Jump to content
Dogomania

sara_rokitnica

Members
  • Posts

    7495
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sara_rokitnica

  1. Moruś na pierwszą! nie poddawaj się ;) skoro Presto się już prawie udało to Tobie też ;)
  2. a raczej suczka ;) :) tylko czemu nikt jej nie chce?? :shake:
  3. Egonku do góry! może wreszcie ktoś Cię pokocha...
  4. ale jest szansa na jakąś fotkę? chociaż taką jedną malusią...
  5. ja już Pani zainteresowanej Prestem podałam sms-em namiary na Asię i na Ciebie więc w razie czego będzie się z Wami kontaktować ;)
  6. siemka Lucyna ;) a Ty Tuptuś na pierwszą :P ;)
  7. mam nadzieję że się odezwą...
  8. zapomniałam ich zabrać z domu :oops: sorki :oops: dam je Asi bo pewnie będzie wcześniej ode mnie w schronie to Ci je przekaże... ok?
  9. do mnie się jak głupi nie cieszył ale przynajmniej nie próbował mnie użreć... po prostu szczekał... nie wiem sama... musiał mieć "fajny" dom :/...
  10. no to jutro do tej Pani zadzwonię bo wątpię żeby ją ucieszył telefon o tej godzinie ;)
  11. mało powiedziane :P ale przecież ostatnio na spacerze się do mnie cieszył i w ogóle :shake: musiałam coś nie tak zrobić...
  12. spoko to podam Asi i Twój... wolę podać 2 na wszelki wypadek bo nie wiadomo- może akurat którejś z Was coś wypaść i będzie klops :P
  13. [quote name='Mysia_Zabrze']Ten z pod Platana się rozbrykał :mad:[/QUOTE] no jak to jest ten od spaniela to Ci mówię- teraz się taki cholernik zrobił że masakra... już w pewnym momencie to się zaczęłam z nogami żegnać po jak szłam to mnie po łydkach prawie żarł ale dobrze że pracownicy zauważyli :P
  14. [quote name='Mysia_Zabrze']daj spokój, ja też miałam szalony dzien ;) spokojny pod tym wzgledem, że psiaków nie przybyło :p[/quote] właśnie później też tak sobie pomyślałam że chodzi o to że psiaków nie przybyło... więc pod względem wrażeń mamy po równo rozumiem?? :razz: nas jak szłyśmy do sklepu na Bozywer jacyś ludzie szczuli psami, potem jeszcze latałyśmy i szukałyśmy actimeli <lol> wcześniej jeszcze mnie prawie ten od spaniela zeżarł- na szczęście nie udało mu się dzięki temu że do akcji wkroczyli pracownicy (ale to moja wina była :P już nie ważne co i jak :P ) no i później jeszcze tylko te wydanie psiaków do Niemiec i chyba już był koniec wrażeń ;)
×
×
  • Create New...