irenaka
Members-
Posts
11328 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by irenaka
-
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
irenaka replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
[quote name='mysza 1']Kurde, o co chodzi z tym Poznaniem. Ja mam tam już psy, teraz koresponduję z fajnym domem, Gonia na dniach ma sprawdzać. Za to jak się kiedyś wybiorę to wszystkie odwiedzę po kolei, mam nadzieję, ze Patosika także. Trzymam kciuki z całych sił.[/quote] To nie jest dom w samym Poznaniu, ale ta Pani pracuje w Poznaniu. Ma niezły kawałek do pracy, za to domu i ciszy zazdroszczę:oops:. -
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
irenaka replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
[quote name='feliksik']a jak ta pani sie o Patosku dowiedziała? mówiła?[/quote] Szczerze przyznam, że nie pytałam. Ale jeżeli się spotkamy to zapytam. Powinnam chyba napisać: o ile się spotkamy:shake:. -
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
irenaka replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
[quote name='gusia0106']Oki, fajnie. A Pani z tych sensowniejszych? ;)[/quote] Zdecydowanie tak. -
[quote name='salibinka']No to trzymajmy kciuki, żeby pogoda i dobre domy dopisały 18 - Irenka weźmie Figielka, Bożenka Amora :). Potencjalne domy sprawdzi Irenka, pogodę mogę sprawdzić ja :):)[/quote] I w końcu będzie normalnie, żebyś tylko mogła pogodę zaczarować:shake:. Dziękuję za wczorajszą rozmowę.
-
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
irenaka replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
[quote name='gusia0106']Te okolice Poznania są bardzo fajne ;) Np Września gdzie Radar grzeje dupala w domu ;) I co? Kogoś tam wysyłasz Irenko na przedadopcyjną?[/quote] Jeszcze nie. Koresponduję w tej w chwili z tą Panią. Może Cię zaskoczę, ale najpierw Pani ma przyjechać do Niepołomic. Później poproszę Kajetana albo GonięP o przedadopcyjną. Mam do nich ogromne zaufanie. W tej chwili to jeszcze wszystko palcem na wodzie pisane, ale gdyby doszło do konkretów to taki mam plan. -
[quote name='Asior']jestem w strasznym humorze, bo musiałam po nocy zapierdzielać z tym bydlęciem moim do weta, bo "se" kuźwa rozerwał szwa i siknęło krwią.... :angryy: [B]tia oczywiście, już pędzę[/B] :cool3:[/quote] Będę udawać durną:evil_lol: Piernikiem leć do fryzjera i zrób się na blondynę. Nagranie w przyszłym tygodniu, chyba że pogoda nawali. Goferek będzie na bank:eviltong:
-
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
irenaka replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
[quote name='agata51']Kto by pomyślał, że tyle panoszy się wredot na dogo! I w dodatku na wątku Patosa! Ja protestuję i sobie wypraszam! Jak do jutra nie dowiem się, o co chodzi, wypisuję się z tego interesu![/quote] Pod takim naciskiem i przy takim szantażu, nie sposób nie ulec:megagrin:. Zgłosiła się do mnie Pani w sprawie adopcji Patoska. Jeden minus - Poznań. Reszta wygląda idealnie. Ale boję się zapeszyć, bo może jest zbyt idealnie:shake:. -
[quote name='Asior']dokładnie, dokładnie :) ja tam się nie kłócę...[/quote] Asiorku:loveu: Skoro jesteś w tak dobrym humorze, to może Cię wykorzystam? Szukam blondynki w Krakowie i chcę z niej zrobić gwiazdę telewizyjną:evil_lol:. Zgodzisz się?
-
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
irenaka replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
Jak ktoś umie się modlić, to zamiast się wpisywać na wątku niech to zrobi. A kto nie umie, to niech trzyma chociaż kciuki;). [COLOR=black][FONT=Verdana]A ponieważ jestem wredną babą, to nic więcej nie napiszę:evil_lol:.[/FONT][/COLOR] -
[quote name='salibinka']Ja też mam prośbę, ogromną- o zabranie psów 18 na psiknhk. Opiekun i odpowiedzialności to ważne kwestie, ale te klótnie odbierają psom szanse na adopcje. Rozumiem w pełni Hotel, że po tym wszystkim zrezygnował z wiezienia ich. Proszę Irenkę -jako opiekuna - o zabranie ich na psiknik. Jeżeli jest problem, dysponuję jednym miejscem dla psa-również tam będę, służę transportem.[/quote] Bardzo dziękuję Salibinko. Myślałam, że jest jakaś rezerwacja miejsc na hotel. Ale jeżeli nie, to chętnie z Tobą pojadę. Jako jedyny opiekun, mając dwie ręce zabiorę Figielka jeśli pozwolisz.
