Jump to content
Dogomania

ala123

Members
  • Posts

    15154
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ala123

  1. [quote name='bela51']Podczytuje Wasz wątekl cichutko. Ale niektore info sa takie, ze wyć sie chce. I kląć !!!!!![/QUOTE] jestem wściekła z bezsilności a jednocześnie opadłam z sił . Czy to wszystko ma sens,skoro ludzie na których sie liczyło podcinają ci skrzydła.Magda jest w bardzo złym stanie psychicznym i oczywiście nie dziwię jej się
  2. [quote name='as_ko']Dora dobrze że napisałaś do Lubelskiej Straży dla Zwierząt, na dogo jest od nich Madi, znam ją, ona na pewno postara się pomóc jeśli będą mieli możliwość...to jakaś masakra co tam się dzieje :( Biedne zwierzaki.[/QUOTE] Lubelska Straż Ochrony Zwierząt była tam w niedzielę;dzisiaj dzwonili do Magdy zbulwersowani, że niepotrzebnie pokonali tyle kilometrów ,bo sytuacja nie jest na tyle dramatyczna ,aby ich gonić z Lublina;znają i zajmują się gorszymi przypadkami .Poza tym większość psów na polskiej wsi tak żyje i nic nie można na to poradzić:crazyeye:. Pogadali po przyjacielsku z miejscową policją i nawet wszyscy jednogłośnie orzekli,że te jej wezwania na interwencje są po prostu nadużywaniem cennego czasu policji, za co zagrozili jej ukaraniem. Przedstawiciel LSOZ dodatkowo podkreślił,że wystosuje na policję pismo potwierdzające nie uzasadnione wezwanie na interwencję i w ich przypadku. Pomoże mi ktos zrozumieć, o co tutaj chodzi,bo ni ch... nie rozumiem?:crazyeye: Wszystkie nasze a właściwie Magdy dotychczasowe działania w kierunku ucywilizowania ludzi w swoim srodowisku,uwrażliwienia ich na krzywdę zwierząt poszły się p.......I to dzięki komu? Dzięki organizacji prozwierzęcej. Pan podkreślał jeszcze,że oni są od interwencji w drastycznych przypadkach znęcania sie nad zwierzętami;czyli należy rozumieć,że zapobieganie takim przypadkom,niedopuszczanie do nich nie liczy się; dopiero urwana głowa ,wydłubane oczy docierają do ich wyobraźni. Pogratulować podejścia do tematu:angryy::angryy::angryy::angryy::angryy: I tak krnąbrni w większości przypadków szczebrzeszyńscy policjanci teraz już na pewno będą śmiac się w twarz z wszelkich zgłoszeń,skoro nawet taki mądry pan z Lublina potwierdził,że Magda to nadwrażliwa wariatka. W jakim kraju my żyjemy?!!!!:crazyeye: pan z LSOZ bardzo wzruszył się losem właścicieli psów i kóz,bo to tacy biedni i niezaradni ludzie,którzy sami potrzebują pomocy, a nie karania za niewłaściwe traktowanie zwierząt. Zwierzęta więc zostały bez żadnej pomocy!!!!! a ludzie pouczeni,że Magda nie ma prawa wejść na posesję, a oni mogą ją podać do sądu za nachodzenie!!!! Załamać się można :-(
  3. [quote name='bela51']Dziewczyny, czy Wy macie wsrod swoich bezdomniakow pudelka ? Gdzies takie info przewineło mi sie na watku.[/QUOTE] na razie nie mamy ale od niedzieli na ulicach Szczebrzeszyna pojawił się czarny,podobno biedny i skołtuniony pudel lub pudelka :shake:; miejmy nadzieję,że ma dom , tylko cieczki go na te ulice sprowadziły
  4. [quote name='Ingrid44']Trzymam, trzymam bardzo mocno ![/QUOTE] Dzwoniłam do pani,na razie wszystko jest OK. Korek zadomawia się i wygląda na to,że nie ma się co martwić, ale ja chyba nigdy nie wyzbędę się lęku o oddawane psy...
  5. Nie chciałabym zapeszyć, ale muszę napisać,że Korek pojechał dzisiaj do domu w okolice Zamościa (ok. 15km) . Mam nadzieję,że wszystko będzie dobrze. Biedne Korczysko tak strasznie przeżywało podróż i rozstanie ale powinno być dobrze.Trzymajmy kciuki.
