziło, to wracałby do domu.
  10. jestem na zaproszenie Moniki z Katowic, niestety nie mogę pomóc finansowo,przynajmniej na razie. Mamy tutaj na utrzymaniu kilka psiaków i wspierają nas głównie bazarki... przepraszam Moniko,ale wiesz jak jest w Szczebrzeszynie,w Zamościu,zostałyśmy praktycznie z Dorą1020 a psów przybywa,mamy zaległości finansowe... Przyznam szczerze,że nie przeszłam przez cały wątek ale widzę,że Kajtuś jest w dt,a co z sunią z boksu,o której jest napisane na pierwszej stronie wątku?
  11. zapraszam na wątek Pupila: [url]http://www.dogomania.pl/threads/197501-Pi%C4%99kny-m%C5%82ody-Pupil-straci%C5%82-szanse-na-dom-w-ostatniej-chwili-Prosimy-o-ogloszenia[/url]!
  12. Dziękuję serdecznie za założenie wątku Pupilowi i zaangażowanie w pomoc psiakowi. Wierzę,że razem uda nam się znaleźć dla niego odpowiedniego człowieka,odpowiedni dom. Pupil, masz chłopie szczęście w tym całym nieszczęściu,że trafiłeś na takich ludzi w Krakowie.
  13. [quote name='as_ko']Kurde...gotuje się we mnie :angryy: Od początku było dużo wątpliwości co do tej Pani i niestety obawy się sprawdziły, szkoda mi tego biednego psiaka, taki kawał drogi przejechał, żeby Pani po jednym dniu powiedziała że go dnie chce :mad: przecież to nie jest rzecz, którą można wyrzucić i wziąć inną, zakładam się że wystarczyłoby trochę dobrej woli kobiety i Pupil by się nauczył...durna baba :angryy:[/QUOTE] tak, cierpliwości i poczucia odpowiedzialności za swoje decyzje i czyny zdecydowanie tutaj nie widać, juz nie mówiąc o szacunku dla zaangażowania w całą akcję innych ludzi . Rozmawiałam z Wojtusiem, załatwił hotelik koło Wieliczki,koszt to zdaje się 15zł za dobę. Pupil będzie też mieć swój wątek,który założa mu cioteczki i wujkowie z Krakowa. Dzięki jeszcze raz Wojtuś za wszystko!
  14. [quote name='Ingrid44']Co za koszmar , brak mi slow .........[/QUOTE] niestety... brak słów... też nie wiem, co napisać
  15. Dora dzisiaj została zawieziona do dt w Szczebrzeszynie. Oczywiście pomagała nam jej dotychczasowa właścicielka,bo mała rozbójniczka jak zwykle szczerzyła zęby i rwała się do ataku. O dziwo, po przyjeździe na miejsce mała wymiękła , facet osobiście zdjął jej obrożę i smycz a ona cichutka,grzeczna,nawet nie pomyślała o pokazaniu zębów czy capnięciu za rękę. Mam nadzieję,że zmiana środowiska i opiekuna wyjdzie jej na dobre i będzie jeszcze z niej normalny pies. Koszt dt, to 150zł, na razie nie zapłaciłam,bo kasy brak. Mamy tam kilka psów i ludzie są wyrozumiali,nie poganiają, aby tylko na karmę było na bieżąco.
  16. [quote name='wojtuś']Cieszyliśmy się Kochani ale niestety domek nie wypalił, Pani Monika nie chce poczekac na adaptację Pupila. Pupil chce cały czas na pole i drapie drzwi. Dzwoniłem już do Aliny, szkoda mi Pupila, biorę się ostro za szukanie miejsca tutaj dla Niego, nawet na jakiś czas w hoteliku koło Krakowa, mamy dwa, Przebieczany i Lednica Górna k.Wieliczki Pozdrawiam:)[/QUOTE] Jestem Ci bardzo wdzięczna,że zająłeś się Pupilem. przykre,że kobieta tak szybko wymiękła...Rozumiem,że dzisiejszą noc pozwoli Pupilowi spędzić u siebie? Biedne, kochane psisko dalej szuka domu:-(
  17. dzięki Livka za zaproszenie na wątek; widzę,że wszystko na szczęście zaczyna się układać.
