Jump to content
Dogomania

zdrojka

Members
  • Posts

    4497
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zdrojka

  1. Z tym terminem sterylki każdy mówi co innego, jeden, że przed cieczką, drugi, że po pierwszej, Ty z dr Sumińską, że po drugiej... Tak na zdrowy rozum też zrobię po drugiej, niech ta gospodarka hormonalna się uspokoi i zacznie działać, jak trzeba, bo wg mnie ta pierwsza cieczka to jeszcze takie niepoważne coś. Ryż z kurczaczkiem bardzo Małej smakuje. Tylko pojęcia nie mam w jakich proporcjach to gotować i ile tego powinno być na dzień dla 12 kg suńki. Majtki sobie spryciara zdejmuje już sama, bardzo ich nie lubi, bo nie może się dostać tam, skąd pachnie. Ale na sczęście mało plami albo sama po sobie sprząta, jak nie patrzymy :razz:
  2. Tekst na allegro, sklecony w pośpiechu, więc jeśli ktoś wymyśli inny, to bardzo proszę: [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Witam, to ja, Pchełka![/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Błąkałam się dłuższy czas w okolicy działek pod Ciechanowem. Dobrzy ludzie trochę mnie dokarmiali, ale nikt nie chciał mnie zabrać do domu, gdzie miałabym dobrze i byłabym najukochańszą psinką na świecie. Zamiast tego co chwilę ktoś mnie przepędzał, gonił i krzyczał na mnie. Trochę straciłam wiarę w ludzi, ale trafiłam na szczęście na takich dobrych, którzy mnie przygarnęli, zaprowadzili do weterynarza i otoczyli opieką.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Niestety los tak chciał, że nie mogę u nich zostać na stałe. Szukam domku na całe moje długie życie, bo jestem jeszcze młodą suńką, mam około roku.[/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman] [/FONT][/SIZE] [FONT='Times New Roman']Itp. pdnośnie sprawdzenia domku, zakończenia aukcji przed czasem itd...[/FONT]
  3. Będzie, z komórki co prawda, ale jutro :p
  4. beatko, już nie wiem, czy to Dorota się odezwała, czy nie to nie ona. Dałam jej kilka linków do aukcji, może na razie poczekajmy, zobaczymy, co Dorotka wystawi. Ale jeśli mogę to z Ciebie skorzystam w razie co :p
  5. Nie za ma co :loveu: To ja Wam jestem bardzo wdzięczna. Właśnie dostała w spadku moje stare majtki, związane gumką na tyłeczku, bo kapie z niej coraz bardziej, a mamy jasną wykładzinę w pokoju :p
  6. Berbeluszku - to Ty, Dorota?
  7. I jak zwykle narobiłam paniki :oops: Byłyśmy na SGGW, bardzo sympatyczny wet ją obmacał, stwierdził, że ma troszkę bolący brzuszek, dał tylozynę (czy jakoś tak) w zastrzykach na 5 dni i nakazał dietkę. Część sensacji zrzucił też na karb pierwszej w życiu cieczki. Była faktycznie trochę odwodniona, więc dostała całą butlę kroplówki podskórnie :crazyeye: Jej, jak to okropnie wyglądało, zrobiły jej się takie 3 balony ze skóry, ale tak jak powiedział, po pół godziny zaczęły się ładnie wchłaniać, teraz ich już prawie nie widać. I odżyła po nich znacznie.
  8. Bardzo dziękuję, wyślę wieczorem :loveu:
  9. Na razie najgorsze, że dostała rozwolnienia, nie je i za mało pije, zabieram ją do weta zaraz. Źle się czuje, jakaś taka osowiała...
  10. A pomógłby ktoś z allegro? Tekst jakiś wymyślę, ale nie teraz, muszę z moją Małą do weta.
  11. Z umową już wiem, mam druk od Justynyvege, ale proszę o choć ciut zainteresowania.
  12. Mam ogromną prośbę, nigdy nie wyadoptowywałam suńki, a trafiło się znajomym takie malutkie cudo: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=74734[/URL] Przepraszam za offa, ale sama nie wiem już gdzie szukać pomocy. Ania
  13. Rita&Diana, bardzo dziękuję, że jesteś :loveu: Nigdy nie wyadoptowywałam suńki i już sama nie wiem, gdzie szukać pomocy, a malutka nie może zostać zbyt długo tam, gdzie jest.
  14. Maciek, ja Cię ukatrupię! Musiałeś wykrakać z tą cieczką?:mad:
  15. Bardzo prosimy o pomoc, bo sunia nie może zbyt długo przebywać u kochanej babci Doroty.
