jak dzisiaj wyciagalam Paure z jego boksu (wtajemniczeni wiedza jak to wyglada :evil_lol: ) to sobie chodzil po moich plecach i glowie jak po dywaniku :P stalam sie poprostu elementem wystroju jego boksu :P zreszta nie tylko on bo jeszcze jakis dziad z tego boksu usiadl mi na plecach i sie cieszyl :P