  6. dziękuję Wam za opiekę nad Pupilem,jego przeznaczeniem był Kraków po drodze do domu i Ludzie z Krakowa. Nie myślcie,że ja sobie już go odpuściłam,ale tyle mamy tutaj na miejscu spraw związanym z pozostałą grupą przygarniętych psiaków,że nie wyrabiam po prostu. A z Pupilem i z Wami jestem cały czas sercem.
  7. [quote name='Rodzice Maciusia :)']straż miejska jest BEZNADZIEJNA! dZIŚ jechałam do sklepu i po drodze spotkałam na poboczu psiaka otoczonego przez dwa inne. Seter leżał jak zabity, dwa kundelki go usiłowały gwałcić. Natychmiast zadzwoniłam po SM. No i proszę - wracam, psa nie ma - dzwonię na SM, a tam w bardzo niesmaczny sposób facet mi opowiada, jak to seter jest sunią, poszła za naturą i "zabawiała" się z kolegami. Do schroniska jej nie zabrali, bo jest w cieczce, i nie przyjmą, a poza tym sunia ma na pewno właściciela - jest zadbana, gruba, i w ogóle - wg mnie wcale nie była - brudna, ewidentnie bezdomna. Mam nauczkę - następnym razem gówno SM nawet nie zaczepiać, powinnam była ją zabrać, wysterylizować i wtedy zgłosić. A najlepiej jej jeszcze złamać łapę czy coś , dopiero wtedy SM zabiera do weta, a stamtąd do schronu - widzicie jakie jest poj... ne prawo w tym beznadziejnym kraju![/QUOTE] a już miałam nadzieję,że chociaż u Was jest normalna straż miejska,taką dobrą opinię o niej słyszałam. Może zadzwon do tego człowieka z Inspektoratu w Chełmie Lubelskiej Straży Ochrony Zwierząt i opowiedz mu jak Cię potraktowała SM,tak przez niego wychwalana
  8. [quote name='salibinka']Powiesiliśmy narazie w kilku miejscach, jak wyzdrowieję, rozlepię cały zapas :). Trzymam kciuki za domek dla Pupila. Czy on ma Allegro? (Co do sprawy p. Sawickiej, niedawno dzwoniłam do Fundacji Azyl, która składała doniesienie - usłyszałam, że sprawa w toku i pani Anna chciała dołączyć jeszcze innych świadków. Obiecała dać znać, ale... póki co, cisza).[/QUOTE] nie wiem czy Pupil ma allegro,pewnie nie...
  9. [quote name='Rodzice Maciusia :)']Haliza pisze, ze niestety nie widzi go. Ja dzis tez bylam na miescie - ni sladu :([/QUOTE] może straż miejska coś o nim wie,może ktoś zgłaszał?
  10. odwiedzam Lunę i jej ciotki,co słychać u panienki?
  11. [quote name='Rodzice Maciusia :)']Figa jest piękna. Alu, serdeczne dzięki za dostarczenie łapaka! Już oglądaliśmy, nie wiem co prawda czy nam się uda na niego złapać briarda, bo jest dość krótki, ale jeśli pies będzie to jutro jedziemy na akcję. Teraz kwestia czy on jeszcze jest w ogóle. Pomyślałam sobie, że nawet poproszę SM o pomoc w łapaniu, zobaczymy. Teraz tylko musi BYĆ.[/QUOTE] trzymam kciuki za udaną akcję łapania psiaka! z tą strażą miejską to dobry pomysł,dzisiaj miałam okazję usłyszeć wiele pochwał na ich temat w temacie zwierząt ( ze strony Inspektoratu Terenowego w Chełmie Lubelskiej Straży Ochrony Zwierząt ). Ponoć komendant traktuje interwencje w sprawie zwierząt bardzo poważnie czyli tak jak powinien. Zobaczymy jak będzie w tym przypadku. Zdjęcie briarda wysłałam potencjalnej zainteresowanej adopcją. Boże ,jak ja trzymam kciuki aby uratować to psisko! Jeżeli go nie będzie na tym osiedlu to może właśnie funkcjonariusze straży będą coś wiedzieć o miejscu jego pobytu?