  18. [quote name='wojtuś']Pupil tak jak z opisu, strasznie dobry i przyjacielski Psiak:loveu: Jechaliśmy pięknie, raz Pupil z tyłu raz z przodu, z przodu było ciekawiej, obserwował wszystko, i dawał dziubki, łapę, dawał się głaskać. Dziś na pewno miał duzo wrażeń, długa droga do Wieliczki i potem gdzieś z godzinę do Domku do Pani Moniki. Po przyjeździe pod domek poszliśmy jeszcze na krótki spacer... i okazało się że na smyczy wcale nie ciągnie, poznaje teren, pochłania nowe zapachy, zrobił ze trzy razy siku, pociągnięty za smycz grzecznie idzie tam gdzie mu się pokaże. Jest wesoły, radosny, grzecznie daje ubrać obróżkę, zapiąć smycz.... i we wszystkim strasznie się cieszy, podchodzi po mizianki... i niesamowite ...w ogóle bez żadnej agresji.. taki kochany, dobry Psiak. Potrzeba mu czasu na adaptację, że to jego Domek, że na spacery chodzi się na smyczy i robi wszystko na polu, a Domek to do mieszkania, ale myślę że niedługo wszystko załapie:) Mówiłem Pani Monice, że tak jak moja Wika, przez pare dni będzie co chwilę chciał iść na pole, ale to tylko dlatego że Psiaki, które nigdy nie miały Domku tak się zachowują, ale to minie. Wierzę w Panią Monikę i Pupila, że obydwoje się zrozumieją:) Dałem Pani Monice zaświadczenie Pupila o szczepieniu przeciw wściekliźnie, mówiłem o wyrobieniu książeczki zdrowia i dalszych spraw już u Weterynarza, odrobaczanie, szczepienie na wirusówki, Obiecałem że się od Was dowiem czy Pupil był odrobaczany- jeśli tak to kiedy. Pozdrawiam pięknie;);)[/QUOTE] dziękujemy Wojtuś za dobre wiadomości i czekamy na równie dobre z dzisiejszego dnia. Dziekuję Ci przede wszystkim bardzo za zaangażowanie w pomoc Pupilowi,nie wiem co by było bez Ciebie;za wczorajszy transport z Wieliczki i w ogóle - dziękuję serdecznie:lol: Pupil był odrobaczony gdzieś pod koniec sierpnia.
  19. Wojtuś na pewno nam coś napisze o Pupilu,z tego co wiem,to przejął go już w Wieliczce i dostarczył do p.Moniki
  20. [quote name='DORA1020']Pupil dojechal szczesliwie do Krakowa:lol:dziekuje Wojtusiowi za dowiezienie go z poczatku Krakowa do celu:lol:Koszt transportu 320zl.Pupil boi sie zamknietych pomieszczen,nigdy nie mieszkal w domu,skacze po drzwiach wejsciowych:shake:Dobrze,ze ten wyjazd dzisiaj doszedl do skutku,bo jutro znowu ma sypac[/QUOTE] to niedobrze,że Pupil boi się zamkniętych pomieszczeń:shake: , co p.Monika na to? mam nadzieję,że da sobie radę
  21. a my z Korkiem byliśmy u lekarza: łapka na szczęście nie złamana, ale przejechana przez samochód i obrzęknięta ( jest taka plaskata i większa od pozostałych),dostał dwa zastrzyki i na kilka dni tabletki. Wetka jego wiek określiła na ok. rok - młody chłopak zatem:lol: Zaobserwowalam,że chyba nigdy nie miał miski,bo nie wie co to jest i boi sie z niej jeść; dopiero po położeniu karmy na podłogę, zaczyna jeść. Wodę też obwąchuje ciekawie. Korek dostał dzisiaj obróżkę - pewnie pierwszą w życiu, bo cały drży po założeniu i boi się zrobić kroku:shake:
  22. Dora przysłała mi zdjęcia pieska wyrzuconego w Szczebrzeszynie w okolicy Straży Pożarnej [IMG]http://img844.imageshack.us/img844/8659/mayzeszczebrzeszyna.jpg[/IMG] [IMG]http://img404.imageshack.us/img404/4977/mayzeszczebrz.jpg[/IMG]
  23. I co teraz będzie z tym Wiedniem? Nero pojedzie czy nie? A może ci ludzie na święta przyjadą do Polski i zabiorą go wracając,tylko,co wtedy z wizytą przedadopcyjną...
×
×
  • Create New...