A Maksiu już podobno w nowym domku :)
Wszoraj całe 2,5 godziny drogi słodko przespał w pudełku na kolanach u mojego pasażera. Na początku zestresowany, ale już po chwili jazdy totalnie się wyluzował i zaczął przybierać coraz to dziwniejsze pozy, łapkami do góry. Nawet nie próbował opuścić pudełka, tylko spokojnie zrelaksowany spał :) Kochane psisko, mój na jego miejscu zdemolowałby pół auta :lol:
Dziś Maksiu razem z MADZIEK z Opola pojechał do Wrocławia. W pociągu podobno grzecznie spał, ale za to w nocy się nudził (cokolwiek to znaczy:)
Więcej szczegółów będę znała jutro, po spotkaniu z Madziek.
[B]Wielkie dzięki dla Madziek, która przenocowała i jeszcze dziś rano szczęśliwie się złożyło, że też zawiozła Maksia do Wrocławia[/B]
[CENTER]:Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose: [/CENTER]