  12. Figa,ciąg dalszy zdjęć: [IMG]http://img196.imageshack.us/img196/9456/figaj.jpg[/IMG] [IMG]http://img517.imageshack.us/img517/7079/figag.jpg[/IMG] [IMG]http://img252.imageshack.us/img252/93/figa.jpg[/IMG]
  13. [quote name='olga7']Lisek może nie byl trzymany w domu w takich wygodach,to po wyspaniu sie w cieple i na miękkim legowisku czmychnął? Choć wygląda na zadbanego psa.Może tylko szwenda się tam tak często za dnia a potem wraca do domu jednak? Zeby tak udalo się Rodzicom Maciusia zlapac tego briarda jeszcze,poki ktos go nie skrzywdzi albo na lancuch nie uwiąże.Czy auto nie potrąci jakieś..[/QUOTE] też nie daje mi spokoju ten briard z Krasnegostawu,może uda mu się pomóc; dzisiaj pojechał łapak z Zamościa a lisek nie wygląda na zadbanego ,może na zdjęciach tylko;weterynarz powiedział,że "nie był dobrze traktowany";kręgosłup i żebra można było policzyć
  14. Gnojek nie wrócił w nocy :shake:. Rano też jeździłam,szukałam,pytałam - nie ma go i już, a na dworze tak zimno,jak on sobie poradzi...
  15. Jeżeli chodzi o Foksię,która teraz nazywa się FIGA, to też mamy kilka zdjęć z nowego domu,widac,że sunia pięknie wygląda,została wykąpana: [IMG]http://img819.imageshack.us/img819/93/figa.jpg[/IMG] [IMG]http://img718.imageshack.us/img718/8696/figa1.jpg[/IMG] [IMG]http://img402.imageshack.us/img402/1465/figa3.jpg[/IMG] [IMG]http://img269.imageshack.us/img269/1483/figa4.jpg[/IMG] Figa miała mieszkać w Lublinie, a okazuje się,że na razie mieszka w miejscowości Zygmuntów ok.50km od Lublina . Pod adresem w Lublinie podanym przez dziewczynę jest jej dom rodzinny, ale działka nie jest ogrodzona i nie może na razie zabrać tam suni. Obie są teraz u babci dziewczyny. Właśnie to "na razie" nie jest do końca jasne,bo wcześniej nie było o tym mowy. Nie wiadomo kiedy przeprowadzą sie do Lublina.
  16. dotarłam wreszcie, mam kilka informacji niestety nie wszystkie dobre... liskowaty piesek,którego przywiozłam w sobotę z ulicy zwiał,chyba wyskoczył przez płot.Sąsiadka widziała, jak około godz.14 próbował wyskoczyć az tumany śniegu się unosiły i pewnie mu sie to udało,bo innej możliwości nie ma,wszystko było szczelnie zamknięte. Właśnie wróciłam (wróciłyśmy z sąsiadką) z poszukiwań i d..pa. Mogła do mnie zadzwonić, jak widziała tę akcję z próbą ucieczki ale nie zrobiła tego... Furtka cały czas otwarta,mam nadzieję,że wróci w nocy jak zmarznie;gdzie ta bida polazła i po co?:shake: następna sprawa to zdjęcia Majki z nowego domku w Chełmie: [IMG]http://img341.imageshack.us/img341/6121/majkau.jpg[/IMG] [IMG]http://img695.imageshack.us/img695/1576/majka1.jpg[/IMG] [IMG]http://img210.imageshack.us/img210/4896/majka4.jpg[/IMG] [IMG]http://img517.imageshack.us/img517/8981/majka3.jpg[/IMG]
  17. [quote name='wojtuś']Alino już wysłałem plakat Salibince, na inny e-mail, który mi podała:) W piątek długo rozmawiałem z p.Moniką o Pupilu:) W domu jest grzeczny, już się uspokoił, mysle że zaadoptował się do nowych warunków, których przecież nigdy nie miał. Ciągnie jedynie na smyczy na spacerach, i to aktualnie jedyny "minus" wg p.Moniki, bo przy ogródku domowym mógłby trochę choć pobiegać. Opowiadałem o potencjalnych domkach, jednak dla Pupila tylko domek z ogródkiem byłby najlepszy- tak myśli p.Monika, ....... a ja myśle swoje, Pozdrawiam Wszystkich:);)[/QUOTE] ja wysłałam jeszcze raz na ten adres ,który miałam tylko bez spacji w jedny m miejscu i chyba udało mi się wreszcie.