-
Asiu! Ja proszę, żeby już więcej kłótni nie było. Każdy napisał swoje zdanie i koniec. Teraz najważniejszy jest Filip, bo się martwię.
-
[quote name='mysza 1'] . Jednak jestem niedoinformaowana,:evil_lol: bo nawet nie wiedziałam o tym, że to Ty powiedziałaś, ze pies może jechac. Naprawdę. .[/quote] Ja też nie:evil_lol:
-
[quote name='magda222']Przepraszam,że się wypowiem.Śledzę wątek codziennie od dłuższego czasu. Byłam i jestem pod wielkim wrażeniem tego co wszystkie razem zrobiłyście i robicie dla krzyczkowskich bid.Tu nigdy nie było zwad i takiej ostrej wymiany zdań.Do teraz.Czytam to co tu piszecie i ryczeć mi się chce. Proszę Was z całego serca-ostudźcie emocje. Przecież połączyła Was tragedia tych biednych psów. I wierzę,że razem możecie pomóc jeszcze wielu psom w przyszłości.[/quote] Właśnie Madziu o to chodzi. W pełnej zgodzie pracowałyśmy dla Krzyczek od wielu miesięcy. I to mnie boli najbardziej, że każdego psa wydawałyśmy z pełnym porozumieniem i nie była niejasności kto za co odpowiada. Wiele godzin przegadałyśmy podejmując decyzję a właściwie potwierdzając tylko sobie fakt, że to co zamierzamy jest słuszne. Przy adopcji Filipa tego nie było i nas poróżniła.
-
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
irenaka replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
Pati:loveu: Może ja jakoś pomogę, krzyczkowe rozliczenia to też labirynt? Tylko chyba musimy przejść na [COLOR=black][FONT=Verdana]korespondencję[/FONT][/COLOR] prywatną. Szkoda zaśmiecać wątku. -
[quote name='Ewa Marta']O Kaira zadbamy, ale mam nadzieję, że przynajmniej dotychczas zbierane pieniądze, jak również 1% podatku, który ma zostać rozliczony do końca roku, zostanie podzielony równo na pozostałe w hotelach i DT psy? W końcu wszyscy szukaliśmy ludzi, którzy zasilą wspólne konto krzyczkowiaków. Robione były bazarki, same wpłacałyśmy pieniądze. Rozumiem, że dzielone są w tej chwili raz na zawsze kompetencje dotyczące decyzji w sprawie postępowania i adopcji psów, a nie zabierane zabawki i zapominanie o innych? Jestem w szoku, bo wydawało mi się, że nic nas nie może poróżnić:shake:[/quote] Przeczytaj post skierowany do Neigh. Już wyraziłam swoją opinię.
-
[quote name='Neigh']Jako ta czarna owca i osoba, na której i tak się skupi. Zdrowe zasady to takie, kiedy Ty jesteś sterem, żeglarze i okrętem? Zdrowe to takie kiedy jedynie Ty podejmujesz decyzje i masz rację? Ty nie będziesz figurantem - a kogo w takim razie z nas robisz, co? W tak postawionej sytuacji. Sonia - jest psem niepołomickim czyli Twoim Kair - jest nasz, wiec o niego zadbamy Burka - dam jej namiar na hotel i zrobię ile będe mogła. Wiesz co Irena......przesadziłaś i to ostro..... I jedyna rzecz o którą CIę nikt nie pytał to wizyta w potencjalnym domu. Jeśli to jest ta zbrodnia........to ja wymiękam:-) CAŁKOWICIE Będziesz sobie mogła decyzje podjemować do woli.......[/quote] Moje stwierdzenie było odzewem na post Pauliny. Którego podobno nie czytałaś. Nie Twój. Nigdy nie dzieliłam psy na Twoje i moje. Były nasze. Był tylko podział obowiązków przy ich wydawaniu ze względu na znajomość psów i ich zachowań. I tego się trzymałam. Masz rację, że jeszcze dużo może nas zaskoczyć w zachowaniach tych psów które zostały do adopcji, jaki i np. Aresa który jest w DS. I w każdej sytuacji nawet po wydaniu psa musimy im pomóc. Jeżeli chcesz podziału psów, to proszę bardzo. Ale ja nie widzę takiej potrzeby.
-
[quote name='gusia0106']Myślę, że dlatego, że w przypadku Filipa wyszło nieporozumienie. Nie powinno być tak, że dowiadujesz się z wątku. Nieporizumienie wyszło, bo tak się czasem zdarza. Ale w związku z nim zostało ustalone co i jak, żeby na przyszłość się nie zdarzyło.l[/quote] I tego się trzymajmy Gusiu.
-
[quote name='gusia0106']A ja nic nie rozumiem.... Irenko, za psy w Niepołomicach odpowiadasz Ty. Czy czegoś nie kapuję?[/quote] Dobrze kapujesz. I więcej nie pozwolę na to, żeby coś bez mojej zgody się odbyło. Współpraca ma być na zdrowych zasadach a nie żeby ze mnie figuranta robić do płacenia kasy.
-
Bardzo się cieszę z jednego. Już nie ma wątpliwości, kto za psy w Niepołomicach odpowiada. Nie będę zmieniać ani na jotę swoich zasad, bo znam te psy a Wy nie. I takie pomieszanie obowiązków i kompetencji jakie wyszły na Krzyczkach już dawno nie widziałam.
-
[quote name='gusia0106']Ewentualne przyszłe i przed i poadopcyjne miała już robić Irenka. Pisałam przecież to od razu po tym jak Filip pojechał do domu. Hotel się zaangażował i chwała mu za to, ale nie on wydaje decyzję czy na przedadopcyjną jechać i czy pies do domu wydany będzie.[/quote] A dlaczego nie w przypadku Filipa? Co zmieniło się w naszych ustaleniach Gusiu, że za psy z Niepołomic odpowiadam ja a za Warszawę Neigh? Czy tak powinna wyglądać adopcja, że z wątku się o wszystkim dowiaduję? Dlaczego nie może być tak jak między Tobą a mną w sprawie Aresa? Powiedziałam Ci wyraźnie, że przekazuję Ci mojego ukochanego psa i nie będę się wtrącać do adopcji, bo mam do Ciebie zaufanie a jak będą kłopoty to pomogę. I tego się trzymam.
-
[quote name='Mara22']witam wszystkich:) przepraszam ze tak długo sie nie odzywałam ale nie miałam dostępu do internetu ponad to mam na głowie uczelnie:( Filipek już mniej się na mnie obraża.. zawsze gdy wracam to kupuje mu mała przekąskę :) wiec jak tylko widzi ze mam jakiś mały smakołyk dla niego merda ogonkiem :) a jak tylko mnie widzi jak rano wstaje to szczeka żeby tylko sie ze mną bawić :) A co do wizyty poaadopcyjnej to Filipek ogólnie sie żadnego z domowników nie boi... wtedy co przyjechały Panie odpowiedzialne za Krzyczki tj. Pani Irenka i druga wolontariuszka z Krakowa. w sumie nie dziwie się dlaczego Filipek miał obawy i nie chciał podejść, nawet gdy go mama wołała.... nawet jak ja go wołam to nie chce podejść jak widzi kogoś obcego koło mnie. natomiast jeśli chodzi o zaaklimatyzowanie to myślę że Filipek już powoli się przekonuje... Pilnuje swojego terenu i szczeka jak ktoś obcy podejdzie do bramy... ale musi minąć dużo czasu po tym co przeżył w Krzaczkach żeby zaufać w 100%[/quote] Mam prośbę Maro o kontakt na mail do mnie, skoro masz problem z dogo. Bardzo bym chciała jakoś pomóc w tej aklimatyzacji, bo szczerze przyznam, że bardzo się niepokoję o Filipka.
