Tak jak napisała Saga w I poście, jest jeszcze bardzo nieufny, nia bardzo interesuje go obecność człowieka. Jak przeprowadzałyśmy go do innego boksu i Potter chciała założyć mu obrożę to próbował kłapnąć, ale to był pierwszy dzień i był zestresowany. Rana na szyi jest już zagojona, musi jeszcze zarosnąć futerkiem. Jak zabierałyśmy go z ulicy to kulał na tylnią łapkę.