Jump to content
Dogomania

eliza_sk

Members
  • Posts

    19405
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by eliza_sk

  1. Dajcie mi tekst o Lunie, zrobię jej allegro.
  2. Piękna Mimeczka - mam nadzieję, że już niebawem poczuje troszkę stabilizacji i się rozkręci :loveu:
  3. Czyli dago, w nawiązaniu do Twojego pytania na pw odnośnie drugiego odrobaczania: Mała Mi to dorosła sunia i wydaje mi się, że jeżeli kupa była czysta, to nie ma potrzeby jej truć drugi raz i można szczepić na wirusówki i wścieknięcie choćby teraz - niech mała się chwilkę zaklimatyzuje i można ją zabrać do weta na przegląd ;) Sunia pojechała do Kar0li 14 lipca, czyli Fiprex na pchły dostała 15-16 lipca. [B]Cioteczka Elza wiesz coś nt. kupki Małej Mi - jokoby były w niej pasożyty ?[/B]
  4. KRAKOWIANKI !!! na czarnych kwiatkach jest zgłoszona babka z Wadowic, ma dwuletnie dziecko, miała spaniela z krakowskiego schronu i jakąś sunię chyba ostatnio (szczegóły post 475): Katarzyna G. - Wadowice mail: ksenia************@wp.pl tel. 509 *** *92 Pani już po raz drugi aplikuje o psiaka z naszego Stowarzyszenia. Dziś napisałam jej maila, że znamy jej adopcyjne przejścia i wolontariusze w Polsce są powiadomieni. Żeby udowodnić mi jak bardzo się mylę, że nikt nie chce dać jej psa, przysłała mi maila jakiego rzekomo dostała od jakiegoś wolontariusza: Witam!! Czy nadal jest pani chętna zaadoptować pieska? Bo mam 3 do adopcji, jeden to duża, łagodna sunia, drugi to średniej wielkości łagodny pies, a trzeci to pinczerkowata, roczka suńka. Jeżeli nadal szuka pani psa, przedstawię i opiszę je dokładniej, dam zdjęcia. Słyszałam, że ma pani z sobą dwie nieudane adopcjia - każdemu się może zdarzyć!! Pozdrawiam CZY KTOŚ KOJARZY KTO MA TAKIE PSY NA STANIE I KTO CHCE DAĆ JEJ KOLEJNEGO PSA, KTÓRY ZAPEWNE NIE SPEŁNI JEJ OCZEKIWAŃ ???
  5. Elzo kochana - napisz proszę czy Ty cos robiłaś z suniaczkiem - w sensie robale i pchły ? Z tego co kojarzę, jak zawiozłam ją do Karoli to zostawiłam jej Fiprex i środek na robale.
  6. [quote name='sybisia']Witam, Adam1946 jest zainteresowany adopcją suni; podobno kontaktował się z eliza sk. Może warto wziąć pod uwagę jego ofertę?[/quote] [B]Miałam nie pisać na tym wątku, bo tu sami mądrzejsi i skuteczniejsi, ale widzę, że kolejne osoby wiedzą o sprawach adopcyjnych naszego Stowarzyszenia lepiej i więcej niż ja.[/B] Uprzejmie informuję, że chęć adopcji Adama dotyczyła zupełnie innej suni (również wyciągniętej od hycla) - tej, którą mam w podpisie. Przekłamaniem jest jakoby osoba ta kontaktowała się ze mną bezpośrednio - owszem kontaktowała się, ale z DT tamtej suni - z tego, dlaczego nie wydałyśmy jej wraz z ElząMilicz psa - nie muszę Wam się tłumaczyć. [B][COLOR=Blue]I kolejny raz upraszam o sprawdzanie wypisywanych na tym wątku informacji, bo widzę, że zmiana tytułu jako zapobiegnięciu usunięcia wątku - była zbędna.[/COLOR][/B]
