Napisałam PW do założycielki wątku. Mam nadzieję, że napisze coś na temat dalszych losów własnej interwencji- bo wierzę głęboko, że podjęła jakieś kroki (chociaż nie mam żadnej wiedzy w tej kwestii- ale nie mieści mi się w głowie, żeby nie walić we wszystkie możliwe drzwi, jeśli to, co widziała było tak drastyczne, jak tu opisała).
Agnieszka- napisz coś. A jeśli potrzebujesz konkretnego wsparcia czy pomocy- wołaj po prostu.
M.