O wynikach Piotrunia dowiedziałam się dopiero wczoraj. W laboratorium, w kupalach Piotrunia nic nie znaleziono [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_rolleyes.gif[/IMG] Niestety nie jest to powód do radości-bo kot nadal ma biegunkę. Badania będziemy powtarzać, bo zdaniem wetki kupal za długo leżał w labie i "wszystko mogło się już rozłożyć". Jeśli drugie badanie niczego nie wykaże to ja już nie wiem. Pewnie wtedy zrobimy USG, wetka się łudzi, że to głupie lamblie. Ja już sama nie wiem. W dodatku Piotruś zajmuje się zawodowo obgryzaniem wiklinowej półki, której kawałki ostatnio znalazłam w kuwecie [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_eek.gif[/IMG] I żyj tu babo z kotem! [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_wink.gif[/IMG]