-
[quote name='Neigh']No więc tak: ( skoro się podoba:evil_lol:) ............ quote] Nie będę Cię w całości cytować Aga, ale jak się domyślasz, Twój post nie może zostać bez odpowiedzi. Przekazałam Ci opiekę nad Niepołomicami tylko chwilowo, tak jak przejęłam opiekę ( również chwilowo) kiedy Ty zniknęłaś i chciałaś mieć czas dla siebie. Prosiłam też wówczas Gusię o pomoc w opiece nad Krzyczkami w Warszawie, bo nie znam psów i nie chciałam o ich adopcjach( gdyby się tak zadarzyło) decydować. Natomiast ( co wszyscy wiedzą) prosiłam też Cię o pośrednictwo z hotelem gdyby była taka potrzeba. W przypadku adopcji Filipa takiej potrzeby nie było. Rozmowy z domem Pani Marty były dwie. Jeden telefon był od taty, który stwierdził, że pies nie ma budy ani kojca a wstępu do domu mieć nie będzie i druga rozmowa z Panią Martą która powiedziała, że pies będzie spał u niej w pokoju. Skąd taka rozbieżność? Nie wydaję psów pod moją opieką do bud bez możliwości wstępu do domu. Po drugie, nie podoba mi się robienie wizyty przedaadopcyjnej za moimi plecami i nie podoba mi się taki sposób wydawania psa. Gdyby to trafiło na Amora, to by sobie poradził. Ale niestety Filip ze swoim wycofaniem i charakterem powinien być w domu. Bez znajomości psa nie wolno decydować o jego wydawaniu, tylko po to aby wydać i mieć tzw. sukces.
-
Postanowiłam parę słów napisać o Krzyczkach, bo wczoraj mi się jakoś dziwnie telefon rozdzwonił od tych którzy tylko wątek czytają. Dziękuję, że nie muszę się tłumaczyć, że kasa nie jest moim celem. Ona jest środkiem dla ratowania psów. I dziękuję za zaufanie. Moja przygoda z Krzyczkami zaczęła się od drobnej wpłaty na ten cel. Sprowadziła mnie na wątek Elik i Ona też załatwiała miejsca w Niepołomicach dla psów. Ja załatwiałam transport i później przejęłam nad nimi opiekę. Za psy była odpowiedzialna Lamia2 z Warszawy z nią również rozmawiałam kiedy kończyły się pieniądze na Krzyczki. Ustaliłyśmy, że będę nadal się nimi zajmować. Nie chciałam, aby gdziekolwiek te psy przenosić, bo byłaby to dla nich krzywda. Lamia pomogła mi też finansowo ( na tyle ile mogła). Część wpłat z 1% to kwoty przeznaczone właśnie od Lamii. Przy podziale okazało się też, że psy u Neris nie mają opiekuna i dlatego Neigh przejęła nad nimi opiekę. Teraz temat [COLOR=black][FONT=Verdana]pieniędzy[/FONT][/COLOR]. Na początku akcji były dwa konta. Konto Elik + Sfory. Po awanturach Elik przelała pieniądze na konto Sfory. Te pieniądze które przelała Elik, po wielu moich poszukiwaniach i prośbach zostały przelane na konto Fundacji Zwierzę nie jest rzeczą która przygarnęła psy z Krzyczek. Takie Krzyczki w pigułce;) dla tych którzy nie chcą czytać całego wątku a pytają.
-
[quote name='gusia0106'] [B]Ale sprawiedliwe trzeba dodać, że pies został wyadny po akceptacji (rozmowy telefoniczne) i Neigh, i Irenki i moim.[/B] Aby uniknąć takich sytuacji z przedadopcyjną itp. ustaliłyśmy jasno, że wszystkie domy małopolskie i okoliczne sprawdza Irenka.[/quote] Nie Gusiu. Ja nie wydałam zgody na adopcję, bo nie było spełnionego mojego warunku. Ten warunek to buda. On nie został spełniony a pies poszedł do DS. Rozmawiałam też na ten temat z Panią Martą i powiedziałam, że skoro ma akceptację domu, jest po wizycie przedaadopcyjnej, to ani z siebie ani z niej nie będę robić wariata. Prosiłam, że jak będzie już buda, to żeby do mnie zadzwoniła. Telefonu nie było, natomiast z wątku dowiedziałam się, że pies pojechał do domu.
-
Bardzo się cieszę, że zajmiecie się psami. Adopcje zostawicie osobom odpowiedzialnym za psy. Szkoda, że nie umiesz wskazać osoby z którą ustaliłaś wizytę przedaadopcyjną. Pomieszanie kompetencji i [COLOR=black][FONT=Verdana]odpowiedzialności[/FONT][/COLOR] jest totalne, ale mam nadzieję, że w tej chwili już będzie to jasne.