  7. [quote name='NatiiMar'] Jak na ludzi walczących o psie życie, szybko się poddajecie!!!! Dupa w troki i do roboty!!![/quote] Jestem - i na dzień dobry czytam jakieś durne komentarze pod moim adresem. Uprzejmie informuję, że nie życzę sobie tego typu tekstów, głupich przycinek i komentarzy ze strony kogoś kto zupełnie nie zna realiów naszego województwa. [B]Dla jasności powiem tylko, że jestem w JĘDRZEJOWIE JEDNA (czyt. sama) w tej chwili, a do uratowania mam na tę chwilę jakieś 10 psów na ulicy i te, z którymi dzwonią do mnie ludzie na psi telefon.[/B] Robię co mogę, ale niestety nie mogę wszystkiego. Dwoję się, troję, całe dnie spędzam jak nie na wywożeniu gdzieś farciarzy, którym się udało, to na ogłoszeniach w necie ! Poza tym, dla wiadomości niezorientowanych mam pracę i rodzinę oraz własne obowiązki, ale dla tych czas znajduję, koło północy jak już zalegnę w łóżku i po sekundzie usnę. Takich suń co tydzień u hycla jest pewnie z 10 - nie wiem o tym, bo bym chyba trafiła do wariatkowa, tą zobaczyłam przypadkiem będąc tam po innego psa. I Waszym zdaniem powinnam być na bieżąco z tym co hycel odławia i stawać na głowie, żeby znaleźć im domy ? Nie da się - w Jędrzejowie nie mam domów tymczasowych, nasz azyl zlikwidowano, nie mam zaplecza. Działam, ratuję, ale na miarę moich możliwości, a cały czas ilość psów do uratowania jest 100 x większa niż możliwości dwóch rąk i jednej głowy na tym cholernym świętokrzyskim terenie ! [quote name='NatiiMar']Mówiłam,żeby zmienić. Ej,założyciel!:mad:[/quote] [quote name='Ada-jeje']Jakos kiepsko zalozycielka watku sie stara, tylu chetnych do pomocy a nie ma sie z kim kontaktowac.:shake:[/quote] Ej założyciel nie ma obowiązku siedzenia cały dzień na Dogo, tym bardziej, że cały dzień w pracy to robiłam i kombinowałam co z sunią zrobić - akurat wczoraj gdy rozpaczliwie wieszałyście na mnie psy, zuchwale odważyłam się jechać sprawdzić dom i bezczelnie później pojechałam po psa, żeby go tam zawieźć - zeszło mi od 16 do 21 i jeszcze później odważyłam się nie mieć sił na kompa ! [quote name='__Lara']Ja też myślałam, że ją uśpili. Trochę mnie to denerwuje, tak jakby postawiono już krzyżyk na tej suni, najpierw robi się zamieszanie, a teraz jak ktoś chce pomóc to ciotek nie ma. Hallooo, gdzie jesteście?[/quote] W I poście wyraźnie napisałam ile mamy czasu na cokolwiek - wiedziałam, że potem Dyminy. Dogomaniaczki, ja w tej chwili mam naście psów na ulicy, które potrzebują pomocy, a jak wspominałam jestem tu sama ! Ciekawe jaką przyjełybyście taktykę na moim miejscu ... [quote name='NatiiMar']Szybko zrezygnowały, bo pies trafił do schronu. A przecież to nie koniec świata...[/quote] Jak wyżej ... To tyle w temacie, uprzejmie informuję, że hycel nie odbiera telefonu. Dziękuję za pomoc i wszystkie pochlebne opinie na mój temat - nie ma to jak poświęcać się czemuś w 100% i zostać zmieszanym z błotem. Na przyszłość - nie znając realiów nauczcie się ważyć każde klepnięcie w klawiaturę, bo rzucić kamień i skrzywdzić człowieka można bardzo łatwo. Tytuł zmieniony. EDIT: Hycel odebrał telefon - sunia wywieziona.