  18. [quote name='as_ko']Dla mnie to on na mix PONa wygląda. Koniecznie trzeba go na kudłacze wstawić.[/QUOTE] właśnie chyba o tej rasie mówiła Rodzice Maciusia. I przede wszystkim trzeba go złapać biedaka wystraszonego. Dzwoniłam dzisiaj do schronu w Nowodworze czy może nie przywieźli go w ostatnich dniach, ale nie, czyli gdzieś musi błąkać się po Krasnymstawie nadal.
  19. Dostałam od Rodzice Maciusia MMS ze zdjęciem psiaka z Krasnegostawu. jakież to piękne psisko,zobaczcie; [IMG]http://img833.imageshack.us/img833/1838/pieszkrasnegostawu.jpg[/IMG] Rodzice Maciusia mówiła mi jaką rasę on przypomina z tymi dredami,ale nie pamiętam, na pewno nam napisze
  20. Już myślałam,że biedakowi coś dolega, a on chyba po prostu był tak zmęczony,że zasnął kamiennym snem i nic go nie interesowało.Przespał całe popołudnie i noc a dzisiaj rano przywitał mnie jak nowo narodzony . Dziwi mnie tylko,że nie bardzo rzuca się na jedzenie,je bardzo mało i ostrożnie,a smaku kiełbaski to chyba nie zna,bo w ogóle nie chce jej jeść.
  21. [quote name='Ingrid44']Znalazlam wiersz Barbary Borzymowskiej na watku "Metamorfozy" . Moze da sie wykorzystac w ogloszeniach ? [B][SIZE=4]Ogłoszenie [/SIZE][/B][I]Zaginął dom…[/I] [I]Może ktoś widział, może ktoś wie,[/I] [I]gdzie taki dom jest, w którym[/I] [I]człowiek płacze po psie?[/I] [I]W którym jest miska w kącie[/I] [I]i boleśnie puste posłanie,[/I] [I]smycz na ganku,[/I] [I]kość pod łóżkiem zgubiona,[/I] [I]gumowa nadgryziona zabawka,[/I] [I]a na ścianie odbicie ogona…[/I] [I]Ja tak bardzo za tym tęsknię…[/I] [I]Jeśli wiesz, gdzie taki dom jest,[/I] [I]proszę… proszę… powiedz mi o tym –[/I] [I]rozpaczliwie bezdomny pies [/I][/QUOTE] ja na pewno ten wiersz wykorzystam do ogłoszenia choćby tego psiaczka znalezionego dzisiaj, tylko czy można tak bez pozwolenia autorki? a oto piesio; [IMG]http://img291.imageshack.us/img291/4031/karolt.jpg[/IMG] [IMG]http://img225.imageshack.us/img225/4479/karol1.jpg[/IMG] [IMG]http://img217.imageshack.us/img217/322/karol2y.jpg[/IMG]
  22. jest następny pies :-( dzisiaj pojechałam na rynek po kartofle i kapustę a wróciłam z psem... Nie wiem co będzie,ale zryczałam się okrutnie na tym rynku ;straganiarze mówili ,że jak rano przyszli to piesek już był. Dali mu jeść i po południu zaczęli pakować do samochodów swoje toboły, a ta bida łaziła od człowieka do człowieka przerażona :-( Byłam jedną z ostatnich kupujących i co miałam zrobić ... środek miasta,ruchliwe skrzyżowanie a on pewnie gdzieś ze wsi wywieziony. Lekarz określił jego wiek na ok.pół roku! Zaszczepiłam go szczepionką kompleksową od wirusówek i wścieklizny. Teraz zastanawiam się czy to był dobry pomysł z tym szczepieniem,mam nadzieję,że nie odchoruje tego. Nie wiem co będzie dalej. Zdjęcia na razie nie mogę wkleić,bo mój komp padł a w tym,z którego teraz korzystam chyba brakuje jakiegoś programu,muszę czekać na pomoc.
×
×
  • Create New...