[quote name='łodzian3333']bo od pewnego czasu poszukuję właśnie onka[/quote]
łodzian3333, jeśli będziesz szukał nadal Onka to...proszę weź pod uwagę to co napisze poniżej:
Wczoraj byłam z TZ w lesie w
miejscu gdzie często jeździmy, czekałam tam na niego i nagle widzę
psa-pieknego ONka....zaczął się łasić, włazic mi do auta, śmierdział
niemiłsoiernie mokrym psem, dawał łapę, bawilismy sie patykami(jak mu
rzuciałm kijka to 15 minut z nim biegał i szaał), zęby białutkie, młody,
wesoły.Poza tym piekny, nie "owczarek" w nawiasie, tylko normalny rasowy ON,
pieknie kątowany, niziutki zad.Jedyne co mnie zaskoczyło to żebra na
wierzchu...Oczyswiście jak rasowy dogomaniak maiłam w aucie ze dwie torby
psiego żarcia i on to wszytsko zjadł!
I teraz mam dylemat.To jest środek lasu, najblizsze domy sa jakiś km
dalej.Tydzień wczesniej tez tam byliśmy i mój Tz jak na mnie czekal bawił
się z tym samym psem!Czyli on tam albo koczuje albo nie wiem co..
Jak odjeżdzaliśmy znikłnam z oczu, pobiegł w strone tych domów.Obiecałam
sobie , ze jak bede tam nastepny raz to go zabiorę.Ale sama nie wiem.A jak
on jest czyjś?Tylko czemu jest zachudzony i spotykam go w środku lasu?
co myslicie?mam go zwinąc?
jesli miałabym dom na oku, to mam gdzieś takich włascicilei co puszczaja psa samopas po lesie i na dodatek go nie karmią
----- Original Message -----