Jump to content
Dogomania

Lidan

Members
  • Posts

    5887
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Lidan

  1. A ja odkryłam, że kawa mi nie służy w dużej ilości :placz: Wiele lat temu przerzuciłam się na rozpuszczalną ze śmietanką bo mnie "trzepało" po szatanie poza tym co się do jakiejś przyzwyczaiłam to ją zaraz spipcyli, a ja się do smaku kawy bardzo przyzwyczajam. Teraz chyba mnie ta śmietanka (mleczko skondensowane) zamula i tak mi jakoś nie za dobrze w środku :shake: Tak więc życzę smacznego i lecę na spacerek z psami, apotem może coś zrobię w pokoju albo co :niewiem:
  2. No to następna impreza :evil_lol: Jak ten rok szybko zleciał :roll: Życzę Lusi aby kolejny był jeszcze lepszy od minionego [CENTER][IMG]http://emoty.blox.pl/resource/sluze.gif[/IMG][/CENTER]
  3. Witajcie :-) Wróciłam dopiero do domu. Nadal nie mam zakupów, nadal bałagan w domu :niewiem: Jutro i pojutrze wolne od pracy może więc uda mi się zrobić to co niezbędne :hmmmm: Nie będę się tym wcale przejmować. Prezent imieninowy chyba teściowa dostanie po świętach :p
  4. Dostaje jakieś środki przeciwbólowe? Moja Gapcia zachowywała się dokładnie na odwrót po sterylce. Nie chciała wychodzić na zewnątrz i nie mogłam zrozumieć dlaczego. Jak ją wyniosłam i postawiłam na trawie to zaraz siadała i nie chciała iść dalej. Dopiero gdy po trzech dniach w obawie przed zabrudzeniem rany nie zdjęłam jej fartuszka w czasie deszczowego wieczoru poszła normalnie na spacer. Ja to jednak mam damę co to z gołym brzuszkiem paradować nie będzie:p
  5. Miałam już wigilię z teściami i jednak wolę z moją mamą :-) Przynajmniej telewizora nie trzeba przekrzykiwać w czasie składania życzeń ani nikt nie dzwoni już o 14-ej i nie woła, żebyśmy się pospieszyli bo głodni. Odkąd zabrakło taty staramy się spędzać ten dzień z moją mamą, a rodziców męża odwiedzamy w pierwszy lub drugi dzień świąt przy okazji załatwiając imieniny teściowej. Pomyłam drzwi i chyba niewiele więcej zrobię przed tymi świętami.
  6. Witajcię z rana :-) Pelasiu, Ukryty Smoku! Żyjecie?! Danusiu,zanim poszłam spać zadziałała tabletka przeciwbólowa ale o 5.15 i tak już głową bolała więc zażyłam cudowny drogi lek i pomogło ale jeszcze przez ok 2 godz. ogólnie kiepsko się czułam. Ją tak nie do końca krakowska jestem. Urodziłam się w Tarnowie (mama stamtąd pochodzi) ale tylko rok tam mieszkałam. Potem wraz z wojskiem- czyli z moim tatą :-) trzeba było przeprowadzić się do Łomży gdzie mieszkaliśmy 11 lat. No i dopiero później na własne życzenie przeprowadziliśmy się bliżej rodziny czyli do Krakowa. Myślę więc, że potrawy takie pół na pół krakowsko- tarnowskie mogą być. U mojej koleżanki- krakowianki od urodzenia-je się w wigilię zupę z suszonych grzybów z płatkami (to chyba makaron przypominający łazanki). Kompot z suszonych owoców przeważnie robię ale tym razem wiglia będzie u mamy w domku pod lasem (jeśli dojedziemy) więc kompotu tam nie zabiore a wątpię, żeby mama go ugotowała. Przydałby mi się bardziej internetowy telefon do pracy ;-)
  7. Chodzi Ci o drugą suczkę? O Livię? W pierwszym poście jest napisane że pojechała do tymczasowego domu do córki goni66. Jest już nawet pani chętna na nią i jeśli do tego czasu się nie rozmyśli to suczka pojedzie do Płocka po Nowym Roku.
  8. Właśnie tak :-) Tylko, że mój mąż lubi tylko uszka z grzybami i pewnie by się ucieszył gdyby zostały na następny dzień. U nas nie będzie ryb, a reszta dań (pierogi z kapustą i z grzybami oraz prawdopodobnie łazanki z kapustą) nie należy do ulubionych dla mojego męża. Idę już spać. :bye:
  9. [quote name='Lidan']Zrobiłam kilkanaście pierogów i uszek na wigilię [/QUOTE] Dokładnie wyszło 29 uszek i pewnie tyle samo pierogów... Zawsze wychodzi mi zbyt mało, zwłaszcza uszek.
