Cioteczki kochane- Celinka wszystkich bardzo mocno pozdrawia i przesyła buziaki.
Rozmawiałam z nią przed chwilą, trzyma się dzielnie. Nie płakała na szczęście, bo ja bym płakała wtedy razem z nią, a nie o to chodzi przecież. Celinka jest silną kobietą i przetrzyma wiele, tylko sam pobyt w szpitalu Ją dołuje. Ma już ich dość, czemu nie można się dziwić, za wiele ostatnio w nich bywała :shake:
Będzie dobrze! Może wypuszczą Ją w poniedziałek, ale czy na pewno to dopiero podejmą decyzję na poniedziałkowej porannej wizycie.