No to się tu wpiszę.
Biedrona jest genialna! Została przechrzczona na Dorkę (bo krótsze).
Za właścicielką chodzi krok w krok, niestety boi się mężczyzn (wszystkich) i parasoli :diabloti:. Kota zaakceptowała.
Schronisko jej nie służyło, musiała być tam w potwornym stresie. Teraz poznaje świat na nowo, jest bardzo ciekawska. Ładnie podróżuje w tramwaju/autobusie, ale niestety trzeba ją tam wnosić.
Na 3 piętro też została wniesiona, bo nie chciała wejść, ale już dzisiaj ładnie chodzi po schodach.
Dopiero dzisiaj się wysikała...
A mój Fredzio nie cieszy się z przyjaciółki :mad: