Siedzi i łobuzuje, buty mamie chowa a to pod wiaderkiem, a to w ogródku między kwiatkami - pomysłowa jest, trzeba przyznać ;)
Co lepsze łupy zaciąga do budy, wynosi kocyki i znosi w jedno miejsce na podwórku , potem się wykłada całymi dniami...
Pozatym obrażalska jest niesamowicie, a i zazdrość jej nie obca! Jak bawię się z maluchami ona potrafi wskoczyć mi na głowę, pchać się na chama, żeby tylko dostać do twarzy i walnąć buziaka! Posłuszna jest bardzo, reaguje już na zostań, ale nie wolno na nią krzyknąć (no a ja nerwowa ostatnio jestem) bo zaraz się obraża i zaszywa się w budzie nie reagując na żadne błagania...
Przyszły właściciel będzie miał z nią wesoło. Ja jeszcze nie miałam u siebie takiego numerka ;)