  8. [quote name='A&S']elizo. a może znajdziemy kogoś, kto wyadotpuje stamtąd sunię? Albo zgłosi się jako właściciel psa? Nie wiem cokolwiek? Może nie poddawajmy się szybko...[/quote] Ale kogo znaleźć ? I gdzie ją zabrać ? Przecież od początku wątku problem stanowi brak miejsca dla niej. Wiecie ile ja mam takich jak ona, brzydszych, ładniejszych, większych i mniejszych namierzonych u nas na ulicy :placz: ? A teraz znikam - jadę sprawdzić - mam nadzieję - dobry dom i zawieźć tam inną sunię.
  9. [quote name='BasiaD']Nawet gdyby sie powiedziało że do domu???:placz:[/quote] Ale co i komu chciałaś tak mówić ? Sunia była do wyciągnięcia od hycla bez problemu - tylko nie było miejsca dokąd ją zabrać ... Teraz już pewnie odwieźli ją do Dymin. A masz jakąś propozycję jakby się okazało, że nie pojechała ?
  10. [quote name='iwop']Dziewczyny znacie może kogos kto mogłby przeprowadzić wizytę przedadopcyjna w Starachowicach? bo ja nikogo ze Starachowic nie znam...:([/quote] Majaa albo mrs.ka - zagonione dziewczyny, ale spróbuj ;)
  11. Dobra kochane, nie kombinujcie już - dziękuję za chęci. Hycel nie dzwonił, ale pewnie już wywieziona - bo mieli świstak już wypisany na wywóz ....
  12. Nie miałam telefonu, się znaczy jeszcze nie wyjechali - ale co z tego :-(
  13. [quote name='A&S']elizo mogę w razie czego podawać twój telefon?[/quote] No tak, nawet trzeba. Powiem tak - wątek założyłam dla spokoju sumienia,że zrobiłam wszystko co mogłam - liczyłam, że może zdarzy się cud - cuda jak wiemy nie zdarzają się zbyt często, ale wolałam spróbować. Bezradność osłabia - rano wyciągnęłam stamtąd Piksika - psa, którego jakiś skur... przywiązął w kagańcu do drzewa w lesie z miskami i kartką, że "Piksik szczepiony, pilnujcie go, bo może zwiać ....". Jemu się udało, znalazl dom od razu - miałam jeden w zanadrzu. Jak zobaczyłam oczy tej suni postanowiłam spróbować :placz:
  14. [quote name='NatiiMar']Gdzie ona jest i dlaczego nie może tam zostać? Jak wygląda jej sytuacja i czy ciąża jest potwierdzona??[/quote] Ona jest u hycla i czeka na wywózkę do schronu. Ciąża na oko, niepotwierdzona.
  15. bardzo chętnie - tylko gdzie i... co dalej :placz: Malagos ja już się poddałam - to nie ma końca, siedzę w pracy od rana coś kombinuję - roboty mam w .... i wyjdę chyba wieczorem stąd. Myślałam, że wcisnę ją do takiej pani chętnej, ale wybrała inną i lipa.
  16. jak ktoś dzwoni to odbieram, ale dzwonić nie bardzo mogę, bo mąż szefowej za ścianą :shake:
  17. [quote name='A&S']eliza, próbuj błagam Cię!!![/quote] Siedzę w pracy i nie mam możliwości dzwonienia. Muszę odwalić kawał roboty, a o 15 kończę ... a jak narazie robię wszystko tylko nie to co potrzeba :placz:
  18. [quote name='Kar0la']Następne maleństwo.:-( Oby i jej się udało.[/quote] Kar0lu bądźmy realistkami ... :placz: Chęci to ja mam duże, ale niestety nie zawsze tym się da załatwić wszystko :placz:
  19. [quote name='A&S']elizo, jak daleko możesz ją zawieźć? i czy w ogole możesz?[/quote] Coś tam mogę - zależy gdzie ... Podejrzewam, że za chwil ę dostanę telefon z pytaniem czy coś wymyśliłam i jak nie to sunia wyjeżdża - więc jak jakieś propozycje to szybko proszę.
  20. Czas płynie nieubłagalnie ... No cóż, całego świata zbawić nie możemy :placz:
×
×
  • Create New...