  16. Odezwała się do mnie znajoma z informacją, że jej córka na działce pod Ciechanowem znalazła i przygarnęła tymczasowo suńkę. Mała jest młoda, ma ok. roku wg weterynarza, jest już po szczepieniu na wściekliznę. Jest nieduża, sięga trochę ponad pół łydki. Uwielbia się bawić, jest posłuszna, choć czasem kradnie skarpetki :evil_lol: ale nie niszczy, tylko wynosi i pilnuje. Jak na razie je suche, nie jest wybredna. Lubi psy, z suniami na razie nie wiadomo do końca, ale będąc na rękach nie atakowała. Koty goni, jak uciekają. Dorota może przywieźć suńkę, jeśli domek znajdzie się poza Warszawą. Kontakt na 695203231 lub dorotka.matysiak[małpa]wp.pl Bardzo prosimy o pomoc w szukaniu domku, w ewentualnym jego sprawdzeniu, jeśli będzie poza Wawą. [IMG]http://img113.imageshack.us/img113/3910/pchelka1oq2.jpg[/IMG] [IMG]http://img71.imageshack.us/img71/6176/pchelka2lo1.jpg[/IMG] [IMG]http://img502.imageshack.us/img502/3231/pchelka4vp7.jpg[/IMG] Halo, Warszawo, prośba o pomoc!
  17. Bazyl, ja sobie wypraszam takie zachowanie, co to w ogóle jest tak straszyć ciotkę Tweety i nas tu wszystkich:mad: :p Zdrowiej "na już" i do brykania się bierz :eviltong:
  18. Od Zosi z Krakowa dostałam bardzo fajny pomysł, będę robić jej grzanki na maśle, to już da się wziąć w torebce w kieszeń :p
  19. Mała uwielbia dzieci :p Spotkała się dziś z Adasiem, synem sąsiadów moich rodziców, nie mogła go spuścić z oczu, a jak ją pogłaskał była najszęśliwsza na świecie :loveu: Z chodzeniem na smyczy powoli coraz lepiej, ale jeszcze duuużo przed nami. Jutro najprawdopodobniej wybierzemy się do weta, chciałabym zrobić badanie krwi, ogólnie, żeby ją obejrzał itp. Muszę popytać, gdzie w Wawie jest dobry wet, chciałabym mieć takiego "rodzinnego", który prowadziłby ją już na stałe. Zastanawiam się nad SGGW, zobaczymy. Nie mogę znaleźć czegoś, co mogłoby służyć dla niej jako nagroda :crazyeye: Nic z jedzonka jej nie interesuje, w ogóle nie je zbyt dużo, dobrze jej było w Miedarach i nie jest łasuchem.
  20. Oj koniecznie, a może jakieś zdjęcia dasz radę zrobić?
  21. Marudko, chodzi na rozwijanej 5-metrowej smyczy, w szelkach od przedwczoraj. Ale i tak, jak widzę, że zasuwa do przodu, to cofam rękę ze smyczą, żeby miała choć metr tej amortyzacji, zanim ją szarpnie.
  22. Bardzo się cieszę :loveu: Aszka była jedną z suń, nad których adopcją się zastanawiałam, było mi trochę przykro, że to nie ona do nas trafiła, tylko Mała (dawniej Bródka z Miedar), ale widzę, że nie dalibyśmy sobie rady z takim dzikusem. A dom tymczasowy ją na pewno zsocjalizuje, nauczy się szybciutko, jest młoda. A przy tym śliczna, więc raczej nie będzie kłopotów z domkiem stałym. Hop! jak już będziesz wiedzieć, że nadaje się do nowego domku, daj znać, to wstawię ją na forum u mnie w pracy, bo teraz obawiam się, że jest za wcześnie, by ktoś się zgodził ją wziąć. Nie wiem, czy to coś da, ale zawsze lepiej, jak jest w większej ilości miejsc ogłaszana. Daj na PW dane i nr konta, coś tam postaram się przelać, niewiele, ale każda złotówka się liczy, prawda? :p
  23. Wiem, ale ja bym chciała "na już" :evil_lol: Byliśmy na łąkach przy Lesie Kabackim, trochę mniej ciągnęła, było spotanie z goldenem, nawet jakby chciała się bawić. Ale na smyczy ciężko. Posłanko się spodobało, na szczęście, bo by mnie Jarek ukatrupił, jakby to było znów coś, co będzie do oddania, a troszkę zapłaciłam :eviltong: Dałam Małej marchewkę. Migacz traktował marchewki jak kość, zabierał ze sobą w najdalszy kąt ogrodu i wcinał, aż mu się uszy trzęsły. A Mała? Potraktowała to jak patyk, który trzeba rozdrobnić na jak najmniejsze kawałeczki, nic nie zjadła, za to podłogę mamy pomarańczową :mad:
  24. Dziewczyny z adopcji posokowców działają, zgłosiło się kilka domków, czekają na wypełnione formularze adopcyjne i będą wybierać.
×
×
  • Create New...