  10. Witajcie wieczorową porą. Też jestem tu niejako tylko tranzytem ;-) Mojego mieszkania do laboratorium na 100% nikt nie przyrówna :eviltong: Prędzej do kurnika :oops: I jakoś zaczyna mi to "wisieć". Zrobiłam kilkanaście pierogów i uszek na wigilię tylko przymarzły do talerzy i teraz to już nawet ich nie przełożę nigdzie tylko tak sobie do wigilii na tych talerzach w zamrażalniku będą stały :niewiem: W między czasie zamalowałam na ścianie prostokącik po starym uchwycie na telewizor bo TZ od miesiąca nie mógł się zmobilizować i groziło nam spędzenie z tym czymś świąt :angryy: Chyba powinnam była urodzić się mężczyzną :roll: Na skutek dziwnej pogody lub tych kuchennych wyczynów dopadła mnie migrena. Na razie ją spacyfikowałam ale pewnie rano wstanę z okropnym bólem głowy. Żegnam więc szanowne pelasiowe towarzystwo. Dobranoc :-)
  11. Dobrze, że już ma to za sobą. Teraz niech szybko wraca do pełni sił...i jazda do domku :-)
  12. Kurcze...Moja koleżanka chyba miała rację, że niepotrzebnie nagłaśnia się takie sprawy bo nawet jeśli wcześniej jakiemuś wrogowi psów czy kotów nie przyszło do głowy to, że może w ten sposób pozbyć się znienawidzonych zwierzaków to teraz już wie jak to zrobić bezkarnie i robi to. Lepiej, żeby nagłośnić jakie kary czekają sprawców rozkładających trutki. No cóż...Świrów zawsze było sporo a teraz jest ich jakby więcej. Moja wszystkożerna Kola już nie wyjdzie z domu bez kagańca nawet na smyczy :shake:
  13. Ja rónież trzymam mocno :kciuki: i myślami jestem z Wami. Jednak sterylka aborcyjna to poważniejsza sprawa i cięcie większe.
  14. Czyli ogłoszeń mu raczej nie zabraknie ;-) Foxik taki jakby mniej wystraszony od suczek, tak?
  15. Zagląda, zagląda ;-) Tylko nie pisze bo lenistwo mnie ogarnęło ostatnio. Reszta pewnie sprząta albo opróżnia marketowe półki :niewiem:
  16. Witaj Foxiku :-) Śliczny z niego piesek :happy1: Teraz nie będzie na to czasu (ach te święta) ale może później zrobię mu parę ogłoszeń. Jakiej on jest wielkości? W jakiej miejscowości przebywa?
  17. Cudo :happy1: Nie dość, że piękna i wyczesana to jeszcze taka wesoła. Czy futro Shany jest takie nasiąkające wodą? Śnieg przykleja się do niego i przynosi na sonie kulki śnieżne? Robią się jej kołtuny? Ciekawe czy jej futro będzie rosło i wymagało w przyszłości wizyt w salonie piękności ;-)
  18. Noo...nie tak sobie to wyobrażałam :hmmmm:
  19. [quote name='Florentynka']Rodzina Adopcyjna Skutka -Kajtka dziś zadzwoniła do mnie, żeby powiedzieć że milutki i fajny i troszkę smutny, ale już zaczyna dbać o swoje interesy - wie kto i gdzie karmi, trzyma się blisko swojej Pani i blisko kuchni. Podobno stanowczo zażądał posiłku mniej więcej o tej porze, o jakiej jadał będąc u nas.[/QUOTE] Kajtek-już nie Skutek- ale skuteczny w działaniu ;-)
  20. Śliczna sunieczka :happy1: troszkę podobna do mojej znajdki Koli. I tak samo śpi z brzuszkiem do góry ;-) Trzymam kciuki za jutrzejszą sterylkę :kciuki: Koksa to oryginalne imię :bigok:
  21. [quote name='marysia55']nie prawda :cool3: ... na Floriańską prowadzi prosta droga z każdej strony Krakowa :diabloti:[/QUOTE] Na Floriańską tak,ale siedzibę KTOZu już trudniej namierzyć. Niby wiem mniej więcej w którym to miejscu,a za każdym razem muszę wracać bo minę tą bramę. Później stresuje się bo nie ma strzałki gdzie dalej iść i dopiero gdy odważe się sprawdzić co jest za wielką bramą odkrywam napis i ciemne wąskie schodki :p A przy okazji mam pytanie. Czy rejestracja psa jest obowiązkowa? Czy robi się to raz w życiu psa czy co roku? Pytam bo zdziwiła mnie pewną emerytka która podobno co rok jeździ po numerek dla cały czas tego samego psa :hmmmm:
  22. Może dać tu ogłoszenie o poszukiwaniu opiekunki dla psa na kilka dni [URL]http://www.dogomania.pl/forums/1201-Opiekun-poszukiwany[/URL]
  23. [quote name='Lidan']Noo... Tak trochę... I zawsze strzele jakąś gafe... To już wolę się nie odzywać i nie robić z siebie głupka. W związku z tym po kalendarz pewnie już nie pójdę :-P A w ogóle to trudno tam trafić :-P[/quote] [quote name='Asior']no chyba sobie żartujesz!!! czekam na Ciebie w poniedziałek!!![/QUOTE] W poniedziałek raczej tam nie dotrę. Może we wtorek (jeśli będę już po wypłacie) bo tylko wtedy jest dłużej czynne i mogę zdążyć po pracy.
  24. Doczekał się Skuteczek i domeczku swego i imienia normalnego :Cool!:
×
×
  • Create New...